Autor Wątek: Klątwy  (Przeczytany 28031 razy)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-10-22, 11:25:54 »
Zastanawiałam się właśnie jakiś czas temu nad podobnymi sprawami. Też obserwuje ludzi rozwijających się duchowo, którzy np potrafią jednocześnie uczestniczyć w obrzędach katolickich (biorą śluby kościelne, chrzszczą własne dzieci, albo zostają chrzestnymi). Ja na przykład tego kompletnie nie rozumiem. I o ile nie ma dla mnie problemu iść do kościoła (czasami wchodzę obejrzeć jakiś kościół), to przyjmowanie jakichś kościelnych inicjacji, jest dla mnie zakłamaniem, czy po prostu brakiem własnego ugruntowania w rozwoju i tym co się naprawdę robi i jakim się jest. Osobiście już kilka razy odmówiłam zostanie matką chrzestną i czuję się z tym w porządku. I na przykład moje mieszkanie i przestrzeń w nim jest całkowicie wolna od alkoholu, papierosów, mięsa i osoby, które przychodzą (np. rodzice, którzy jedzą mięso, piją alkohol, a odwiedzają mnie raz do roku na kilka dni), wiedzą o tym i wiedzą, że mają tego nie robić u mnie w domu :).

leon

  • Gość
[#]   « 2013-10-22, 11:09:49 »
K woli wyjaśnienia
 Dla przykładu podałem  zdrajcę ,który jest np katolikiem + sekta np satanistów .Dotyczy to również zdrajcy każdego wyznania co prowadzi podwójną grę i jest równocześnie w dwóch wyznaniach w sposób czynny To takich zdrajców dotyczą  klątwy.

taoish

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin Wysocki, Samodzielny Rozwój Duchowy
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-10-22, 11:02:20 »
Elementarnych podstaw tolerancji się naucz .Wierz w co chcesz i pozwól innym wierzyć w co chcą, dopóki Cię nie krzywdzą .

ontoja, jestem w szoku czytajac twoja wypowiedź, bo jakoś nie widziałem żeby leon nagabywał tu kogos na katolicyzm :) Może się nie wczytywałem, albo skupiałem na samej treści, ktora chcial przekazac, zamiast na analizie leona, ale jednak tam chyba nic takiego nie ma.

i tak btw, tak jak mogą byc skuteczni egzorcysci w kk, tak mogą być osoby majace duza wiedze o tej tematyce rowniez (spotkałem się). chyba że odgrywamy tu sobie (z przeszłości) małe prześladowanko chrzescijan, to sie nie wtracam, hehe
« Ostatnia zmiana: 2013-10-22, 11:05:39 wysłana przez taoish »

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-22, 10:47:11 »
Leon
Żadne niedopatrzenie. Większość Polaków wg kościelnych dokumentów to wierzący, a w tą zdradę wyznaniową nie wnikam, bo na mój gust lansujesz jakąś nieprawdopodobną teorię i sam problem też wydaje się sztuczny. Na tym forum chyba nie istnieje taka osoba o jakiej piszesz. Obawiam się walczysz sam ze sobą. Czego szukasz Leonie? I dlaczego na forum ezoterycznym?

leon

  • Gość
[#]   « 2013-10-22, 10:30:52 »
Ontoja
Ja cały czas piszę o zdrajcach o tych co prowadzą podwójną zdradziecką grę .
Ontoja tobie się pomyliło  zdrada z nawracaniem . ja nie piszę o nawracaniu bo nawracać można kogoś kto chce zmienić wyznanie lub można kogoś komuś sugerować określoną wiarę. natomiast zdrajca wyznaniowy  to jest coś potwornego to jest człowiek .który potrafi czerpać wpływy czasem zyski z dwóch przeciwnych sobie wyznań. Taki człowiek nie ma ani charakteru ani godności na takim człowieku nie można nigdy polegać. . Taki człowiek szybko się uzależnia .chwiejny niczym chorągiewka na wietrze.
A więc jest różnica miedzy zdradą a nawracaniem

Kornelia
Twoja koleżanka jako osoba niewierząca nie powinna być świadkiem  na ślubie - niedopatrzenie na parafii .ale jej postępowanie nie można nazwać zdradą wyznaniową .

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-22, 10:13:57 »
Ontoja
Trzeźwo i w sedno.

Kilka lat temu moja przyjaciółka była świadkową na ślubie w małym miasteczku. I będąc osobę całkowicie niewierzącą ani niepraktykującą (choć znała wszystkie rytuały z dzieciństwa) przyjęła komunię. Wiedziała, że jakby jej nie przyjęła, to by spadła krytyka na tą dziewczynę, która brała ślub (że taką świadkową wybrała ;)). I opowiedziała mi o tym na totalnym luzie. I pamiętam, że przez sekundę włączyło mi się coś takiego jakby lęk, że to świętokradztwo, mimo że świadomie także dawno podziękowałam religii chrześcijańskiej. Moim zdaniem te czipy z dzieciństwa mogą działać na osoby, które mają coś nie do końca oczyszczone, czyli mnie w podobnej sytuacji w tamtym momencie życia pewnie by jakieś nieprzyjemne coś spotkało, a przyjaciółka miała się doskonale ;P

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-22, 09:12:14 »
A co się dziwisz takim ludziom ,po co się mają afiszować ze swoją innością skoro gro katolików myśli tak jak Ty ,jak by tylko mogli to by na stosie spalili ...ale w imię miłości i Boga to nawracać chcą bo oni mają racje ,tylko oni znają prawdę ...bo przecież większość się nie myli,bo skoro ojciec w to wierzył,dziadek wierzył to musi tak być.
 Zdradliwość i podwójna gra to udawanie tolerancji a knucie po cichu spisku i szukanie kolejnych możliwości szantażu ,żeby przekabacić na jedynie słuszną drogę.
"Bóg jest miłością wiadomo "-cytat pewnego mądrego księdza ,który jest rzadkością wśród kleru.Dla Ciebie kim jest Bóg? Może starszym panem z brodą na tronie w niebiesiech ,który tylko patrzy kogo piorunem trzasnąć ,że do kościoła nie poszedł w niedzielę?
Elementarnych podstaw tolerancji się naucz .Wierz w co chcesz i pozwól innym wierzyć w co chcą, dopóki Cię nie krzywdzą .
Dla mnie kompletnie nie jest problemem katolicka wiara osób z rodziny ,nie nawracam ich ,akceptuję to i nigdy nie czułem presji od nikogo ,żebym się "nawrócił" . Bywałem w kościele na chrzcinach ,czy ślubach żeby porobić zdjęcia ,czy uczestniczyć w jakiejś rodzinnej uroczystości ,bo mi to zbytnio nie przeszkadzało .
Dla mnie najważniejsze jest to jaki człowiek jest ,ile ma tej dobroci w sobie a nie w jakiego Boga wierzy .

leon

  • Gość
[#]   « 2013-10-22, 07:48:32 »
Ci co prowadzą podwójną grę  tj katolik + sekciarz to różnie sobie tłumaczą swoją    zdradliwą podwójną grę . Mówią o Bogu ale u nich to nie wiadomo kto i co jest Bogiem. Powinni się wstydzić swojej natury . Ja z takimi ludźmi nie chce mieć nic do czynienia. Bo oni w życiu też tacy zdradliwi są.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-22, 00:36:30 »
To było pytanie retoryczne , prostactwo to delikatnie powiedziane, bo to jeszcze pomieszane z różnym syfem (chodzi o całokształt)

Mam wrażenie , że Twoje pytanie podszyte jest nie wiarą/ brakiem świadomości w istnienie klątw (nie mylić z wierzeniem w ich moc), ale na logikę- jak ktoś jest jednocześnie zainicjoiwany w KK i w to co ze sobą niesie i "zdradza" swoją religie, to powstaje jakieś poczucie winy, które jest przyczyną "przyciągnięcia" klątw. W świetle mojej wiedzy to pisze leon może mieć miejsce, nie mam powodu by go negować, a już na pewno nie jak jakiś debil.

No i to poczucie winy miał podsycić post leona ,który notabene jest klątwą.
Leon
 Zamiast tu się bawić w jakieś dziwne ,zawoalowane nawracanie i straszenie ,lepiej się z "sekciarzami " nie zadawaj a także co niedzielę na mszę a nie na internet ,bo jedno i drugie to grzech i pakt z diabłem :o
 Nawracanie zostaw Bogu on wie lepiej co to dobro a co zło ,choć Ci się w Twojej pysze wydaje ,że wiesz lepiej.
« Ostatnia zmiana: 2013-10-22, 00:46:37 wysłana przez ontoja »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-10-21, 20:18:14 »
taoish
diabeł taki jakim go przedstawia Kościół Katolicki nie istnieje.
Natomiast demony(twory mentalne lub astralne nie mające kontaktu z Wyższym Ja)) istnieją  jak najbardziej. Czy akurat one mogą opętywać to nie wiem, trzeba pytac egzorcystów. Opętują najczęściej zwykłe duchy/dusze czy jak tam. Te ostatnie mogą wierzyć, że sa diabłami i przejawiać się adekwatnie do swoich wyobrażeń.

taoish

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin Wysocki, Samodzielny Rozwój Duchowy
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-10-21, 19:34:11 »
Mariusz
W "diabła" nie wierzysz, ale o opętujących demonach itp bys się wypowiedział... taka dyskusja.
Na Razie.

taoish

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin Wysocki, Samodzielny Rozwój Duchowy
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-10-21, 19:05:05 »
[...]

a dlaczego koniecznie musi ktoś w takiej sytuacji ściągac na siebie jakies klątwy?

Mam wrażenie , że Twoje pytanie podszyte jest nie wiarą/ brakiem świadomości w istnienie klątw (nie mylić z wierzeniem w ich moc), ale na logikę- jak ktoś jest jednocześnie zainicjoiwany w KK i w to co ze sobą niesie i "zdradza" swoją religie, to powstaje jakieś poczucie winy, które jest przyczyną "przyciągnięcia" klątw. W świetle mojej wiedzy to pisze leon może mieć miejsce, nie mam powodu by go negować, [...]
« Ostatnia zmiana: 2013-10-22, 08:08:29 wysłana przez Lynd Seagull »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-10-21, 19:01:07 »
taoish
jesli leon tak na poważnie z tym "zawarciem paktu z diabłem " przez przynaleznośc do innej struktury, kiedy jednoczesnie sie jest w KK  - faktycznie sa to głupoty i to ciężkie.

nie trzeba być oświeconym, żeby to widzieć

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-10-21, 09:23:38 »
a dlaczego koniecznie musi ktoś w takiej sytuacji ściągac na siebie jakies klątwy?

leon

  • Gość
[#]   « 2013-10-21, 09:05:18 »
 Bardzo niebezpieczne są klątwy wyznaniowe - które sami sobie nabywamy.  Dotyczy to osób które prowadzą podwójną grę wyznaniową . przykład : Np  osoba na co dzień jest katolikiem do tego przyjmuje sakramenty tj przystępuje do spowiedzi  nieszczerej , do komunii,  zawiera ślub kościelny  uczestniczy czasem w ceremoniach kościelnych ,mszach itp  Równocześnie ta sama osoba wiąże się z innym wyznaniem czy sektą  co jest równoznaczne  z  z paktem diabła . Ekskomunika  tą osobę nie spotyka bo nikt o tym nie wie . Ale taka osoba ściąga na siebie różne odmiany klątw wyznaniowych .  Jest to odmiana klątw ,które nie są rzucane przez nikogo tylko sami sobie je nabywamy. I jest to odmiana ,gdzie możemy sami się wyzbyć takich klątw  tylko po niezbyt długim czasie jej posiadania i jej skutków które są uzależnione  od organizmu. Niektóre typu opętanie musimy potem leczyć .