Autor Wątek: Karma związana z pracą  (Przeczytany 12113 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-27, 19:17:38 »
Ontoja - namiary, please ;))

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-27, 18:38:35 »
Doświadczyłem ostatnio czegoś nowego w temacie pracy i zarabiania i to wspaniałe doświadczenie .Nie dość ,że opłacono mi wczasy nad morzem to jeszcze naprawdę dobrze za nie zapłacono .Na domiar tego, to to  co robiłem na tych wczasach sprawiło ,że te wczasy były o wiele przyjemniejsze niż gdybyśmy sami sobie po prostu pojechali(z partnerką) wypocząć. Podświadomość była naprawdę skołowana:)
Mam nadzieję ,że to jaskółka ,zapowiadająca wiosnę i nie skończy się na tym jednym epizodzie:)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-07-27, 16:33:10 »
Lynd

Ja tez obecnie pracuje w temacie pracy:) Podpowiem coś , pewnie to słyszałeś wiele razy, ale to co
piszę wynika z mojego doświadczenia, więc sprawdziłam :)

No więc zasługiwanie, zasługiwanie zasługiwanie i niewinność:)

U mnie podobne wzorce wychodziły. Powiem to tak, praca na etacie, w kilku pracach to było odtwarzanie karmy.
Byłam wtedy przekonana, że to dla mnie najlepsza praca, nie tam własna firma. Choć mogłam taką z pomocą rodziców w pewnym
momencie otworzyć, robić to co lubię, co jest mi bliskie, a i wychodziło w badaniach że to w 100% zgodne z moim ND.
No ale w końcu tak kombinowałam, że nie wypaliło, na moje własne życzenie, nie weszlam w to. Oczywiście, karma jaką jeszcze miała, może nadal mam z rodzicami zrobiła swoje, no i garść karmicznych rzeczy związanych z pracą właśnie.

Ok wylądowałam na etacie i mogę powiedzieć, że było to dla mnie korzystne... tylko pod kontem pola do oczyszczania tej karmy;) Bo kreowałam wg mojej pś i wiele rzeczy się pokazywało, były męczące, niemiłe więc musiałam je odreagowywać. Bardzo ważna jest samoocena. Ja będąc na etacie mam kontakt z bardzo wieloma ludźmi, często takimi którzy o rozwoju duchowym nawet nie słyszeli, mogłam sobie poobserwować. To mnie zmotywowało, by zrezygnować z chęci doświadczania z nimi.
Tak podsumowując to mogłam obyć się bez tych doświadczeń, nic wartościowego mi to nie dało. Czuję się znacznie pewniej
w pracy, w reacjach z ludzmi. Jest to jednak wynik przepracowywania tego na bierząco. Ale i tak dojrzewam do tego, że praca na etacie to nie jest to o co mi ostatecznie chodzi. Może być opcją przejściową, by się ogarnąć z samooceną, z materią.
Czyli po karmie, która mnie w te wszystkie prace różne pchała. Gdybym miała bardziej czysto w pś, uważam że mogłabym od razu trafić lepiej:-)

Ważne jest by zrozumiec, że jest się wartościowym, to jest podstawa, no i niewinnym mając to wszystko co najlepsze. Zasługuje się na to i tyle:) Cała reszta to jakby skutek tego. No i niewinność, że jestem ok, gdy jest mi dobrze, lekko, łatwo, przyjemnnie wszystko przychodzi, pomimo, że inni ludzie cierpią, męczą się, ciężko pracują.

Mi się wydawało, że inni są lepsi ode mnie, bo są zdolni, mają coś ekstra czego ja nie mam, czasem to przybierała jakieś konkretne formy jak np studia itp. To są wg mnie wyobrażenia. Oczywiście pewne kompetencje ok ale tego mozna się nauczyć,
z tego co widzę że konkretnych umiejętności nie uczą na studiach, a potrzebne są by wykonywać jakąś prace.
Chodzi o to by przejrzeć pewne iluzje, wyobrażenia jakie się ma, w jakie się uwierzyło, co trzeba zrobić, by być bogatym, dużo
zarabiać.

Tak sobie jeszcze myślę, ze głębiej jest jakieś niezasługiwanie na bogactwo, na spełnianie się we własnej tworczości czy coś w tym stylu, bo równie dobrze, mając własna firmę mogłabym tych samych nieprzyjemności doświadczać, ale więcej zarabiać;) Więc tu się kreuje wypadkowa:)
« Ostatnia zmiana: 2013-07-27, 16:40:53 wysłana przez Laka »

marcin

  • Gość
[#]   « 2013-07-27, 12:32:42 »
Cytuj
Jedno, to że za pracę nie powinienem dostawać płacy, że to w sumie dobroć ze strony pracodawcy. Najlepiej byłoby pracować po prostu za wikt i opierunek, ale wiadomo że tak się w społeczeństwie nie da, więc pracować za tyle aby można było sobie jakiś wikt i jakiś opierunek zapewnić.

Oczywiście mogloby ci się pokazac jak tyrasz w starozytnym egipcie w pocie czoła, ale dla mnie to się wiąże z bardzo ogólnymi tematami "ogólnorozwojowymi", tak jak byś miał prawo do nie wielu rzeczy w życiu. Poza tym, taka jest świadomośc społeczna i "realia kolektywne"(statystyka), więc defaultowo dostajesz takie coś i będąc otoczony takimi owcami nie trudno przyjąć "wikt i opierunek" jako "swoje miejsce w życiu". Ogólnie ludzie żyją w polsce za wikt i opierunek, w zachodnich krajach tez z reszta większości się nie przelewa o ile nie jest np. specjalista czy singlem oszczedzajacym kase i zyjącym jak student) a i często ludzie nie mają zapewnionych podstawowych rzeczy. Więc ogólnie jak ktoś wzbija się na wyższe poziomy energii i utrzymuje się tam mimo tego wszystiego wokolo powinien zacząć dostrezgac inne możliwości.
Nie ustanawiałbym takich ogólnych definicji że "praca na własny rachunek" jest z definicji lepsza od etatu, wypełnianie jakiejś niszy to już na pewno co innego, ale sam fakt robienia czegoś na własny rachunek..? Statystycznie chyba w organizacji zawsze więcej sie wyciągnie i może być większa stymulacja do rozwoju (mowie o duchowym) jakaś społeczność którą się przyciąga, lustro itd, większy kontakt z rzeczywistością. Ale generalnie niech energia sama wybiera podobne, im mniej mentalnych wskazówek tym lepiej.
« Ostatnia zmiana: 2013-07-27, 12:40:50 wysłana przez marcin »

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-25, 16:25:50 »
Kurde, jakaś dziwna rzecz mi wychodzi odnośnie karmy pracy o_O

Jedno, to że za pracę nie powinienem dostawać płacy, że to w sumie dobroć ze strony pracodawcy. Najlepiej byłoby pracować po prostu za wikt i opierunek, ale wiadomo że tak się w społeczeństwie nie da, więc pracować za tyle aby można było sobie jakiś wikt i jakiś opierunek zapewnić. I jeszcze jakieś małe kieszonkowe, ale to zdecydowanie nie więcej niż 200-300 złotych miesięcznie. Kupowanie ubrań czy butów to już np. duża sprawa.
Drugie, zarabianie. Praca w ogóle nie wiąże się z zarabianiem "luźnych" pieniędzy, takich do wydawania o_O Je się załatwia w inny sposób. To zupełnie niezwiązane tematy.
Trzecie, wyświadczanie przysług/usług, okazjonalnie i nie na etat to nie praca. Na tym można zarabiać pieniądze "do wydawania".
Czwarte, praca właściwa raczej musi być na etat, a na pewno musi jakoś wiązać. Praca z domu może jeszcze działać, ale praca na własny rachunek to nie jest praca tylko zarabianie o_O
Piąte, praca służy do tego, żeby być normalnym człowiekiem. W końcu "każdy pracuje". Im bardziej wiążąca, biurowa/taśmowa i im mniej namacalne są rezultaty tej pracy, tym lepiej. Najlepiej aby obyło się bez kontaktu z osobą która na tym zyskuje i bez kontaktu z gotowym produktem. I gdy się nie ma takiej pracy, jest się śmieciem, pasożytem i nie wartym miejsca w społeczeństwie -- niezależnie od tego, jakich usług się mu dostarcza.

O pomysły mile proszę ._.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-04, 08:19:17 »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-06-03, 13:26:45 »
No jestem :D

Haha, grunt to szczerość

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-03, 09:05:32 »
Marylka :))

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-02, 23:54:38 »
Mateusz,
"Materia nie może być też zła, skoro zachwyca pięknem" - pięknie :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-06-02, 23:19:12 »
No jestem :D

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-06-02, 23:18:53 »
widocznie dobry jesteś z manipulacji, dlatego take propozycje pracy otrzymujesz xD

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-06-02, 22:21:58 »
Nie twierdzę, że każda sprzedaż to manipulacja, ale na pewno ta z którą ja miałem do czynienia. Już pierwszego dnia w jednej pracy szef mi zaproponował w ramach doszkolenia książkę pt. "Alchemia manipulacji" :D Po za tym w większości takich miejsc od telemarketingu trzeba z klientem rozmawiać w taki sposób, aby go do czegoś przekonać, naciągnąć na więcej niż potrzebuje, przedstawiać mu coś w samych superlatywach (z pomijaniem wad, co już też jest manipulacją), itd. Nie rozmawia się z ludźmi jak z osobami, którym się życzy tego co najlepsze i najkorzystniejsze dla nich, ale jak z workami pieniędzy na których można coś ugrać...

Ja w sprzedaży akceptuje poziom co najwyżej nienachalnej zachęty do kupna, ale nie namolnego namawiania i naciągania.

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-01, 15:32:24 »
Clint, dlaczego uważasz, że praca w sprzedaży to manipulacja?

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-30, 22:20:16 »
Kinga :)  gratuluję fajnych osiągnięć.

Laka
Tak sobie przypomniałem moje podejście do materii. Miałem dużą niechęć do niej, do tego jeszcze wzmocnioną przez głupie praktyki niechęci do materii. Do tego problemu podszedłem z innej strony. Ponieważ mam duszę podróżnika i fascynuje mnie przyroda, piękno krajobrazów, zacząłem zmieniać swoje podejście do materii. Skoro to wszystko jest z niej zbudowane, to dzięki niej mogę zachwycać się pięknem. Ponieważ podoba mi się świat przyrody, piękne widoki, więc nie mogę jednocześnie odrzucać materii, bo odrzucałbym to piękno, które mnie fascynuje. Materia nie może być też zła, skoro zachwyca pięknem.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-05-30, 19:24:37 »
Laka :))