Lilliole
Ja płaczę przy surze , a ostatnio popłakałem się , jak nigdy totąd gdy
mój znajomy opowiedział mi taką historyjkę : ,, pewien bardzo
znany właściciel , bardziej znanego , opiniotwórczego portalu
umieścił mój art, pt. :,, obóz zagłady w ... chwilowo nieczynny " .
Gdy otrzeźwiał i oprzytomniał , pryncypialnie się od tego odciął ,
art. skasował i pobiegł się wyspowiadać do znanego redaktora
jeszcze bardziej znanej gazety ". --- szczegółów nie podam , patrz
politykierstwo .
Podczas pisania tego nie mogłem powstrzymać się od śmiechu .