<a czy nie ma znaczenia w tym przypadku, ze kobiety mają społeczne przyzwolenie na słabość, a mężczyźni nie? A "słabością" są również wady charakteru.>
Pewnie tak. Zapomniałam przecież jeszcze o nałogach: seksoholizm, alkoholizm, pracoholizm.
<Mi akurat te wady, co wypisałaś, szczególnie FOCHY, zniechęcają do każdego, bez względu na płeć.>
Mnie też, ale nie chodzi o zniechęcanie się do kogoś, tylko o postrzeganie kobiecości i męskości. Te wady mogą mnie zniechęcić do tej czy innej kobiety, ale nie ujmują w moich oczach kobiecości, męskości zaś tak i to bardzo.