w sumie to już dawno stwierdziłem doświadczalnie, że 95% tego co otrzymałem od mojego mistrza nie jestem w stanie wykorzystać a co dopiero mówić o całości tego co urzeczywistnił, stąd wartość dla wielu uczniów i wielbicieli różnych mistrzów takich pośmiertnych żywych bibliotek - zbiorowych czy indywidualnych (jak np. w przypadku Sai Baby), takich samo podtrzymujących się, albo "czytelni" podtrzymywanych przez różne zabiegi - kiedyś ten sam mistrz co poniżej mówił w jakimś filmiku, że wiele z takich ogólnodostępnych "czytelni" w Indiach zostało straconych bo nie miał kto pielęgnować i podtrzymywać aktywności znajdującej się w nich energii
tak czy siak z tego pdf wyłania się taki obraz że najistotniejsze w rd jest budowanie silnych podstaw, obecnie spotyka się wielu ludzi którzy mają jakieś duchowe wycinkowe odkrycia które traktują jak jakieś uniwersalne remedium na wszystko, a i takich którzy preferują drogę na skróty w poszukiwaniu silnych wrażeń, albo mają jakieś dziwne objawienia które biorą za prawdę i w oparciu o jakieś tam doświadczenia uznają się za kompetentnych do nauczania, a jest to zwyczajnie odleciane i powierzchowne (zwykle podporządkowane innym najczęściej osobistym celom, a już jak ktoś taki przeżywa przy tym jakieś silne schizy to wychodzi z tego parodia rd), ot współczesna plaga związana z dostępnością pewnej wiedzy i brakiem przygotowania na jej przyjęcie : )