Niestety muszę Ci obalić tą teorię własnym przykładem, bo mi się nie udało do samego końca odpuścić i na kilka dni przed poznaniem ukochanej miotałem się jak dziki zwierz

Choć muszę przyznać, że tak się składa że właśnie partnerka znalazła mnie na luzie bardzo krótko po tym, jak sobie odpuściła ciśnienie.
Więc ogólnie to jest ważna rzecz, ale też nie uniemożliwiająca nic.
No i chciałbym podkreślić, że dla osób z taką karmą jak moja, czyli takich dla których związek był bardzo ważny, a jednocześnie bardzo długo nie udawało mi się nic stworzyć - próby odpuszczenia sobie potrzeby związku mogą się skończyć jedynie nerwicą. W takich przypadkach większy nacisk powinienem być kładziony na to, że mogę, że istnieje taka możliwość, że jest to dla mnie, itd.
Zmarnowałem mnóstwo wcieleń na próbach uwolnienia się od tego przywiązania i tylko nabawiłem się nieprzyjemnych konsekwencji. Dopiero w tym życiu jak poszedłem po całości na to, że stworzę ten związek za wszelką cenę robiąc wszystko, co tylko będzie konieczne do tego(co zawierało niezbędny element oczyszczania intencji) - to się w końcu udało.
Po tych wszystkich wcieleniach okazało, że się zamiast szukać drogi na skróty - wystarczyło sobie szczerze obrać cel i do niego cierpliwie dążyć, tak po prostu.