Autor Wątek: Pierwotne połówki  (Przeczytany 85080 razy)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-12-08, 23:14:07 »
hydro,

a z tym uzaleznieniem to wydaje mi się to że kiedyś było miło i fajnie, i było totalne oddanie temu a potem się skończyło, więc teraz trzeba być rozważnym i się za bardzo nie przyzwyczajać. Przynajmniej ja tak mam że boje się że gdzieś się właśnie nie zagłębić za bardzo na wypadek że się skończy.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-08, 23:06:41 »
Hihi ona chyba też mnie w jakiś podobny sposób podziwia, podobam się jej. A ja zaczynam wierzyć, ze mogę być przez taką harmonijną istotę lubiana, atrakcyjna, kochana, tylko za to, że jestem i jestem z nią harmonijna. To jest piękne.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-08, 23:04:41 »
Hydzia

To co opisujesz to mi się kojarzy jako skutek właśnie braku harmonii.
Albo tymczasowych wywałek, pomimo harmonii.
Ja teraz mam kierowniczkę w swoim wieku, którą kocham:) Uwielbiam ją, podziwiam w jakiś sposób, za nic, za to że jest taka jaka jest. Ona nic szczególnego nie robi. Chodzi o to, że jest istotką, która jest ze mną bardzo harmonijna, choć nie jest moją połówką, ale bardzo blisko.
To dla mnie taki powiew tej znajomej energii, jakie to fajne... Cieszę się bardzo, że jest w moim życiu, bo mi przypomniała o tym. Pomimo, że nie jestem najwyraźniej otwarta jeszcze na idealnego dla mnie partnera, to chociaż przyciągnęłam ją. Czuję, że jej obecność mi sprzyja w otwieraniu się na wersję męską:-)
Też nam cośtam wywalało, zaczęłam afkować bezpieczeństwo wobec takich istotek i się widzę relacja poprawia. Dziś czułam się przy niej fajnie, miło i swobodnie:)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-12-08, 12:06:24 »
Znam ten spokój. To jest świetne poczucie.

Ale jednocześnie się go boje, że znów się od tego uzależnię, że dla samego poczucia tego spokoju, jaki się tworzy przy płynięciu miłości i harmonii między sercami całkowicie harmonijnych osób (lub bardzo wysoko harmonijnych, nie w 100% jednak), będę w stanie się wyrzekać siebie, swoich podstawowych potrzeb, wpędzać w dyskomfort w innych elementach życia.

Chociaż oczywiście rozumiem świadomie, ze nie z każdą harmonijną osobą tak być musi, jak było kiedyś.

Dobrze, ze to teraz zrozumiałam. Bo to jest pewnie to,c o mnie teraz najbardziej blokuje w temacie.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-08, 10:46:17 »
To też może być mechanizmem odpychania połówki, czy po prostu najbardziej harmonijnych istot, albo chociaż blokowania przejawienia głębszej harmonii. Wg mnie związek z taką istotą, to bardzo głębokie dotykanie swojej pierwotnej natury, jeśli się tego boi nasza pś to będzie odpychać i blokować jak tylko się da.
U mnie w takiej relacji, jak teraz pomyślę, uruchamiał się cały ten bagaż od galaret i BUA tak mocno, że ciężko mi było ze sobą przy takiej istotce wytrzymać. Niby przyjemnie, ale tylko do pewnego momentu mogło być.
I do siebie mi zaczynało wywalać, a ta osoba wydawała mi się bardzo odpychająca, bo przypominała mi cały mój upadek.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-08, 10:39:52 »
Olga

A mi się to baaardzo spodobało co napisałaś. Ja to bym nazwała spełnieniem.
Bo często się wydaje, że spełnienie to coś takiego pustego, w tym sensie, że nudne, dochodzi się do momentu, że coś się wyczerpało i "już nic nie będzie".
Więc pś się boi tego i ucieka, często w zaślepienia i emocje, bo tu się może dziać, ma się złudne wrażenie, że ciągle coś się dzieje. Dzieje się, ale jest to nieprzytomne, by nie zauważyć, że to doświadczanie emocji też zamienia się w schemat. Tylko okoliczności mogą być inne, zmienia się scenografia;)
Poza tym zawsze można jeszcze rozłożyć to w czasie na tyle, żeby nie zauważać tych schematów.

Galarety tak kodowały, żeby rezygnować ze spełnienia, a ciągle tego szukać, szukać "czegoś" nie samowitego.
Ja tego jeszcze nie odreagowalam, pamiętam, że tak było i jak to szukanie pochłaniało aniołka, ta obietnica( kiedyś Ci już o tym pisałam). Teraz gdy poczułam o co chodzi w spełnieniu, czym ono jest, to mi się przypomniało. Zastanawiam się, jak im się udało to, żeby odciągnąc UA od poczucia pełni, na tyle by czegoś tam zaczął szukać...w nieskończoność.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-12-08, 01:34:20 »
:)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-08, 01:29:04 »
Przestań już, bo łze uroniłam;) dobrej nocy kungfu łukasz:)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-12-08, 01:24:41 »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-08, 01:13:39 »
:))

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-12-08, 01:11:58 »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-08, 01:05:05 »

Czy to normalne by czuć tak głęboki spokój? Nie wiem jak to okreslić inaczej. To takie głębokie poznanie kogoś, dotarcie do miejsca, gdzie już nic nie ma. Poza światłem i harmonią. W reakcji na to czuję głęboki spokuj wobec tej osoby i w sumie, niewiem co to jest.
To co wiem, to że to uzdrawia. Różne tematy w życiu, podziałało jak medytacja wykorzeniania, taki dopalacz.
Gdy o tym myślę, to nic nie mogę wymyśleć. Trochę mnie to przeraża, i chyba uciekam.

Bo "to nie mozliwe".





Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-28, 05:02:58 »
Też wolę pandy niż smoki;)

A jak przejawisz krytyczny brak harmoni, to ona cie ogniem;))



lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-27, 22:40:36 »
no faktycznie z tym smokiem to by pewnie nie wypaliło, fajnie było by spotkać kogoś ze swojej bajki no i coś płci żeńskiej, jakąś piękną ... pande ;P