Autor Wątek: Związki i droga duchowa  (Przeczytany 134165 razy)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-06, 16:06:34 »
Ludzie lubią ten stan chocby dlatego że wydaje im się że wtedy czuja bliskość z kimś, więź, a może jest to sposób na tworzenie jej






Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-01-06, 06:55:32 »
Zastanawiam sie, czmu ludziom zależy, żeby się ktoś o nich martwił? Przecież to ani miłe, ani budujące. Martwiąca się osoba angażuje czas i energię w wyobrażanie sobie róznych nieszczęśźć. A jak wiadomo, to, na czym skupiamy uwagę, wzrasta. A więc w praktyce to nawet czarna magia.
Miałem kiedyś na sesji terapeutycznej klientkę, która cały czas rozpaczała, że nikt jej nie kocha. Mąż i dzieci zapewnialy ją, że ją kochają, ale.... ona "wiedziała", że "tylko ją oszukują, bo to nie to".
Wreszcie ją zapytałem, czy kiedyś ktoś ją kochał?
- Tak - odpowiedziała - Babcia mnie kochała.
- A co babcia robiła takiego szczególnego, że czułaś się przez nią kochana? - zapytałem.
- "Bo ona tak bardzo się o mnie martwiła! Całymi dniami siedeziala i martwiła się. A ja też ją bardzo kochałam i martwiłam się o nią.A teraz nikt sieo mnie nie martwi. Wszyscy tacy szczęśliwi i jeszcze mnie namawiają, żebym i ja była szczęśliwa.
I wreszcie pytam klientkę: - Czy to martwienie się to było miłe uczucie?
- Nonie - odpowiedziała, a za chwilę dodała: - Ale ja byłem głupia, że to wzięłam za miłość! 

FDX
 Zawsze można zacząć od pokochania siebie, potem Boga i wreszcie przejść przez terapię dla DDA.
« Ostatnia zmiana: 2012-01-06, 06:59:32 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-01-05, 19:19:09 »
Bez miłości nie ma rozwoju duchowego:) Bez związku może już tak, ale jeśli związek, to już raczej oparty na miłości. Seks też.
Nie jest to kwestia tego, że jakaś straszna kara za to się pojawi, ale jest to kwestia skali przyjemności i szczęścia (poprzez miłość) którą można tą drogą osiągnąć.

FDX

  • Gość
[#]   « 2012-01-05, 18:58:09 »
A jesli ktos niechce takiej milosci ? Nie chce sie z nikim wiazac i wybiera samotna droge rozwoju ?

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-01-05, 18:45:09 »
Podchodząc tak do tematu trudno stworzyć z drugą osobą bliską relację, bo z góry zakłada się że potem będzie inna. Przez to zaangażowanie w związek jest niepełne, więc on sam nie jest tak przyjemny jakby mógł być.
Co to znudzenia to tu jest ciekawy artykuł na temat : http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=208.msg7218#msg7218

Mi chleb zawsze smakuje wybornie :)

Są różne smaki, ale tylko niektóre z nich są dla nas najlepsze. Poza tym druga osoba jest czymś bardziej kompleksowym, niż smak owocu. A czucie miłości działa na nieco innych zasadach, niż przeżywanie chwilowego zainteresowania. I potrafi być przyjemniejsze.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-05, 17:47:11 »
Klasyczne mnożenie doświadczeń i fałszywe wyobrażenia o miłości(prawdziwa miłość nie jest w stanie się znudzić). To wszystko jest do odreagowania.

W zdrowym, rozwojowym związku nigdy się nie będziesz nudził, nawet po kilkudziesięciu latach. Będzie Ci tak dobrze, że nawet do głowy Ci nie przyjdzie, aby szukać innej.

FDX

  • Gość
[#]   « 2012-01-05, 17:38:57 »
bo ta jedna sie znudzi a tyle na swiecie roznorodnych pieknych dziewczyn. To jak jedzenie ciagle tylko pomaranczy gdy obok leza wszelkie owoce swiata, od jagod, malin, winogron po dynie i kokosy.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-05, 17:35:37 »
Odpowiedz sobie szczerze na pytanie, po co Ci wiele różnych kochanek i czemu jedna, idealna dla Ciebie miałaby Ci nie wystarczyć?

FDX

  • Gość
[#]   « 2012-01-05, 17:23:42 »
Co do tematu
Czy to  normalne jak ktos niechce miec jednej kobiety/mezczyzny na cale zycie ? Np. chcialbym miec wiele kochanek, czy to wporzadku na duchowej drodze ? Czy bede musial pozegnac sie z pozadaniem jesli kiedys bede chcial dalej zajsc w swoim rozwoju ?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-12-27, 16:46:19 »
I już po wigilii.
Miałem tylko 2 prośby o uzdrowienie i OCZYSCZENIE po wigilijnej wieczerzy w gronie ukochanej rodziny.
Czyli, chyba reszta OK, sczęśliwa, zadowolona, spełniona?

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2011-12-24, 08:54:13 »
Sebo

To jest nas dwoje :-P...Jadę,bo chcę zbaczyć swoich rodziców jak nowopoznane osoby-daję sobie szansę na uzdrowienie :-)....

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-12-24, 00:44:57 »
Ola22 - w tym roku nie czuję wcale świąt. Jutro jadę na wigilię do rodziny a wszystko we mnie woła że nie chcę tam jechać.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-23, 23:47:18 »
Z moich doświadczeń też tak wynika. Myślę, że ruszane są głębsze pokłady, które mają możliwość wyjść właśnie przy osobach bardzo harmonijnych, przy innych nie ma pola do tego.
Ja od jakiegoś czasu mam koło siebie takie osoby i przyznam, że właśnie przy nich mi wywalają bardzo głebokie tematy, jest dużo miłości, czuję czasem taką błogość, spełnienie pewne w ich obecności, a za chwile jest mega wywałka. Doceniam to, że są, bo traktuje jako ciągłe oczyszczanie różnych wzorców, aż w końcu będę z takim partnerem i nie będzie wywalać. To trochę jak stopniowe pozwalanie sobie na coraz więcej harmoniii, miłosci, bliskości:)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-23, 22:12:36 »
Hydrozagatka
To logiczne, co piszesz. Tak warto czuć sie że jestem najlepszy pod każdym względem dla niej, odpowiednio atrakcyjny, fajny, mądry; najodpowiednjszy.
Tu jednak pojawiają mi sie obawy, czy ona dostrzeze i uzna tę najwyzszą harmonie we mnie? Czyli te w/w cechy?

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-12-23, 21:26:59 »
Z tego co wiem, nie tylko z własnych doświadczeń, ale i paru innych osób, to przy bardziej harmonijnych osobach (nawet nie 100%, ale wysokoharmonijnych) - kiedy jest niska samoocena, na wierzchu jakieś obciążenia związkowe, czy w relacjach z ludźmi - to potrafi wywalać wtedy dużo bardziej niż przy innych osobach.