Autor Wątek: Karma związana z pracą  (Przeczytany 12109 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-07, 13:40:06 »
Ontoja, na pewno to poczatek fajnej przygody z prosperity:-)

Lynd, mi sie tu widzą wzorce ascetyczno-minimalistyczne + nieodreagowana pepowina. Odnosnie pepowiny, to takie osoby nigdy nie odnajdą się w pracy na własny rachunek, bo w podświadomości wręcz jest przymus podłączenia sie pod strukturę (korporacje, zakład pracy), to im daje złudne poczucie bezpieczeństwa i pewności. Napewno warto sobie odpuścić społeczne wyobrażenia dot ciężkiej pracy, malych zarobków i niespełnienia w temacie. Ja w zyciu pracowałam tylko przez 1,5 roku na etacie i to był dla mnie wystarczający czas by sie utwierdzić, że dla mnie są to same ograniczenia i nie dadzą mi tego co praca na własny rachunek 1. zarabiasz tyle, ile chcesz 2. pracujesz, wtedy kiedy chcesz, aczkolwiek znam osoby, które pracują w korporacjach i są zadowolone. Jakby mnie ktoś chciał zatrudnić to by musiał mi zapewnić: zarobki min 25tys miesiecznie, wolne wszystkie wekeendy, urlop w czasie kiedy sama decyduje, praca od 7-15stej, no i oczywiscie zajecie które lubie robić i mnie bawi, bez tego ostatniego, nawet dobre zarobki by mnie nie zmotywowaly :-)

Kinga, a jesli robiac np. na wlasny rachubek (jak ja) ciagle nie osiagamy takiej pozycji finansowej, jaka nas satysfakcjonuje? Co to moze byc za ograniczenie?


kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-08-01, 09:46:26 »
fajnie :)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-31, 17:15:01 »
Kinia, dzięki :)

Tu napisałem tylko rzeczy diagnostyczne, ale to co pisałaś dało mi też pozytywy, które "same się" zrobiły i o których nie ma co się rozpisywać :) Więc ładnie pomogło.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-07-31, 16:58:03 »
Lyndzik,
niech ci się uzdrawia, jestem pewna, że z pomocą Góry znajdziesz światło w tunelu i pozwolisz sobie wyjść z więzienia  ściągając kajdany iluzji, ograniczeń i poczucia winy :)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-31, 16:37:58 »
Martinus,
Możliwe że chaotycznie napisałem, ale aktualnie (wywałkowo oczywiście) nie widzę innej potrzeby jak tylko zamykanie siebie w "więzieniu." Tym bardziej dawania ludziom czegokolwiek innego niż satysfakcja z tego, że w takim więzieniu siedzę.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-31, 16:33:06 »
Bycie potrzebnym innym czy światu to bycie tak naprawdę potrzebnym samemu sobie. To Ty możesz dać samemu sobie to, co najwspanialsze. Twoja osoba. Ty sam sobie samemu. I dopiero z tej radości dawania sobie samemu tego, co najwspanialsze, wypłynie radość dawania innym tego, co najwspanialsze. Nie da się nie robić czegoś w kierunku innych, gdy tej radości w środku będzie tyle, że będzie musiała być jakoś wypuszczona na zewnątrz. Sama się wypuści.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-31, 15:58:16 »
Kinga,
No ta informacja jakobym miał być potrzebny ludziom to już w ogóle mnie zgniotła ._. Nie wiem co kiedyś narozrabiałem, ale teraz solidnie za to pokutuję. Nie mówiąc już o tym, że kontroluję się, ograniczam i "chronię świat przed sobą" jakbym był conajmniej jakimś Hulkiem ._. Przejawienie tego dla korzyści wydaje mi się na ten moment jakieś absurdalne, ale też zobaczyłem jak bardzo szukam aprobaty innych (zamiast Boskiej) i jak bardzo "nieprzebojowy" przez to jestem. Jakiekolwiek bycie przebojowym automatycznie kojarzy mi się z tym, że zrobię coś złego. Więc, gdzie najlepiej się schować jak nie w najbardziej niepotrzebnym i bezużytecznym miejscu, pokazujac ludziom że nie odstaję w żaden sposób od nich?

Na pewno ma to dużo wspólnego z moim wcześniejszym fanatyzmem. Zarówno w sensie karmicznym jak i tu na forum, swego czasu uwielbiałem ludzi przekonywać do tego co uznawałem za prawdę, nawet używając tego (teraz śmiesznego) określenia "no z mojego doświadczenia powiem ci że..." (Tłumaczenie: jestem lepszy, bo coś przejawiam, i nie mam poszanowania dla twojej indywiudalności, bo skoro u mnie podziałało to u ciebie też.)
Niby sprawiedliwość czuję że mam "odhaczoną", i teraz już traktuję się ograniczająco bardziej z przyzwyczajenia, ale jeszcze coś jest na rzeczy i nie jestem pewien co.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-07-30, 16:20:28 »
Lynd,
a wierzysz w to, że możesz być po prostu POTRZEBNY światu i ludziom? że to co możesz mieć do zaoferowania, może być niezwykle POTRZEBNE innym? Celowo napisałam dużymi literami, by jeszcze bardziej zwrócić uwagę twojej podświadomość na bycie potrzebnym : ). Wyczułam u ciebie jakiś lęk, który się rozwinął we wczesnym dzieciństwie. Może ktoś z bliskich osób, traktował cię trochę jak problem? I teraz podświadomość wierzy, że lepiej upodobnić się do innych, nie wychylać się i wtedy będzie względny spokój. Bo jak jesteś jakąś indywidualnością (pokazujesz światu jasno i wyraźnie swoją moc, swoje talenty, jesteś po prostu sobą), to jest to problem dla otoczenia - czują się zagrożeni, nie wiedzą co z tym mają zrobić i mogą nawet reagować agresywnie. To jaki jesteś, nawet jeśli jesteś zupełnie różny od ludzi, którzy żyją wokół ciebie, może stać się twoim atutem. Dlatego warto rozwijać w sobie poczucie "taki jaki jestem, jestem potrzebny - a co za tym idzie chciany, kochany i doceniany" : ).

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-29, 15:59:55 »
Kinga,
No może to być coś z tą pępowiną. Bo jest takie przekonanie, jakby dopiero ta praca nadawała mi jakiejś racji bytu, a bez takiej pracy to tylko marnuję powietrze i jestem zbędnym elementem społeczeństwa -- niezależnie od tego ile bym zarabiał ;)
I jeszcze co mi wyszło, że ta praca musi być możliwie głupia i bezcelowa o_O Czyli najlepsza byłaby jakaś bezmyślna papierkowa robota, gdzieś w czeluściach korporacji czy administracji publicznej, gdzie miałbym mały wpływ na cokolwiek, bo jest tyle warstw nad i pode mną. Mrówka to za dużo powiedziane, bo ona widzi rezultaty swojej pracy. A ja tu widzę bycie jakimś trybikiem w maszynie, który niekoniecznie jest potrzebny czy niezbędny, a może i nawet zawadza, ale maszyna jest tak wielka że sama nie bardzo wie jak działa. Może gdzieś tam tak widzę społeczeństwo o_O

Druga rzecz jaka mi jeszcze przyszła, to to przekonanie że zawsze muszę być wciśnięty między ludzi (pś na to raczej "między debili") którzy stanowią jakiś "przekrój społeczeństwa", a z którymi może nie do końca chce mi się zadawać. Już temat kiedyś odreagowywałem, ale najwyraźniej nie do końca. Tak jakby to był jakiś (znienawidzony) gwarant nie tyle bezpieczeństwa co... normalności?

Może rzeczywiście nie widzę swojej mocy, więc odruchowo pcham się tam, gdzie uważam że będzie najbezpieczniej, czyli z wielką pępowiną do "najbardziej przeciętnej" części społeczeństwa i takiej roli społecznej...

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-27, 21:32:52 »
Kinga, no nareszcie jakiś rozsądny miesięczny dochód ;))

I dzięki za wyliczenie co może w osiągnięciu tego przeszkadzać .

marcin

  • Gość
[#]   « 2013-07-27, 21:26:02 »
Jeszcze zależy co się robi na tym etacie i na jakiej jest się pozycji. Można mieć pełną niezależność i swobodę działania (nawet jako "szeregowy" pracownik) , a organizacja tylko dostarcza narzędzia pracy, albo skale działania, których samemu by się nie zdobyło. Ludzie wybrali różne zawody, mają różne wykształcenie dlatego nie każde nawet da się wykonywać samemu.

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-07-27, 20:25:19 »
Ontoja - gratuluję!
Jesteś fajną inspiracją - że da się;-)))

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-07-27, 20:17:42 »
Ontoja, na pewno to poczatek fajnej przygody z prosperity:-)

Lynd, mi sie tu widzą wzorce ascetyczno-minimalistyczne + nieodreagowana pepowina. Odnosnie pepowiny, to takie osoby nigdy nie odnajdą się w pracy na własny rachunek, bo w podświadomości wręcz jest przymus podłączenia sie pod strukturę (korporacje, zakład pracy), to im daje złudne poczucie bezpieczeństwa i pewności. Napewno warto sobie odpuścić społeczne wyobrażenia dot ciężkiej pracy, malych zarobków i niespełnienia w temacie. Ja w zyciu pracowałam tylko przez 1,5 roku na etacie i to był dla mnie wystarczający czas by sie utwierdzić, że dla mnie są to same ograniczenia i nie dadzą mi tego co praca na własny rachunek 1. zarabiasz tyle, ile chcesz 2. pracujesz, wtedy kiedy chcesz, aczkolwiek znam osoby, które pracują w korporacjach i są zadowolone. Jakby mnie ktoś chciał zatrudnić to by musiał mi zapewnić: zarobki min 25tys miesiecznie, wolne wszystkie wekeendy, urlop w czasie kiedy sama decyduje, praca od 7-15stej, no i oczywiscie zajecie które lubie robić i mnie bawi, bez tego ostatniego, nawet dobre zarobki by mnie nie zmotywowaly :-)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-07-27, 19:29:55 »
ontoja

super:-)