Leszek
No tak

Ja co prawda też nie miałem dobrych przykładów, ale od początku miałem ogromną determinację do bycia spełnionym w tym konkretnym temacie, więc udało mi się jakoś wydobyć to co dobre ze swojego wnętrza, chociaż przyznam że też różne rozmowy z forumowiczami też dały mi do myślenia w kilku pomniejszych kwestiach. W sumie takie uświadomienie czego nie trzeba robić w związkach też może być dobrym kubłem zimnej wody, szczególnie jak się przesiąkło różnymi głupimi wyobrażeniami

Z dobrymi przykładami to już dużo trudniej, bo raz że niektóre mogą się negatywnie kojarzyć z powodu różnych obciążeń, to jeszcze dla każdego co innego będzie dobre - są oczywiście takie uniwersalne wartości jak szacunek dla siebie, akceptacji dla swoich decyzji, itp ale to już dość oklepane kwestie, który każdy zna i które nie działają na wyobraźnie tak bardzo.
Najbardziej podziała jak Pan Zbigniew, będący fanem wspinaczek górskich usłyszy, że jego wymarzona partnerka może nie tylko akceptować jego pasję, ale wręcz ją podzielać czy wspierać go w tym. A przy okazji może być ładna, inteligentna i mieć świetne poczucie humoru. Z kolei Pan Roman by się nakręcił, gdyby mu przedstawić wizję spokojnej, lubiącej przesiadywać w domku i oczytanej kobiety.
Najlepiej jest powiedzieć po prostu "pomyśl o czym marzysz, co byś chciał mieć i robić z najbliższą Ci osobą", a potem dodać "możesz to mieć, a nawet więcej - bo ta osoba może być przy okazji kochana, czuła, wspaniała pod każdym względem. I ona może Cię kochać, wspierać, cudownie inspirować, towarzyszyć Ci w twojej drodze przez życie, traktować Cię jako kogoś bardzo ważnego dla niej, dzielić się z Tobą wszystkim co dobre, dawać Ci prawo do błędów, spędzać z Tobą wolny czas w taki sposób, że będziesz każdą wspólną chwilę wspominał jak najlepszy czas w życiu i wiele innych"
