Dzięki Felicite

Mam jeszcze trochę czasu do września. Na pewno łatwiej by było, gdybym jej wcale nie zapisywała w 1 klasie. No ale ją zapisałam. Córka raczej nie przepada specjalnie za religią. Może mieć opory przed wypisaniem - jak ją będzie ktoś wabić białą sukieneczką i prezentami na komunię. Ale tak sobie myślę. że może te pieniądze, które bym wywaliła na przyjęcie komunijne mogę przeznaczyć na przykład na jakiś fajny wyjazd z córką w czasie tych komunii.
Chyba, że się zaprze, że koniecznie chce. Ale wydaje mi się, że jakbym ja była tak całkowicie pewna słuszności wypisania jej z religii i nie miała żadnych wątpliwości czy wyrzutów sumienia to ona też by się nie wahała.
Ale ja miałam całe mnóstwo wcieleń w zakonach i zostało mi jeszcze trochę poczucia winy, niegodności i lęku przed kościołem katolickim. Na razie pracuję głównie nad sobą i nad swoim całkowitym uzdrowieniem tematu. I liczę, że do września będę wiedziała co robić.