Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640295 razy)

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-09-04, 13:20:12 »
Wydaje mi się, że żeby to uzdrowić, trzeba poradzić sobie z tamtymi emocjami, ktore zostały tym zabetonowane.
Ale ja jestem tylko skromnym mistrzem duchowym, ktory jednak rzadko się myli i cechuje się przenikliwymi wglądami, i mogę się mylić...

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-04, 13:16:44 »
Na te chwilę to czuję, że to jest takie doświadczenie, które ma mi pokazać, że smutek czy radość, czy wogóle emocje to po prostu jakaś energia, która przechodzi przez ciało. I ze nie muszę sie do tego przywiązywać i wogóle w to za bardzo wchodzić.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-09-04, 13:04:23 »
To raczej z tego wcielenia. Z poprzednich objawia sie to chyba w bardziej zrównoważony sposob na głębszym poziomie jako np wyparcie / odcięcie od danych tematow. Czas raczej niczego nie naprawia, tylko zaciera.
« Ostatnia zmiana: 2015-09-04, 13:06:39 wysłana przez medżikowsky »

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-04, 13:01:57 »
WG,
Dobre!
Rzeczywiście nie wiadomo czy śmiać się, czy zachować powagę.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-04, 12:59:06 »
W żargonie narkomanów to tzw schizy.

;)

Ale tu nikt nigdy nic palił ani nie wciągał.

PRZYNAJMNIEJ PRZEZ OSTATNIE 10 LAT

Nie wykluczam, ze to jakieś stany ponarkotyczne do odreagowania. Wprawdzie w tym życiu to dawno temu i sporadycznie, ale w poprzednich różnie bywało.

Cos takiego miała moja córka jak wkurzyła się na kota i wypięła w jego kierunku goły tyłek.
A on ja znienacka ugryzł.
Ni płakać , ni śmiać się!



Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-04, 12:58:42 »
Lilliole

Ja  płaczę  przy  surze , a  ostatnio  popłakałem  się  , jak  nigdy  totąd  gdy

mój  znajomy  opowiedział  mi  taką  historyjkę :  ,, pewien  bardzo

znany  właściciel , bardziej  znanego , opiniotwórczego  portalu

umieścił  mój  art,  pt. :,, obóz  zagłady  w ... chwilowo  nieczynny " .

Gdy    otrzeźwiał  i  oprzytomniał , pryncypialnie  się  od  tego  odciął ,

art.  skasował  i  pobiegł  się  wyspowiadać  do  znanego  redaktora

jeszcze  bardziej  znanej  gazety ". --- szczegółów  nie  podam , patrz

politykierstwo .

Podczas  pisania  tego  nie  mogłem  powstrzymać  się  od  śmiechu .




medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-09-04, 12:42:26 »
W żargonie narkomanów to tzw schizy.

;)

Ale tu nikt nigdy nic palił ani nie wciągał.

PRZYNAJMNIEJ PRZEZ OSTATNIE 10 LAT
« Ostatnia zmiana: 2015-09-04, 12:45:45 wysłana przez medżikowsky »

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-04, 12:40:07 »
A ja mam dzisiaj taki dzień, że chce mi się płakać i jednocześnie wszystko mnie śmieszy. Po prostu głupawka!
Bo z jednej strony bym z chęcią sobie popłakała, ale zaraz następuje coś co mnie rozśmiesza i wybijam się ze smutku. Potem znowu czuję jakiś żal, ale za moment chce mi się z tego śmiać. I tak w kółko.
Miał ktoś tak kiedyś?

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-04, 12:36:25 »
Mam takie ERD, że mi nie zaszkodzą,

Dobre!

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-09-04, 12:32:28 »
Wymiękłem przy 800ml

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-09-04, 12:21:17 »
Jem właśnie lody czekoladowe (oczywiscie litrowe i zamierzam zjeść całe pudełko). Mam takie ERD, że mi nie zaszkodzą, poza tym dzis biegamy :)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-04, 11:26:30 »
Mogę sobie żartować. Mogę nawet być niepoważna. Uff!

Bądź poważna! Ile razy to słyszałam. I tak bardzo się starałam jako dziecko...
Co za ulga, że już nie muszę :))

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-03, 22:02:06 »
Bo Lechu prowadząc zajęcia , czuwał nad uczestnikami. Byliście w jego aurze :) . Wiem , bo pamiętam zajęcia bezpośrednie u niego . Tylko trzeba zaakceptować zmiany. Bo zajęcia u Lecha to jak rewolucja kuchenna u Godżilli.(myśle o M.Gessler) A jak czujesz się bezpiecznie to jesteś otwarty na doświadczenie. Aura Lecha rozciąga się  daleko. Ale oczywiście bez twojej intencji i otwartości nie  osiągnąłbyś sukcesu. Pozdro

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-03, 21:30:52 »
balbina

Dlaczego przypuszczasz, że to było bezpieczne i ktoś nade mną  czuwa?

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-02, 21:29:48 »
Grześ , super , gratulacje . Ogromnie dużo robi bezpośredni kontakt z osobą , która ma urzeczywistnione , a nie przegadane wartości o których mówi. I to, ,że mogłeś bezpiecznie dokonać zmian, bo prowadząca osoba zapewnia ci komfort niebania się o ew. ataki astralne( skoro otworzyło ci się widzenie astralne :)