Autor Wątek: Związki i droga duchowa  (Przeczytany 133731 razy)

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-26, 22:49:31 »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-18, 11:07:00 »
http://facet.onet.pl/brzydki-nieatrakcyjny-a-przyciaga-kobiety-jak-magnes/513eq

nie wiedziałem gdzie zamieścić. O tym na co łapią się kobitki :-)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-11-12, 19:04:18 »
Ja mam przekonanie, pewnie do uzdrowienia, że wyzsze erd zminiejsza szanse  związkowe, bo mniejszy wybór ;) Przecież prawie wszystkie są  na przecietnym poziomie.

Co do wibracji miłości jako przyczyny rozpadu, to bym miał watliwości. Czy na pewno, chyba ze miały silne DDA.


Rzeczywiście przekonanie;) Tak jak ja mam przekonanie, że mężczyzn jest więcej, niż kobiet (chociaż krajowe statystyki mówią coś odwrotnego) i często pojawia mi się w otoczeniu więcej mężczyzn, niż kobiet, nawet gdy w grupie jest więcej kobiet. Chociaż lubię towarzystwo i jednych i drugich:)
Może to też wynikać z dzieciństwa, gdzie było więcej braci i kuzynów, z którymi się bawiłam w chodzenie po drzewach i takie tam, niż kuzynek.
Za to z kuzynkami spędzałam więcej czasu. Z jedną z nich przyjaźnimy się do tej pory - bratnia dusza:)

Wibracja miłości może powodować rozejście się związku...następuje to z miłością u osób otwartych na miłość.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 21:42:42 »
No tak.
nie wiem, czy u Ciebie, ale moze też w grę wchodzić rezonans i wtedy mocno wibruje - no na pewno, tak działa.
I jeśli partnerka wie o co chodzi, rozwija się, to jest zupełnie inaczej.

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 21:31:07 »
Też bym miał i nigdy bym pewnie na to nie wpadł gdyby nie sesja u Leszka po której zrobił się przełom choć pracowałem na niego to jednak uzyskanie odpowiedzi było jak znalezienie św. Grala.
Miały dda, ale czy i my nie deklarujemy RD, a potem uciekamy gdy wibracje za wysokie ?
To wcale nie takie rzadkie tylko w związkach tak na to nie patrzyłem.

To co je pociągało miałem, bo weszliśmy w bliskie i nie jednorazowe relacje .
Problem powstawał później i to czasem jakby nie było problemów stawało się problemem.
Teraz też czasem coś wyskoczy, ale moje partnerka już ma świadomość, że coś się dzieje i pracuje nad tym sama i z chęcią.
Nie zapeszam, ale jest z czasem coraz lepiej i lepiej.
Piszę nie żeby się chwalić tylko, żeby sobie uświadomić pare rzeczy i że warto wytrwale dążyć do naszych celów nawet gdy nie wierzymy, bo nie raz wątpiłem czytając art. Leszka z cudu o związkach.
« Ostatnia zmiana: 2013-11-11, 21:37:27 wysłana przez J034 »

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 21:22:19 »
Jakiś czas myślę nad tym i nie wiem czy wysokie (niż zwykle) erd jest gwarancją udanego związku.

Ja mam przekonanie, pewnie do uzdrowienia, że wyzsze erd zminiejsza szanse  związkowe, bo mniejszy wybór ;) Przecież prawie wszystkie są  na przecietnym poziomie.

Co do wibracji miłości jako przyczyny rozpadu, to bym miał watliwości. Czy na pewno, chyba ze miały silne DDA.

Jak tak widzę, to kobiety wybierają takich mężczyzn w których je coś pociąga. A to co ją może pociągać w mężczyźnie, każda może mieć inne.
« Ostatnia zmiana: 2013-11-11, 21:27:44 wysłana przez Mateusz »

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 21:05:23 »
Leszek

no to wgląda, że trzeba by wziąć za przykłąd osoby mające spełnione trwałe połówkowe związki (najlepiej wysokoerdowe osoby z naszego kręgu)  i nimi sie inspirować :-)

Jakiś czas myślę nad tym i nie wiem czy wysokie (niż zwykle) erd jest gwarancją udanego związku.
Pierwszy problem jaki miałem to dobrać kogoś żeby rozumiał, że nie tylko o jedzenie w życiu chodzi, a potem żeby chciała spokoju i harmonii, a nie jazd.
Potem jak już przebrnąłem przez te na pozór oczywiste i deklarowane przez wszystkich cele okazało się, że wibracja miłości nie dla wszystkich jest przyjemna i powoduje rozpad związku, a kobiety były na coraz wyższym erd tylko nie do końca wiedziały o tym i je to nie interesowało.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 19:09:54 »
J034
fajnie , good for you : )

tak się włączyłem w tym temacie bo bardziej patrzę na to pod kątem (bycia w ) harmonii, a ludzie tutaj jakby pisali pod kątem zgodności celów (harmonijnego dążenia) może chodzi w całokształtnej : ) ogólności o to samo , tylko punkt widzenia trochę inny i inne aspekty są bardziej uwypuklone/interesujące dla różnych ludzi tutaj

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 18:53:23 »
Frisky,
ja zdobyłem rewelacyjne płyty RSR w temacie związków i ćwiczyłem  równo odpuszczając tych niepotrzebnych ludzi nie tylko w związkach damsko-męskich.
Pomagały mi, bo moim zdaniem miałem podobne obciążenia więc temat trafiony.
Przy okazji zmieniałem pracę, znajomych.
Zajęło mi to niestety nie miesiące, a lata, ale jak porównam się z kolegami, którzy tego nie przerobili to doceniam ten wysiłek bo niestety dużo pracy kosztuje jak karma ciężka w tym temacie.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 17:33:38 »
Leszek
dzięki za odpowiedź ( związaną ze wsparciem) ciekawi mnie że w tej definicji skupiasz się jedynie na wsparciu związanym z działaniem, a pomijasz jakby leżące u podstawy pole wsparcia  związane z tym o czym pisałeś w artach, czyli np. zasadą rezonansu pomiędzy duszami o wspólnym pochodzeniu , przy takim podejściu  ewentualne wsparcie w działaniu jest naturalnym efektem istnienia wspólnej harmonii, oczywiście nie neguję że można wspierać różnych ludzi z którymi nie mamy tego czy innego rodzaju harmonii i tego rodzaju definicja jaka zapodałeś faktycznie jest ładna ,
 
przykład wsparcia jakie mam na myśli:  niektórzy czują się dobrze w obecności pewnych ludzi ( może to być harmonia dusz, uzdrawiająca harmonia biopola, harmonia oparta na otwartości na boskie wibracje  , pomimo np. że realizują obecnie  inne cele , mają inne poglądy czy wykonują odmienne praktyki -  np. ja tutaj czuję się swojsko pomimo obecności tych wszystkich różnic : ) 

o tutaj jest to zawarte i traktowane przez Ciebie jako naturalna podstawa wsparcia w związkach partnerskich i nie tylko:

"Trzeba zrozumieć, że możemy tworzyć w pełni harmonijne związki tylko z niewielką ilością osób. Dlatego warto na początek odpuścić sobie pożądanie bliskości z tymi, którzy nam się podobają, ale nie harmonizują. Potem odpuszczamy sobie tych, którzy harmonizują średnio i nawet dość mocno, a przy tym może nawet pociągają. I wreszcie pozostaną w naszej sferze zainteresowań wyłącznie osoby, z którymi harmonizujemy w maksymalnej ilości płaszczyzn. Tylko w tej grupie znajdą się ci, których nazywamy „bliźniaczymi duszami” lub „połówkami”. Z takimi warto wchodzić w bliższe relacje. Takie osoby istnieją, choć nie wszystkim udaje się je spotkać. To oczywiście zależy od zdolności do zaakceptowania harmonii.
Możemy mieć doskonałą harmonię z kilkoma osobami. To należy zaakceptować i niekoniecznie tworzyć z nimi pary. Kiedy bowiem chcemy z kimś spędzić życie, powinniśmy prócz miłości mieć pewność, że nasze cele życiowe i cele związku są przynajmniej zbieżne, że mamy podobne podejście do charakteru związku i posiadania potomstwa. Żeby nic nam w przyszłości nie zaburzyło harmonii. "
http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/265

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-11-11, 16:49:14 »
Są tu i pozytywne elementy. Oboje znają swoje miejsce i nie usiłują burzyć porządku drugiej strony :)
No, ale nie tylko o to chodzi.
Będą przykłady. Teraz testuję otwartość i gotowość :)

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 14:00:37 »
Leszek
Miały być pozytywne archetypy związków, a nie powtarzanie po naszych babkach swatanie żeby majątki połączyć ;)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-11-11, 13:03:06 »
Oj, bywają dusze stare głupsze od kapcia :)
Ale w przypadku dusz świadomych, to rzeczywiscie, przebywanie duszy starej z młodą ujAWNIa PEŁNIĘ DYSHARMONII celow rozwoju duchowego, a także życia (nie zawsze). 

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-11, 12:44:47 »
Ja nie neguję wieku duszy i możliwości zbadania go. Ale sam ten parametr nic nie mówi o jakichkolwiek właściwosciach duszy, szczególnie w kategorii harmonii w związku!
Musi być rozpatrywany wyłącznie w porownaniu z innymi aspektami, jak np. swiadomość, dojrzałość itd. No i jak już dojrzałośc, to do czego?

W styczniu, w Warszawie, będę prowadził kurs wahadełkowania duchowego.

No to ja juz Ci mowie ze w kategorii związku ma to sens, jak z moich obserwacji wynika. Dusze stare dużo wiecej rozumieją i widzą zależności we wszechświecie i miedzy ludzmi. Mają taki "głębszy" ogląd spraw.

Może skorzystam z kursu, jeżeli gdzieś jest informacja gdzie i kiedy. Do tej pory mnie to nie interesowalo, ale lubię odkrywać puzzle do większej układanki.

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-11-11, 12:40:19 »
Oto artykul Andrzeja Kluzy nt. wieku dusz;

http://swiatducha.wordpress.com/2009/01/01/wiek-dusz/