co za czasy na forum nastały ; ) w jednym wątku wypada tłumaczyć, że narzekanie nie jest rozwojowe, a w kolejnym, że ćpanie ...
niezależnie czy motywowane chęcią ucieczki i odlotu, eksperymentowania z nie wiadomo jak uzasadnianym poczuciem bycia ponad negatywnymi skutkami takich eksperymentów (ciekawe skąd nagle ta pewność i pełny ogląd sytuacji?) , czy wynikające z zachłanności na nowe i szczególne wrażenia , albo pod wpływem mody czy z powodu aury tajemniczości i zakazanego owocu, albo dlatego, że ma się nadmiar kasy z którą chyba nie wiadomo co zrobić i robi się etno turystykę żeby być oryginalnym i wywrzeć wrażenie na innych, albo w ramach podkreślania swojej wolności w której to definicji pomieszało się różne pokręcone idee i wyobrażenia , albo dlatego, że można sobie poćpać i się nie uzależnić, albo dlatego że farmakologiczne zaburzanie postrzegania, odczuwania i myślenia miałoby mieć szczególną moc uwalniającą niedostępna bez tego itp. , więc info jest takie:
tak czy siak ćpanie nie służy rd : )
ostatnio oglądam serial "dawno dawno temu" i tam jest często powtarzany taki zwrot jak jakaś mantra, że "magia ma swoją cenę"
(wypadałoby tutaj zachichotać jak Rumpelsztyk haha) , spokojnie można to odnieść do zażywania środków psychoaktywnych, to że ktoś nie chce widzieć ceny magii, czy pod wpływem zaburzenia działania ośrodków w mózgu nie jest w stanie zobaczyć skutków zażywania substancji psychoaktywnych , niestety nie uwalnia od tych skutków
poza tym z tego co zrozumiałem skutki zależą od trzech czynników;
a) substancji psychoaktywnej
b) zawartości podświadomości
c) szamana który to prowadzi
zrozumiałem też że przychodząc na taka ceremonię ani jednej z tych składowych nie jest się w stanie w pełni skontrolować, sam wywar pomijając już jego naturalne właściwości i skutki uboczne , może być bez wiedzy zażywających " wzbogacony" w jakieś inne dodatki jeszcze bardziej trujące, z tego co wklejałem poniżej wynika, że towar przemycają do Polski , więc to może być cokolwiek pod jakąś wspólną nazwą, z podświadomości może wywalić jakiś syf albo wejść coś nieprzyjemnego w czasie gdy naturalne bariery ochronne są zdjęte, a zmysły również te wewnętrzne przymulone, sam szaman, czyli gościu którego spotykamy często po raz pierwszy w życiu przed ceremonią i nawet na pierwszy rzut oka najbardziej wydający się wiarygodny i sam będący przekonanym o swoim boskim posłannictwie, może okazać się kimś zupełnie innym - więc jeżeli ktoś potrafi ocenić w 100% trafnie wszystkie te czynniki, rozpoznać swoje intencje i przewidzieć wszystkie skutki to zwyczajnie chyba nie potrzebuje tego? do reszty pozostaje pytanie:
po co ? w jakim celu? czy naprawdę warte jest to ryzyka i ceny?