Autor Wątek: Wzorce religijne i ascetyczne do odreagowania  (Przeczytany 84050 razy)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-26, 16:17:55 »
a nie przesadzasz? Niech sobie idzie do tej komunii i potem odreaguje, haha

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-26, 12:31:24 »
Felicite :)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2014-06-26, 12:19:44 »
Ale tak sobie myślę. że może te pieniądze, które bym wywaliła na przyjęcie komunijne mogę przeznaczyć na przykład na jakiś fajny wyjazd z córką w czasie tych komunii.

Świetny pomysł :) Możesz też (dodatkowo) kupić jej coś fajnego, co ją szczególnie ucieszy. Jako rekompensata tych utraconych komunijnych prezentów. Tak, żeby nie czuła się poszkodowana.
No i porozmawiaj z nią szczerze, wysłuchaj jej obaw z tym związanych. Weź to na klatę jako mama :) Myślę, że szczera, otwarta rozmowa o uczuciach jest najważniejsza.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-25, 17:03:50 »
Dzięki Felicite :)
Mam jeszcze trochę czasu do września. Na pewno łatwiej by było, gdybym jej wcale nie zapisywała w 1 klasie. No ale ją zapisałam. Córka raczej nie przepada specjalnie za religią. Może mieć opory przed wypisaniem - jak ją będzie ktoś wabić białą sukieneczką i prezentami na komunię. Ale tak sobie myślę. że może te pieniądze, które bym wywaliła na przyjęcie komunijne mogę przeznaczyć na przykład na jakiś fajny wyjazd z córką w czasie tych komunii.
Chyba, że się zaprze, że koniecznie chce. Ale wydaje mi się, że jakbym ja była tak całkowicie pewna słuszności wypisania jej z religii i nie miała żadnych wątpliwości czy wyrzutów sumienia to ona też by się nie wahała.
Ale ja miałam całe mnóstwo wcieleń w zakonach i zostało mi jeszcze trochę poczucia winy, niegodności i lęku przed kościołem katolickim. Na razie pracuję głównie nad sobą i nad swoim całkowitym uzdrowieniem tematu. I liczę, że do września będę wiedziała co robić.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2014-06-25, 16:41:36 »
Inga, Felicite
miód na moje serce...
piszcie więcej na ten temat, bo zbieram się żeby od następnego roku szkolnego wypisać córkę z religii i potrzebuję silnej motywacji :) Nie chcę, żeby podchodziła do komunii. A moja matka już się cieszy i planuje, że się spotka z dalsza rodziną  :)))

Religia ryje beret. I to konkretnie. Tym bardziej, im mniej dziecko ma oparcia w rodzicach (jeśli go nie ma w osobie najbliższej, to szuka oparcia w religii). Dlatego to ostatnie jest najważniejsze.
Jeśli córka nie ma nic przeciwko, wypisz ją z religii bez względu na reakcję Twojej matki (a jeśli nie chce, to zorientuj się, dlaczego). Twoja córka nie żyje po to, by zadowalać babcię, matkę, czy jakichkolwiek innych ludzi. Nikt nie żyje po to, by zadowalać innych. Każdy żyje przede wszystkim dla siebie, dla swojego szczęścia. Powodzenia :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-06-25, 16:38:42 »
Bo w religii chodzi o to aby widzieć Boga jako doskonałego i porównywać się do niego widząc swoją niedoskonałość w stosunku do niego. Stąd ten pyłek na wietrze w stosunku do wielkości Boga.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-06-25, 14:53:12 »
Wszystko zależy od skojarzeń z treścią.

Ja okres liceum, na który przypada moja największa religijność, postrzegam jako czas, po którym uruchomiły mi się przekonania niezasługiwania, bycia niegodnym, do niczego itp.  Uruchomiło mi się samokaranie, wewnętrzny oskarżyciel. itp. Bo nie umiałam być ideałem i nie grzeszyć ;).

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-06-25, 14:40:44 »
nie chodziłem na religię to faktycznie nie znam wpływu takich piosenek.
ale "plyniesz na wietrze" - kojarzy mi się -  nie stawiasz oporu temu co najlepsze dla ciebie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-06-25, 14:30:05 »
Ja przy tej pieśni zastanawiałam się dalczego muszę być pyłem na wietrze, dlaczego Bóg mi każe być bezwolną i bezsilną, być nikim i niczym. No i samopoczucie mi się pogarszało.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-06-25, 14:21:51 »
ta ostatnia piosenka fajna.
to w zgodzie z Bogiem możemy wszystko

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-24, 22:03:17 »
w międzyczasie znalazłam, że to 'liczę na ciebie ojcze'
ale ja tej piosenki nie pamiętam

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-24, 21:36:29 »
a co to za piosenka? religijna jakaś?

komunijna

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-24, 21:22:33 »
a co to za piosenka? religijna jakaś?

"Zbyt dobrze wiem kim jestem,
Pyłkiem i liściem na wietrze.
I wiem, kim jesteś Ty, wielki Boże,
Więc wołam w dzień i w noc"


pamiętam, już jako mała komunistka się buntowałam przeciw tej piosence. ale syf

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-24, 15:18:29 »
"Zbyt dobrze wiem kim jestem,
Pyłkiem i liściem na wietrze.
I wiem, kim jesteś Ty, wielki Boże,
Więc wołam w dzień i w noc"


pamiętam, już jako mała komunistka się buntowałam przeciw tej piosence. ale syf

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-24, 12:13:43 »
Inga, Felicite
miód na moje serce...
piszcie więcej na ten temat, bo zbieram się żeby od następnego roku szkolnego wypisać córkę z religii i potrzebuję silnej motywacji :) Nie chcę, żeby podchodziła do komunii. A moja matka już się cieszy i planuje, że się spotka z dalsza rodziną  :)))