Logos
Jeśli chodzi o Devy to pamiętam, że robiłam różne rzeczy, ale zawsze było to tworzenie, z Boskiej Inspiracji. To jakby Bóg tworzył przeze mnie, a ja byłam tym Tworzeniem i w pełni z tym zgodna. To dawało mi szczęście:)
A tworzyło się bardzo różne rzeczy od wszechświatów, wymiarów, po planety, a także rośliny i zwierzęta.
Jednak devy też podlegają prawom karmy, także upadają, najczęściej wciągane są w misje, bo są to istoty dość opiekuńcze, zwłaszcza wobec tego co stworzyły. Więc tutaj był podatny grunt. Jeśli chodzi o formę jaką przybierają Devy to ja pamiętam etap gdzie nie było się formą, a jednocześnie mogłam być każdą jaką zachciałam. To jak świadomość, która jest nieprzenikniona, może przenosić się między wymiarami, przestrzeniami, formami trudno to z obecnym stanem świadomości tu w materii pojąć.
Trochę jak fantastyczne stworzenie " mimik", może przyjąć każdy kształt jak tylko zobaczy.
Nadal mnie forma kręci, różne przejawy formy : kolor, kształt, dźwięk, zapach, podmuch powietrza, różne energie oraz ich kombinacje i efekt energetyczny jaki z tego wychodzi. Jednak wszystko to jest jak farby na palecie. Fascynująca jest różnorosność. Można być wszystkim i jednocześnie nie być. Trochę jak zabawki, któych się na dany moment używa. I silna potrzeba twórcza, jak nie maluję, nie zajmuję się np jakąś formą sztuki, to zaczynam mimochodem i tak robić coś innego np ciągle zmieniam kolor włosów i w sumie w każdym się odnajduję;) Jednocześnie lubię całkowitą naturalność.
Jednak Devy rownież upadały, modlono się do nich, robiono z nich guru, wybrańców, wybawicieli, nakłaniano do misji, walk( miały moce, dużą świadomość i sporo istot chciałaby mieć je w swoich szeregach dla własnych celów). A one pierwotnie nie mają z tym nic wspólnego. Osobiście wkręciłam się w bycie Archaniołem, "władcą karmy" w sensie istotą wymierzającą sprawiedliwość, z przekonaniem, że tylko tak inne istoty mogą się nauczyć. Ciężką karmę sobie w ten sposób wyprodukowałam.
Dlatego jak czytam o modlitwach do dev to krzywo to widzę. I nie czuję by było to naturalne.