Autor Wątek: Ceremonia Ayahuaski - dyskusja  (Przeczytany 58645 razy)

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-05-12, 19:42:29 »
:) Czyli bardziej kompetentny jest Martinus sprzed 3 miesięcy, który nie próbował wtedy Aya i był nastawiony anty. Ciekawe :). Oczywiście, gdybym po 4 ceremoniach mówił, że to syf, że broń może nie idźcie itd., że syfi itd...... Wtedy byłaby to właściwa według Was reakcja. :)

1. Martinus sprzed 3 miesiecy to Martinus sprzed 3 miesiecy, a nie z teraz ;) tamtego już nie ma ;)
2. Ciekawe to jest to że byłes niby anty i poszedłeś ;)
3. To chyba Ty oczekujesz konkretnych reakcji od innych

Nie jestem anty , jak ktoś chce stosować, lubi, podoba mu się, to fajnie, ale nazywanie tego rozwojem to druga sprawa. A inni mają prawo do własnego zdania. Jest coś takiego jak dysonans poznawczy i jak Twojej podświadomości się to podoba, jako urozmaicenie , doświadczenie, no to będzie w tym widzieć pozytywy, takie podstawowe powiedziałbym prawo, że jak ktoś jestr w coś zaangażowany EMOCJONALNIE, jego podświadomość tego chce, co tu widać po niektórych wpisach, to będzie mówił, że to dobre itd

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-05-12, 19:28:18 »
Moje wnioski wynikają ze współpracy z osobami które stosowały ayahuaskę, a które potem korzystały z regresingu, wglądu któremu ufam i który jestem w stanie stosować również patrząc na zdjęcie/wideo i karmicznej pamięci szamaństwa z peru (również w roli uczestnika). Oczywiście że bardziej ufam własnemu wglądowi niż kogoś kto to stosował, czy kogo pociąga to. Piszę to też z pozycji osoby która kompletnie odstawiła teinę czy kofeinę (alkohol itd.) wiele lat temu i która widzi zauważalną zmianę w odczuciach które te substancje powodują (miałem w międzyczasie okazję to przetestować i zauważyć w oazie spokoju a czasem emocji:) nowy a niefajny rodzaj odczucia, nienaturalny w kontekście tych dwóch).

I przede wszystkim z tego że zwracam uwagę na różnicę jaka pojawia się przy medytacji a przy stosowaniu np. ayahuaski - różnicę w samym procesie, który nie jest w stanie się pojawić w medytacji. Dlatego wcześniej wystosowałem pytanie, nad którym można medytować - dlaczego w medytacji nie działa to jak przy ayahuasce i dlaczego pewne rzeczy nie są w stanie wystąpić (przy medytacji). To jest bardzo ważne pytanie które warto sobie zadawać. To jest ta subtelna różnica z powodu której chętnie odradzam takie eksperymenty. Zgadzam się też z tym, że potrzeba rozważać skuteczność (brak skutków ubocznych) w długofalowym okresie. Ja patrząc na energetykę "weteranów" czy szamanów, nie mam pozytywnego zdania.

edit - Jeszcze dodam odnośnie samej chemii mózgu - zażywając substancję psychoaktywną nie ma się wyjścia by wpaść w dany stan zmienionej świadomości (nie będący medytacyjną uważnością) póki organizm się jej nie pozbędzie i nie odtruje. Przy praktykach bez "dopalania" coś takiego się nie dzieje. Stany zmienionej świadomości zależą wtedy od emocji, bądź ich braku i trwają aż np. dany proces emocjonalny się zakończy, albo inny utrwali (w formie głębokiego spokoju) i kontrolowany jest przebieg z tego poziomu. Wpływ substancji psychoaktywnych nie ma nic wspólnego ze stanami zmienionej świadomości wywoływanymi np. emocjami czy rozwijaniem głębokiego spokoju i uważności, bo tu działa po prostu wpływ substancji na mózg aż się wyczerpie. Ja jednak wolę by proces wchodzenia w takie stany rodził się sam, naturalnie i tak samo kończył. A nie trwał jeszcze gdy sam umysł go nie tworzy.
« Ostatnia zmiana: 2015-05-12, 19:38:20 wysłana przez Witek D. »

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-12, 19:23:16 »
Wiem, że nawet małe dzieci uczestniczą w ceremonii Ayahuasci, kilku letni i mniej. Biorą zwykła dawkę, jak dorośli. Z tą różnicą, że nie wymiotują, nie mają wizji itd.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-05-12, 19:11:13 »
Daniel
Zrobiłes trochę zamieszania, bo w tytule artykułu pisze Ayahuasca a nie przyjmowałes tej substancji

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-12, 18:57:26 »
Też uważam, że bardziej kompetentni w temacie są ci ktorzy nie próbowali.

:) Czyli bardziej kompetentny jest Martinus sprzed 3 miesięcy, który nie próbował wtedy Aya i był nastawiony anty. Ciekawe :). Teraz po 4 ceremoniach jestem mniej kompetentny. Ha ha :). Przeżyłem, doświadczyłem, nie bazuję na wyobrażeniach itd. Ale po tych ceremoniach jestem już opętany przez astral Aya i reklamuję nielegalnie narkotyk Aya. Więc strzeżcie się ataków z astrali! :) Jestem już opętany przez siły nieczyste! :) Oczywiście, gdybym po 4 ceremoniach mówił, że to syf, że broń może nie idźcie itd., że syfi itd...... Wtedy byłaby to właściwa według Was reakcja. :)

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-05-12, 12:43:14 »
Po marihuanie tez by więźniowie byli spokojniejsi ze względu na obniżenie poziomu "teścia" ;) i ogolny rozwoj ciapowatości.
Też uważam, że bardziej kompetentni w temacie są ci ktorzy nie próbowali.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-05-12, 12:28:10 »
DarkAngel
To są właśnie internetowe teksty marketingowe. Badania dostępne dla specjalistów mówią coś innego jeśli chodzi o skutki uboczne. Ok. 30% osób ich doświadcza.  To, że ktoś widzi tylko pozytywne efekty nie oznacza, że nie ma skutków ubocznych krótko czy długofalowo. Jak z lekami. Więźniowie są mniej agresywni w Ameryce Południowej po zażywaniu. Tylko co z poczuciem własnej wartości i wartościami społecznymi? Odhamowanie w płatach czołowych w kontaktach z ludźmi przy obniżeniu agresji, to jeszcze nie zmiana samooceny.
Czy ta substancja poszerza świadomość, czy też ją podwyższa? Poszerzenie, to niekoniecznie równoczesne podwyższenie. Czy świadomość jest bardziej trzeźwa i przytomna? Jak energetycznie wyglądają te osoby pod kątem rozwojowym i czy nie zniszczyły sobie warstw ochronnych (znam takie przypadki) ?

Pamiętam ayahlaskę karmicznie i długofalowo nic mi nie dała w rozwoju. Bilans zysków i strat był ujemny na kolejne wcielenia.  I przede wszystkim na trzeźwo i przytomnie, ta energia to NUDA, jak każdy narkotyk.
 


DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-05-12, 11:50:37 »
Z tego co można wyczytać w internecie oraz dowiedzieć się od znajomych z portali to Ayahuaska Nie uzależnia
Wpływa pozytywnie na rozwój duchowy.
Leczy z wielu chorób w tym nowotworowych.
Potrafi pokazać co siedzi nam w podświadomości (tak jak Regresing ?)

ps. a według jednego znajomego który długo siedzi w RD to nic mu tak naprawdę nie dała a tylko utwierdziła w tym co już wiedział.

Z opisów wynika, że Aya (ta prawdziwa a nie jakieś tam związki chemiczne u pseudoszamanów) daje same pozytywne efekty. Nawet u ludzi nie rozwijających się duchowo.
A czytałem nie raz, że uwalnia narkomanów od uzależnienia.

To tyle co wiem z netu. Sam dopiero za kilka lat spróbuje to napiszę na pewno jak było.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-12, 11:11:40 »
interesujące wątki polityczne, np. ze Stanem Tymińskim,  ale nie tylko:
http://polska.newsweek.pl/ayahuasca-narkotyk-uzaleznienie-zakup-newsweek-pl,artykuly,341625,1.html

"Dziki Mietek nie pamięta złych przygód. Chętnie wspomina, jak po ayahuasce przewidział atak na WTC. Opowiedział o tym w chicagowskim radiu u Sylwestra Skóry. Wkrótce zadzwonili do niego smutni panowie z FBI. Poprosili, żeby trzymał język za zębami. Mietek wie dlaczego: – Z wizji dowiedziałem się, że wszystko, co będzie mówione o zamachu, będzie mijać się z prawdą."

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-05-12, 10:39:01 »
Mnie by interesował taki eksperyment, że ktoś przez 3-6 miesięcy pracuje solidnie nad jasnością, trzeźwością i przytomnością umysłu i potem wnioski co się zmieniło. Warto pamiętać, że w przypadku odstawienia każdej substancji psychoaktywnej są lepsze i gorsze dni, ujawnia się to co było nią przykryte, stłumione, wyparte i wtedy przydaje się pomoc specjalisty w przejściu przez trudniejsze momenty.
Próba kontrolna minimum 20% z osób zażywających.

Dark Angel
Ważniejsze dlaczego i po co, a nie, że coś jest zakazane.


Akceptacja tego jakie coś jest takim jakie jest daje wolność:)
Oddzielam też Człowieka od jego chwilowych intencji, decyzji i doświadczeń.




Daniel

  • Gość
[#]   « 2015-05-12, 10:32:53 »
Hegemon,
ale ostro spaliłeś gumy, ho ho, prawie jak koleś Golfem II pod dyskoteką w remizie ;)

Raz, nigdzie nie pisałem, że próbowałem Ayahuasci - polecam przeczytać na trzeźwo, głęboko oddychając, i najlepiej ze dwa razy, to co napisałem. Natomiast, faktem jest, że ceremonia którą przeszedłem jest zarówno dla San Pedro jak i Aya jest IDENTYCZNA - technicznie różni się tylko substancja, którą w siebie wlewasz.

Dwa, wiesz, mam kolegę, który jest wytrawnym piwoszem - i dla niego dwa różne piwa to czasami niebo a ziemia - takie ogromne widzi różnice. Spoko, wierzę że Aya jest czymś zupełnie różnym od San Pedro, choć absolutnie nie zmienia to faktu, że jedno i drugie to psychodeliki, podobnie jak grzybki czy LSD, i obydwie substancje były "duchowo" wykorzystywane przez szamanów z Ameryk. Dodatkowo, opisy jazd na jednym jak i na drugim są praktycznie identyczne. Koniec i kropka.

No i finalnie, skoro nazywasz mnie starym ćpunem, to trochę szacunku zatem, bo w końcu czy to wypada młodemu ćwikowi uczyć starego wyjadacza? ;)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-05-12, 10:10:14 »
Dark Angel
W niektórych narkotykach są substancje z zastosowaniem leczniczym i w tym sensie mają one sens - jeśli by lekarz zapisał dane substancje :) Ale to osoby zdrowe zazwyczaj używają tej linii argumentacji, by móc sobie zracjonalizować używkowanie. Ja jestem za tym, by to co działa, miało zastosowanie w medycynie i pod okiem lekarza, nie dla rekreacji.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-05-12, 08:48:04 »
Wpierw zakazali narkotyków. Biorą się za pozostałe zioła i leki homeopatyczne. A przecież są tacy co twierdzą, że marihuana i ayahuaska leczą raka.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-05-12, 00:24:26 »
REKLAMOWANIE NARKOTYKÓW JEST W POLSCE PRAWNIE ZAKAZANE!

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-05-11, 23:03:45 »
Jak ktoś nie próbował jak najbardziej powinien się wypowiadać, bo nie w tej energii i widzi coś z boku.
Jak dziecko nie próbowało alkoholu, to ma prawo się wypowiadać co o tym myśli z poziomu swojego odczuwania. Mimo, że jest "niżej".
Na temat opętania powinni wypowiadać się nie opętani. Tak samo terapeuta ma prawo się wypowiadać o lękach, depresji, zaburzeniach żywienia, uzależnieniach, nawet jeśli tego nie doświadczał. Tak jak trener sportowy, który nigdy nie był zawodnikiem.
Itd. Przykładów jest wiele.

Natomiast szaman to nie terapeuta. To tylko porównanie, ale dające błędne skojarzenia. Szaman to osoba, która zastępowała historycznie kontakt ze sobą i z Bogiem/Siłą Wyższą u mniej świadomych osób od niego. Jest wioskowym uzdrowicielem lub przewodnikiem, który ma swoją rolę.
Jakie są skutki, jeśli szaman ma realnie niższą świadomość od swoich uczniów i oni dostrajają się pod niego, odrzucając wszystko co jest powyżej niego?
Historia ludów opierających się na szamanach w swoim rozwoju pokazuje, że trzeba być ostrożnym i niezależnym.

To co zwróciło moją uwagę, to, że niektóre wypowiedzi pachną marketingowo, a nie rozwojowo.

Teraz jestem w energii buntu, więc mam NIE na wszystko co ma też negatywne skutki. Szczególnie, gdy ktoś ich nie widzi/nie chce widzieć.
Jeśli widzi, że są te negatywne skutki, ale ważniejsze są na dany moment pozytywne efekty, to jest dla mnie w porządku. Jeśli uwolni te negatywne skutki, to zachowana jest świadomość, wolność i niezależność.

Najbardziej mnie ciekawi czy po takim używaniu substancji psychoaktywnych jest pójście dalej w danym życiu, czyli np. nieuwarunkowany rozwój poprzez energie, decyzje i świadomość, jak np. w medytacji. I skutki w okresie ok. 10-30 lat od zażywania.