Autor Wątek: Interpretowalnia snów :)  (Przeczytany 69063 razy)

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-08-26, 08:18:09 »
Liliole

Dzięki za odczyt :-)))

Mnie jakoś tak bardziej "kudłate" interpretacje przychodziły na myśl-trzonek miotły jako symbol fallusa ;-) ...

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-08-24, 08:20:08 »
Pierwsze moje skojarzenie to poszerzenie możliwości. Możliwość używania Twoich umiejętności, talentów, potencjału kobiecego, tego czym dysponujesz do czegoś innego niż do tej pory.
Ciekawe, że miotła niebieska. Błękit to kolor wolności. 

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-08-23, 19:51:10 »
Miałam śmieszny sen...

Babskie towarzystwo,śmichy,chichy i ciekawy gest...Kobietki wrzuciły moją(chyba) niebieską miotłę do morza(stałyśmy na pomoście ) mówiąc-skoro potrafisz na niej latać to i tak samo łatwo będziesz przy jej pomocy pływać...Taki cyrk...

Macie jakieś skojarzenia?

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-08-18, 10:38:37 »
Dla mnie ma znaczenie bo ja chce uleczyc moją relację z tą duszą. Bo po co mam się znów z nią wcielac i przerabiac naszą karmę?

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-08-18, 10:13:49 »
Myśle, że to akurat dla nas nie ma znaczenia, czy to faktycznie śniła się dusza, czy to tylko nasz mózg chciał nas o czymś poinformować i ubrał to w taki a nie inny obraz.
Najważniejsze to odczytać wiadomość.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-08-18, 09:37:03 »
no własnie a skąd wiadomo, że to rozmowa z duszą a nie z  wizualizacją babci z umysłu

jedno i drugie nie jest wykluczone


a może na 1 wychodzi
podobnie  jak czujemy potrzebe na jawie, swiadomie powiedziec na głos kilka słów do osob ktorych juz nie ma na tym planie tak od serca jak modlitwe to 1. my czujemy ulge bo nasz mozg to słyszy i cali my jako jestestwo a dwa skoro idzie z serca to tak jak inteligentna energia dotrze do adresata , bo czy istnieje czas dla swiadomosci?
« Ostatnia zmiana: 2015-08-18, 09:41:59 wysłana przez Wilson »

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-08-18, 09:29:31 »
Ja we śnie prowadziłam dialog z,  wg mnie, duszą czy duchem mojej zmarłej babci, naprawiając z nią relację.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-08-18, 09:14:29 »
:) super
zatem więzi emocjonalne i nasza pamięć coś tam sobie stale projektuje

a może czas na nowego psa

ja z kolei zadałam pytanie bo śniła mi się osoba totalnie nie bliska ale zapamiętałam widocznie, że chorował na serce
i dialog był w tym snie choc nie pamietam jaki , w kazdym razie obudziłam sie z trudem oddychając , co jakiś czas dopada mnie w dzien arytmia a nad ranem leżałam na klatce piersiowej więc ucisk i stąd tak się podziało żebym się obudziła jak najszybciej no i zwrociła uwagę na problem

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-08-18, 08:54:33 »
A mi się dość często śni mój zmarły pies, 7 lat po śmierci i pewnie dalej będzie mi się śnił bo bardzo miło go wspominam i nie wiąże tego faktu z przebywaniem gdzieś tam w astralu racze z miłymi moimi wspomnieniami z nim.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-08-18, 08:10:10 »
Dla mnie to pytanie też nie jest błahe.
Ciekawe czy jest ktoś kto to pottrafi wyjasnic.
Ja też niedawno miałam bardzo ciekawe sny z moją zmarłą dawno babcią, która własnie mi się sniła jako osoba zmarła.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-08-18, 07:06:48 »
A ja mam pytanie, które być może jest płaskie i błahe dla osób z tego forum . Zadam je i tak :)
Jak to się dzieje, że śnią się osoby zmarłe , które wedle obliczeń powinny mieć nową inkarnację?

Staralam się sobie to wytłumaczyć na kilka sposobów, główne to takie, że
a) zmarły jeszcze przebywa w tzw. astralu
b) podświadomość śniącego mimo i ż zmarły juz ma nową inkarnację zapamiętuje go jako symbol mądrych rad i wyświetla w snach podsuwając odpowiedzi, ostrzeżenia
c) podstawiają się za zmarłego jakieś inne byty
d) nie zdążylismy powiedzieć tego co chcieliśmy zmarłemu i załatwiamy to niejako w snach spotykając jego projekcję ale nie jego samego
czyli gadamy sami z sobą

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-08-15, 19:33:04 »
Jakiś czas temu miałem koszmar.
Osadzony był trochę w realiach gry gothic 2 <tzn takie miałem odczucie, podobna "szata graficzna">

Nadepnąłem na odcisk jakiejś rodzinie na wsi, nie pamiętam co zrobiłem, wiem że mnie znienawidzili. Chcieli się na mnie zemścić i mnie zabić, ciągle uciekałem "poziom wyżej", myślałem ze już jestem bezpieczny ale wtedy na poziomie "wychodziła" jakaś czarna energia spod ziemi, to byli oni  i ścigali mnie dalej. Uciekałem tak przez kilka poziomów, w końcu byłem wycieńczony. Próbowałem sobie przypomnieć sobie kody na nieśmiertelność i najbardziej zjadliwe zaklęcia <w ghoticu zawsze grałem magiem>, ale nie udało mi się ich wpisać, w końcu chyba mnie dopadli. Pamiętam uczucia wściekłości, bezsilności i strachu które wtedy się we mnie kotłowały.

Mam wrażenie że to był sen karmiczny, jakiś czas temu w sesji reiki uzdrowiciel powiedział mi, że wyczuł u mnie "coś jakby strach przed zemstą".
« Ostatnia zmiana: 2015-08-15, 19:35:37 wysłana przez jaskier »

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-25, 07:14:44 »
a jednoczesnie potrzeba by biec do ludzi, czym prędzej znaleść swoje miejsce żeby czuć życie, sens, znaleść dom w tym obcym śwecie :O

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-25, 07:10:58 »
Śniły mi się dziś tuż nad ranem różne rzeczy ale nie ma sensu opisywac bo zerwałam się z intencją żebyjuż się nie śniło, nie chce na to patrzeć , chcę się obudzić , ciezkosc na sercu, trudnosci ze złapaniem oddechu, oddychaniem, otworzyłam okno i tak strasznie zapachniało jesienią a ten zapach to czysta samotnosc, niepozałatwiane sprawy, chłód , patrzyłam na mojego tate jak chodzi po działce i czułam w sobie jakby już go nie było, matki też, rodziny wszystkich bliskich, jezus maria uczucie pustki i trupa a moze nawet tylko duszenia się i jakies wyrywanie w świat, że ani tu ani we Wrocławiu w ktorym mam pracować to nie moje miejsce. A może moje tylko ogarnia mnie panika przed stałością i związaniem się z 1 miejscem na dłuzej.
Bo własnie sen dotyczył Wrocławia , mojego znajomego , ktory jest mi bliski ale flirtuje z kim popadnie i w tym snie widziałam jego i jego jakby przedwojenną dziewczynę, ja ich woziłam nawet starymi ulicami, a tle leciała muzyka (dziwne ze Caty Melua ;) ale z czarnej płyty gramofonowej a na scianie budynków z gołej cegły widziałam wyraźnie napis Breslau a potem Wroclow. A potem chyba urodziło im się dziecko i to mnie jezcze bardziej przyprawiło o duszenie w klatce.
Miewacie uczucie takiego wyrywania w świat?
Albo nagłej potrzeby otwarcia okna zaznania przestrzeni , biegu przed siebie jakbyście się inaczej mieli udusić?
Jest coś w tym mieście co mnie odpychało całe od szkoły podstawowej . I też ta pustka. Hm.


Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-13, 10:59:55 »
Kamertony oraz słucham tych pozytywnych audycji Moniki Jakubczak poddając się jej radości oraz wysokim wibracjom. Oraz pewnie przyszła odpowiednia chwila na większe zmiany. To wszystko tak mnie wzmocniło.