Autor Wątek: Klątwy  (Przeczytany 28189 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-10-12, 22:54:46 »
niekoniecznie, chociaz pewnie też moga być takie sytuacje że ktoś coś mi presjuje wzmacniając juz istniejące wzorce

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-12, 22:13:49 »
Ja nie mam tych przekonan. Czy jak ci ktos cos wmawia to znaczy ze ty masz takie przekonanie?

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-10-12, 18:32:11 »
to czy przekonania pochodzą z własnych procesów myślowych, czy są zaakceptowanymi przez nas wmówieniami od astrala nie ma znaczenia. Istotne jest tylko to, ze je przejawiamy.

Jeśli nie zmienisz przekonań (przykładowym przekonaniem jest np Nie mogę ufać Bogu, bo się na Nim zawiodłam całkowicie kiedyś ) to o jakiej drodze do realnych zmian mówisz ?


wpływy astralne sa  skutkiem negatywnych wyobrażeń/przekonań nt świata, relacji z ludźmi, Bogiem itp  Ja miałem kiedys tak, że pojawiły mi sie wpływy astralne od grupy istot, które się miały jakby mna opiekować, gwarantowac mi towarzystwo i w zamian pobierały trochę energii. A wszystko bo czułem sie całkowicie osamotniony, utraciłem zaufanie do Boga i .... znalazłem sobie alternatywę :-)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-12, 17:23:51 »
To ma piernik do wiatraka, ze to nie sa moje przekonania wiec praca nad zmienianiem ich nic mi nie da. Droga do zmian nie prowadzi poprzez zmienianie swoich przekonan, bo to sa wmowienia od astrali.

Mozesz rozwinac to ze wplywy astrlne sa skutkiem negatywnych przekonan?

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-10-12, 09:04:59 »
Mariusz
Sposób twojego myslenia jest zadziwiający.
Najpierw nazwałeś pozytywne myslenie - identyfikowaniem się w głębokiej medytacji z czystą natura Buddy,  identyfikowanie się z Boską Miłością itp itd
A teraz wpływy astralne, hipnozy i inicjacje nazywasz przekonaniami.

A co ma piernik do wiatraka? :-)
poza tym to wpływy astralne   nie sa przekonaniami tylko skutkami negatywnych przekonań

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-10-11, 21:46:15 »
U niektórych osób da się zidentyfikować trans oczekiwania na prześladowania.
 Mozliwa motywacja:
1. "Dla imienia mego będą was prześladować"
2. Pragnienie zostania świetym.
3. "Jeśli Bóg wykończył swego jedynego, ukochanego syna, to co lepszego może mnie spotkać z Jego strony?"
4. Mogą być inne powody, jak np zazdrość wobec "kozłów ofiarnych", że byli w centrum zainteresowania i "spełnili tak ważną misję".  Inne też.


Medytacja z zalążkiem (tematem) może być formą budowania pozytywnego nastawienia.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-11, 21:03:02 »

Barnaba
Pozytywne myślenie składa się z dwóch umiejętności:
a) pierwsza z nich - to wiara w pozytywny skutek naszegodziałania;
b) druga - to zdolność dokonywania operacji myślowych, a w ślad za nimi - fizycznych, zmieniających zdarzenia nieprzyjemnena takie,które nam w jakiś sposób służą.

Więc medytacja w żaden sposób nie jest pozytywnym myśleniem.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-10-11, 20:08:06 »
ale w sumie  co może  negatywnego w boskiej miłości albo czystej naturze Buddy ? ja tez odbieram to jako oczywiste pozytywy
Mariuszowi  chodziło zapewne  , że przekonania mogą stanowić o podatności na wpływy astralne.
ale czy tak jest i czy tylko one , to już inne pytanie

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-11, 19:23:49 »
Mariusz
Sposób twojego myslenia jest zadziwiający.
Najpierw nazwałeś pozytywne myslenie - identyfikowaniem się w głębokiej medytacji z czystą natura Buddy,  identyfikowanie się z Boską Miłością itp itd
A teraz wpływy astralne, hipnozy i inicjacje nazywasz przekonaniami.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-11, 17:25:33 »
Mariusz
Leszek na pewno gdzieś pisał o tym jak działają astrale i o co w tym chodzi, na jakiej zasadzie to działa, to poczytaj sobie.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-10-11, 16:33:07 »
no ale widzisz - nie każdego zaraz astrale karają za dobre samopoczucie.

Z czego to wynika jesli nie z odpowiednich przekonań osoby karanej, które powodują bycie wystawionym na te ataki? MOże jakaś część ciebie czuje sie winna za dobre samopoczucie i sama wystawia się na te ataki

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-11, 16:25:27 »


Kara spotyka cię, bo masz przekonanie że jak poczujesz się lepiej, to spotka cię kara. Przekonanie jest przyczyną. A nie to że czujesz się dobrze. To że czujesz się dobrze nie ma nic do rzeczy. Jest pozornym związkiem wykształconym w dzieciństwie (i poprzednich wcieleniach).

Jednak to nieprawda.
To nie przekonania są przyczyną kar które mnie spotykają.
Jestem atakowana, zastraszana i karana przez astrali i te silne lęki przez dobrym samopoczuciem są spowodowane ich groźbami i atakami na mnie.
Cały czas wiedziałam że to nie przekonania tylko coś innego, coś z czym nie potrafię sobie poradzić. I w końcu dzięki węzłom wyszła przyczyna. A dzisiaj w nocy to już byłam pewna że to oni mnie atakują za to że postanowiłam zwrócić się w stronę pozytywów.
Pomiędzy dobrym samopoczuiem i karą za to stoją astrale. Działo się to samo w dzieciństwie gdy ojciec karał mnie za to że było mi dobrze.

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2013-09-26, 18:28:06 »
Frapujące różnice między karą a konsekwencją zależą też od tego, czy się tę karę wymierza, czy przyjmuje. :-)

Od strony wymierzającej kara to metoda wpływu. Dobra i skuteczna, bądź nie, w zależności od tego, czy przynosi oczekiwane konsekwencje.

Od strony przyjmującej są tylko konsekwencje. Reszta zależy od oceny, przyznanej przez stronę inkasującą. Niechciane, nieprzyjemne skutki (wyborów, myśli, słów, uczynków) i konsekwencje zwykliśmy nazwać karą. Przyjemne lub pożądane - nagrodą.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-09-26, 16:00:43 »
Kolejna różnica pomiędzy karą a konsekwencją jest taka że konsekwencja jest efektem niewłaściwych, niekorzystnych wyborów, decyzji zaś kara jest wymierzana za czyn.
Konsekwencje są efektem wyborów, a kary czynów.

Ja popełniałam taki błąd że wierzyłam, że zło które mnie spotyka, jest powracającym do mnie złem, które kiedyś czyniłam, a naprawdę to wszystko co mnie spotykało było konsekwencją moich decyzji i wyborów. A działo się tak dlatego że efekty moich wyborów zbierałam dopiero w kolejnym wcieleniu, stąd było niemożliwe dostrzeżenie ciągu przyczynowo- skutkowego. Z lęku przed karą wchodziłam w coraz silniejsze pokuty i podejmowałam decyzje że chcę żyć w coraz większych cierpieniach. realizowało się to w warunkach w jakich rodziłam się w następnym wcieleniu. Rodziłam się w piekle więc uznawałam że życie na ziemi jest piekłem oraz że spotykają mnie kary za to że byłam zła. I tak się tworzyły nowe przekonania. Do tego mam przekonanie że źli ludzie powinni być karani. Zastanawiałam się czy Bóg mnie już wystarczająco ukarał za to co zrobiłam, czy powinnam być dalej karana?

Przekonania powstają na skutek doświadczeń lub mogą być w mówione.
 A skąd się biorą doświadczenia? Z przekonań? Co było pierwsze? Trudno to rozsądzić.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-09-26, 09:13:31 »
Wg. teorii praktycznie wszystko, co nas spotyka związane jest z naszymi przekonaniami.
Te przekonania mogą być nieuświadomione.

Ale nie mam zamiaru się upierać, że i twoim przypadku też chodzi o przekonanie.

Cytuj
Może jeszcze za wcześnie by się ujawniła faktyczna przyczyna.
To jest pewien skrót myślowy, przykład i faktycznie niekoniecznie musi być to akurat takie przekonanie.

Życzę ci by udało ci się dotrzeć do przyczyn :)