Inga
np. jak mnie coś w jakiejś rozmowie porusza albo inspiruje to się "wcinam", czyli po mojemu włączam do dyskusji na ogólnie przyjętych zasadach, często tylko odnoszę się do tego aspektu który mnie interesuje, ciekawi, gnębi czy bulwersuje ,
np. nie interesuje mnie w tej rozmowie kto ma rację, ale to o czym pisałem w pierwszym wcinającym się : ) poście ,
czyli o ten rodzaj drążenia w motywie co ktoś musi czyli koniecznie powinien robić, myśleć albo czuć, wbrew chęciom i wyrażanym potrzebom przez tą (nie)zainteresowaną osobę
albo teraz dla odmiany bardzo podobny motyw: pytanie jest czego nie można/ nie powinno się tu czy tam robić wg kogoś innego - bo trochę tak odbieram to pytanie o wcinaniu się w cudzą rozmowę, jako pewnym nadużyciu z mojej strony, albo czymś nieuprawnionym, niegrzecznym i niestosownym
ale może nie zrozumieliśmy się bo różne słowa różnym ludziom kojarzą się inaczej? : )
tak czy inaczej mam nadzieję, że ta odpowiedź Cię zadowoliła i tym tekstem zaspokoiłem twą ciekawość ,
jakby co możemy ten temat dalej podrążyć ; )