Autor Wątek: Reakcja na afirmacje  (Przeczytany 73851 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 12:28:05 »
Kaja.
Nie masz obowiązku mi przytakiwać i ja tego od ciebie nie oczekuję.
A jeżeli nie wiesz co poza tym mogłabyś mi odpowiedzieć to twój problem.

Doktor X, Semira - dziękuję :)

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-04-16, 12:26:25 »
Inga
"Na tym forum też jest mnóstwo ludzi którzy lepiej ode mnie wiedzą co mam w środku i jaka ja jestem.
Nie mam już siły aby z tym walczyć. Muszę się pogodzić z tym że nie potrafię siebie opisać tak aby było to zrozumiałe dla innych, jestem na to za słaba i mam zbyt małą siłę przebicia aby przeforsować mój obraz siebie. I tak inni zawsze będą wiedzieli lepiej ode mnie co ja mam w środku.
Muszę przestać o sobie pisać."

Inga,ale sa tez tacy ,ktorym Twoje posty wiele pomogly:)
A to,ze nie jestes przez wszystkich rozumiana to co z tego?Nie musiasz sie przeciez nikomu tlumaczyc.Ja tez nie rozumiem czasem niektorych osob tutaj,ale nie jest moim obowiazkiem ich rozumiec :)

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-16, 11:57:02 »
Inga a jaki jest cel twojego pisania na forum? Rad nie potrzebujesz to już wiemy.
Przekonanie nas że jesteś ciemnością, że nic na Ciebie nie działa (z wyjątkiem terapeuty). Że nic nie czujesz?  Mamy Ci w tym przytakiwać?

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-16, 11:49:34 »
Ah Inga, niełam się :)
Napewno dasz sobie rade, prędzej czy później odkryjesz samą siebie.
Ja też lubie jak jesteś.
Trzymaj sie

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 10:42:07 »
Nie wiem kim jestem ani jaka jestem, brak mi własnej tożsamości. A czuję bardzo silne presje mówiące mi jaka jestem. To mi bardzo zaburza proces budowania siebie, polegający na odkrywaniu tego jaka jestem i kim jestem. Ciągle muszę walczyć z tym co do mnie płynie i zaciskać głowę aby tego nie wpuszczać. A przez to jeszcze bardziej odcinam się od siebie.

Moja mama nigdy mnie nie słuchała bo zawsze sama lepiej wiedziała jaka ja jestem , co lubię, czego chcę i co ja myślę. Nigdy mi nie pozwoliła wyrazić siebie.
Na tym forum też jest mnóstwo ludzi którzy lepiej ode mnie wiedzą co mam w środku i jaka ja jestem.
Nie mam już siły aby z tym walczyć. Muszę się pogodzić z tym że nie potrafię siebie opisać tak aby było to zrozumiałe dla innych, jestem na to za słaba i mam zbyt małą siłę przebicia aby przeforsować mój obraz siebie. I tak inni zawsze będą wiedzieli lepiej ode mnie co ja mam w środku.
Muszę przestać o sobie pisać.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 10:17:25 »
Albo przestanę o sobie pisać.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 10:17:05 »
Czuję się tak bardzo nierozumiana że się zastanawiam nad odejściem z forum.

Inga, faktycznie czasem cię nie rozumiem. Czasem próbuję się do ciebie przebić.

Ale cieszę się że jesteś tu :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 10:13:59 »
Czuję się tak bardzo nierozumiana że się zastanawiam nad odejściem z forum.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 10:09:25 »
U ciebie działa bo masz do czego się odnieść. Masz do czego porównać.
Nie da się stworzyć czeogoś z niczego. Musi byc chociaż zaczyn. Musi być jakikolwiek pozytyw. Jak jest sama ciemność to skąd ma się wziąc światłość?

Inga, a sam fakt że żyjesz, pomimo takich przekonań podświadomości? Czy to nie jest już coś? Czy to nie jest to światło, którego potrzebujesz? A te rzeczy, które udało ci się przerobić, puścić? To są fakty i pozytywy :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 10:03:59 »
U ciebie działa bo masz do czego się odnieść. Masz do czego porównać.
Nie da się stworzyć czeogoś z niczego. Musi byc chociaż zaczyn. Musi być jakikolwiek pozytyw. Jak jest sama ciemność to skąd ma się wziąc światłość?

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 10:00:26 »
Myślisz że gdyby to działało to mój terapeuta nie wpadł by na taki pomysł?

U mnie działa :)

Fakt, u ciebie nie musi. Tylko skąd wiesz, że nie działa?

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 09:56:45 »
Myślisz że gdyby to działało to mój terapeuta nie wpadł by na taki pomysł?

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 09:32:35 »
Czasem dobrze działa na podświadomość pokazanie jej innej wizji, pokazanie jej, że może być inaczej niż to do czego jest przyzwyczajona, przekonana.

Pomocne może być pytanie "Co zrobiłabym, kim byłabym bez tej myśli?". Szukanie też takich sytuacji w życiu, kiedy to jej przekonanie nie potwierdziło się. To czasem czasochłonnych proces, ale w pewnym momencie podświadomość sama załapuje, że może jednak jest inaczej.


Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 09:14:58 »
Od poczatku swojego życia byłam zabijana.
Moja podśwaidomośc myśli że życie polega na zabijaniu mnie i rowiązanie kazdego problemu widzi w zabijaniu mnie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 08:52:42 »
Nadal tego nie przerobiłam. Odpowiedzi jakie dostaję od podśwaidomości, jako reakcje na coś z czym sobie nie radzę to - zabić siebie. 
Moja podświadomość widzi tylko takie rozwiązanie.