Leszek
dzięki za odpowiedź ( związaną ze wsparciem) ciekawi mnie że w tej definicji skupiasz się jedynie na wsparciu związanym z działaniem, a pomijasz jakby leżące u podstawy pole wsparcia związane z tym o czym pisałeś w artach, czyli np. zasadą rezonansu pomiędzy duszami o wspólnym pochodzeniu , przy takim podejściu ewentualne wsparcie w działaniu jest naturalnym efektem istnienia wspólnej harmonii, oczywiście nie neguję że można wspierać różnych ludzi z którymi nie mamy tego czy innego rodzaju harmonii i tego rodzaju definicja jaka zapodałeś faktycznie jest ładna ,
przykład wsparcia jakie mam na myśli: niektórzy czują się dobrze w obecności pewnych ludzi ( może to być harmonia dusz, uzdrawiająca harmonia biopola, harmonia oparta na otwartości na boskie wibracje ,
pomimo np. że realizują obecnie inne cele , mają inne poglądy czy wykonują odmienne praktyki - np. ja tutaj czuję się swojsko pomimo obecności tych wszystkich różnic : )
o tutaj jest to zawarte i traktowane przez Ciebie jako naturalna podstawa wsparcia w związkach partnerskich i nie tylko:
"Trzeba zrozumieć, że możemy tworzyć w pełni harmonijne związki tylko z niewielką ilością osób. Dlatego warto na początek odpuścić sobie pożądanie bliskości z tymi, którzy nam się podobają, ale nie harmonizują. Potem odpuszczamy sobie tych, którzy harmonizują średnio i nawet dość mocno, a przy tym może nawet pociągają. I wreszcie pozostaną w naszej sferze zainteresowań wyłącznie osoby, z którymi harmonizujemy w maksymalnej ilości płaszczyzn. Tylko w tej grupie znajdą się ci, których nazywamy „bliźniaczymi duszami” lub „połówkami”. Z takimi warto wchodzić w bliższe relacje. Takie osoby istnieją, choć nie wszystkim udaje się je spotkać. To oczywiście zależy od zdolności do zaakceptowania harmonii.
Możemy mieć doskonałą harmonię z kilkoma osobami. To należy zaakceptować i niekoniecznie tworzyć z nimi pary. Kiedy bowiem chcemy z kimś spędzić życie, powinniśmy prócz miłości mieć pewność, że nasze cele życiowe i cele związku są przynajmniej zbieżne, że mamy podobne podejście do charakteru związku i posiadania potomstwa. Żeby nic nam w przyszłości nie zaburzyło harmonii. "
http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/265