Autor Wątek: Karma związana z pracą  (Przeczytany 12102 razy)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-25, 23:20:35 »
Nie wszystkie potrzeby są potrzebne, niektóre pragnienia są starymi pragnieniami i warto zwrócić na to uwagę, odpuścić i realizować to co jest naprawdę nam potrzebne. A to co jest nam naprawdę potrzebne, my w głębi wiemy co tym jest. Otwieranie się na Boga, na oświecanie świadomości, to też nauka przyjmowania darów od Boga, a Bóg zawsze życzy nam najlepiej, najobficiej. Każdy z nas bez względu na to czy teraz się opiera czy nie- bezwarunkowo zasługuje i może- wrócić do bogactwa którym od zawsze jest

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-25, 21:56:13 »
Laka, Kinga - dziękuję wam za te posty - pojaśniało :))

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-25, 18:58:15 »
Kinga

Tak często jest, że pod wpływem ludzi w otoczeniu, zaczyna się uważać swoje potrzeby za nieważne,
głupie, bo są nie akceptowane i nie aprobowane przez innych ludzi. Zwłaszcza gdy żyło się w rodzinie, która nie była z nami harmonijna. Tu akurat myślę, o dysharmonii celów.

I to bardzo ważne, by sobie poukładać, tak jak napisałaś, że nie trzeba wybierać, poświęcać czegoś, czy z pewnych aspektów siebie rezygnować, by mieć coś innego, z czegoś rezygnować.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-05-25, 17:03:59 »
Laka,
Fajny temat poruszyłaś -  potrzeby : ).

Zauważyłam, że wielu z nas ma tendencje do bagatelizowania własnych pragnień, potrzeb, celów – umniejszając w swoich oczach ich wartość i często przekonujemy siebie, że bez pewnych rzeczy można się obejść np. nowe ciuchy, wymarzona wycieczka itd.  Tak naprawdę utwierdzając się w przekonaniach, że nigdy nie będziemy mieli wszystkiego na czym nam zależy i pewnych pułapów nie przekroczymy. Pewnie, że jak mamy ograniczoną ilość pieniędzy, to trzeba ustalić priorytety, ale moim zdaniem warto przypominać podświadomości, ze wszystko jest równie ważne. Tym bardziej, że jeśli podświadomość nieustannie dostaje sygnał, że to o czym marzymy, czego chcemy jest mało ważne, to znaczy, że to co płynie z nas jest niewiele warte i nie ma sensu się tym zajmować (czyt. kreować na to pieniądze).

Wielu z nas ma też mocno zakorzenione przekonanie, że w życiu trzeba nieustannie wybierać, balansować, że nie można mieć wszystkiego na czym nam naprawdę zależy „mogę mieć albo to, albo tamto”. Dlatego warto uczyć podświadomość, że „mogę mieć jedno i drugie”, można zacząć od drobnych rzeczy, ale jak podświadomość załapie, to zacznie kreować na dużo większa skale.

Każdy z nas jest inny i ma inne cele, potrzeby, pragnienia. I to jest w porządku. Więc nie warto bagatelizować własnych potrzeb, nawet jeśli one są różne od potrzeb innych ludzi i wielu ludzi uważa te potrzeby za „zbędny luksus” :).

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-25, 15:45:36 »
WitekD

Ach to pokazuje, że kazdy ma swoj uklad wzorców.
Wiesz, to ze Ci kupowano, to dobrze, bo juz pś wie, ze moze dostawac:) Od kogos.


Ja poczułam spełnienie, gdy nakupowałam sobie wczoraj kilka lakierów, jakieś pomadki, w sumie gorka kosmetykow. Jest promocja w Rossmanie.
Jak faaajnie, nie musze wybierac, w kolorach mogę wziąć wszystkie:D
To smieszne ale moja pś tak ma: chodzi o bogactwo formy, kolorow.

Ostatnio zaczelo mi sie chciec planowac: mam takie tabliczki kolorowe na ktorych mam powypiswane co chce miec, duże i male rzeczy: np aparat foto, segregatory do dokumentów, a takze jakies domowe potrzebne sprzety, cokolwiek.
I od jakiegos czasu regularnie te rzecz realizuje, potem wymazuje i wpisuje kolejne cele:)

Jak się tak zastanawiałam, to jestem bardzo zadowolona bo systematycznie realizuje to co chce. Ale nie trzymam sie tego kurczowo tzn jesli w  miedzy czasie zachce cos innego, to wtedy skupiam sie na tym. Nie zakladam czy mam dostac, czy sama kupic, obojetnie, tak samo jak nie ustalam czasu. Jesli wyjdzie cos innego w miedz y czasie to realizuje to, do czego akurat jest chec i okazja a jest juz teraz:) Bez presji, to tylko moj pewien kierunek:)

Bo czasem miałam tak, ze kupowalam pelno pierdól w miedzyczasie ktore mnie kusily, a nie kupowalam tego co naprawde chciałam, potrzebowałam. Bardziej kusił mnie ten zbytek, niz to co realnie chciałam i bylo mi potrzebne, uzyteczne, poprawiało komfort zycia.

Taki system mi tez uswiadamia pewne rzeczy, takze to ze korzystne dla mnie cele sa rownie wazne jak przyjemnosci. np nowy materac, albo sprzet kuchenny, albo wydatek na szkole dziecka jest równie wazny dla mnie jak np nowy ciuch. To tak fajnie mnie równowazy, mam poczucie ze dbam o swoje zycie tak samo jak o swoje jakies tam przyjemnosci.

« Ostatnia zmiana: 2013-05-25, 15:50:03 wysłana przez Laka »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-25, 15:32:31 »
Laka
Bo wiesz :) Ja zawsze bylem wysylany do pracy bo ktos mi mowil i wykonywalem ja zeby miec spokoj i wrocic do tego co lubie. Nigdy nie bylo w tym cyklu korzysci z pracy, tylko - wyznaczono, robie, wracam do swoich zajec. I karma mi jeszcze uklada to tak, ze nie bede mial namacalnych korzysci z obecnej pracy, chociaz staram sie przekonac, ze to normalne kiedy mam pieniadze z pracy dla siebie, na to zebym cos sobie kupil itp. Z kupowaniem sobie to tez jest bajka, bo mi zawsze kupowano wszystko a rzadko kiedy sam cos sobie kupowalem (poza jedzeniem). Jeszcze nie zaskoczylo u mnie ze moge cos zobaczyc w sklepie i kupic to za wlasne pieniadze :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-25, 15:25:25 »
Witek D

To dla mnie to niewyobrazalne co piszesz, nie dałabym chyba tak rady, ja musze miec korzysci z pracy, na zasadzie przyjemnosci jakie mam z tego, lubie materialne rzeczy, lubie ładne otoczenie, przedmioty, gadzety, ciuchy, restauracje, kina i inne rozrywki, sprzety itd:D
Poza tym nawet praca którą wybieram daje mi tez korzysci z faktu bycia pracownikiem, np znizki na interesujace mnie przedmioty czy usługi.
Chyba karmy ascety to nie mam, spotykam sie tez z przekonaniem, że jestem czerwonym aniolem:P
Może coś w tym jest, bo miałam karmiczne relacje z czerwonymi:)

A jednoczesnie wiem, ze moj stosunek do materii jest nieuzdrowiiony, pomimo ze lubie materialne zycie.
Głównie materialne przedmioty i nature.
Natomiast ciało to, wyglada na to, temat ktory najbardziej u mnie kuleje. Podobnie jak temat mocy, w materii...


Kinga

Dokładnie tak samo to widzę, tutaj temat mocy, zwłaszcza w materii, się kłania.
« Ostatnia zmiana: 2013-05-25, 15:28:32 wysłana przez Laka »

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-05-25, 13:55:37 »
Podekscytowanie i chęć korzystania z korzyści takiego stanu górują nad lękami mimo wszystko, więc zamierzam iść do przodu nawet gdybym miał to robić na miękkich nogach :)

To dobry sposób, by przełamywać lęki. Gdy realizujemy jakiś cel, warto na każdym kroku podświadomości przypomninać "po co to wszystko" : ).

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-25, 13:53:22 »
Ja jeszcze nie dotarlem do tego ze pieniadze ktore mam z pracy, sa dla mnie :) na razie jestem na etapie przekonania ze jestem wiezniem pracy, a idea zebym cos sobie kupil to cos niepojetego ;)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-05-25, 13:50:09 »
Dla mnie teraz to jest priorytet jeśli chodzi o pracę. Widzę, że to ważne. Trzeba mieć przekonanie że się zasługuje by dostawać duuuużo pieniędzy za przyjemność właśnie.
Zauważyłam, że mocno ugruntowane jest przekonanie, że pieniądze dostaje się za poświęcenie, za to że coś trzeba nieprzyjemnego znosić, poświęcić.

Dla mnie też to jest priorytet : )
W Polskim społeczeństwie poświęcenie jest dość mocno rozwinięte i wręcz gloryfikowane. Ludzie się poświęcają dla związków, rodziny, kraju, pracy - dla czegoś z zewnątrz, licząc na miłość, uznanie, większe pieniądze, docenienie partnera/szefa, raj po śmierci : )). Czyli tym samym wierzą, że sami nigdy nie zagwarantują sobie tego, czego pragną i że zawsze będą zależni od presji, oczekiwań, widzimisie,  które płyną z zewnątrz.
Kojarzy mi się to z dużą niemocą w materii, z poczuciem odrzucenia, odcięciem od własnej mocy, niemożności odnalezienia się w świecie i wyobrażeniu, że ten świat rządzi się swoimi własnymi zasadami, wobec których można  się zbuntować, albo dostosować (tak czy siak człowiek jest nieszczęśliwy). Czasem zapominamy, że boskie prawa również tutaj są nadrzędnymi prawami i jeśli będziemy z nich korzystać, zasady w świecie przestaną być męczące, ograniczające, czy przytłaczające.


Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-25, 13:26:33 »
Przeniosłem :)

A co do pracy - mimo że boję się różnych niefajnych rzeczy, to gdzieś tam w środku czuję że będą się dziać rzeczy dla mnie korzystne i właściwe na dany czas, więc nie boję się utknięcia w nieciekawym miejscu. Myślę że będzie się działo to co potrzebne, aby dojść do tych fajnych warunków i będzie tylko lepiej i lepiej, nawet jeśli pojawią się chwilowe trudności.

Zresztą sam jestem ciekawy jak to będzie - usamodzielniam się i sięgam po niezależność finansową od moich rodziców, wiec to dla mnie coś zupełnie nowego i niezwykle przełomowego. Podekscytowanie i chęć korzystania z korzyści takiego stanu górują nad lękami mimo wszystko, więc zamierzam iść do przodu nawet gdybym miał to robić na miękkich nogach :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-05-25, 13:07:29 »
Clint przenieś tę dyskusję do wątku Karma związan z pracą, bo fajne rzeczy piszecie :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-25, 12:33:41 »
Znośna praca nie musi być nudna, ale akurat ta gdzie złożyłem CV może się taka okazać, ale to się jeszcze zobaczy, bo ogłoszenie było bardzo ogólnikowe i nie wiem na ile zróżnicowany zakres obowiązków bym miał.

Myślałem nad tym, żeby popracować z tą medytacją o której piszesz, ale wpierw chyba będę musiał nad ojcem popracować, bo on mi jeszcze za bardzo bruździ pod wieloma względami.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-25, 12:25:55 »
Czyli by wychodziło teraz na to, że dla Ciebie praca, która jest znośna, to jest nudna:)
Polecam sobie posłuchać medytacji Leszka na przyjemne zarabianie.

Dla mnie teraz to jest priorytet jeśli chodzi o pracę. Widzę, że to ważne. Trzeba mieć przekonanie że się zasługuje by dostawać duuuużo pieniędzy za przyjemność właśnie.
Zauważyłam, że mocno ugruntowane jest przekonanie, że pieniądze dostaje się za poświęcenie, za to że coś trzeba nieprzyjemnego znosić, poświęcić.
Mi to pokazywali klienci, marudząc że drogo  teksty w stylu, że za co tyle pieniędzy, mają płacić.
Widziałam, jakie mają wyobrażenia na ten temat. I że ja głębiej też takie wątpliwości mam.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-25, 12:16:45 »
Dzięki :)

No ja jak na razie obserwuje to co się dzieje u mnie w temacie to widzę, że dzieją się różne rzeczy, które generalnie czemuś służą. Zeszły rok pod kątem pracy był bardzo fajny, przychodziło do mnie samo bez mojego wysiłku wiele okazji na dorywcze dorobienie sobie pieniążków, w tym świetna praca wakacyjna do której chodziło z czystą przyjemnością.

Teraz jak chciałem się wyprowadzać i w związku ze związkiem :D, wywaliły mi różne mechanizmy, głównie jakieś nerwicowe od ojca przejęte i inne obciążenia, co sprawiło że zrobiło się dość niefajnie. No, ale z perspektywy czasu widzę, że wszystko było właściwe - kijowa praca pojawiła się jako możliwość przejawienia pewnych chorych wzorców z których się wyleczyłem, co było cennym doświadczeniem, a to że potem kolejne dwa miesiące nie pracowałem też mi służyło - mogłem sobie z grubsza ogarnąć sprawy uczelniane z którymi w sumie chyba bym się nie wyrobił przy pracy na pełen etat i miałem też mnóstwo czasu na związek, czasu który w sumie był bardzo nam potrzebny przed wspólnym zamieszkaniem na poukładanie sobie różnych spraw.

Teraz dopiero czuje tak serio że to już najwyższy czas i nie mogę się doczekać kiedy już będę chodził do tej pracy rozpoczynając cały ten proces usamodzielniania się. Nawet się nie denerwuje jakoś przed poniedziałkową rozmową - czuję że po prostu tam jadę dowiedzieć się co i jak, zaprezentować swoje bogate możliwości i zdecydować czy ta praca mi odpowiada. Bardziej się boję, że to mi warunki będą nie pasować niż to, że mogliby mnie nie chcieć :P No, ale żebym miał nie wziąć tej pracy to musieliby chyba płacić jakieś totalne grosze, bo ogólnie nawet jeśli praca sama w sobie się okaże nudna i monotonna to idę w to, a potem będę myślał na szukaniem czegoś lepszego. I tak już wolę nudę niż ciągły stres i nienawidzenie tego co się robi. A grunt, żeby zacząć coś robić, to przyspieszy to też dalszy rozwój tego wszystkiego.