Byłam dzisiaj z siostrą na wycieczce w górach. Było sympatycznie mimo duzęj liczby turystów.
Zauwazyłam juz kolejny raz pewien mechanizm.
Rozmawiam z jakimś obcym człowiekiem, zamieniam 2 zdania a ten odpowiada na nie patrząc na siostrę

Jakby mnie nie było. Przy czym lubię być niewidoczna na takich wyprawach, stapiam się z przyrodą.
Dzisiaj mnie to robawiło zamiast zezłościć. Domniemuję , że często nieświadomie zakładam taką czapkę niewidkę.
Za to 2 osoby zauwazyły mnie i w rozmowie od razu była super więź. Czułam, że to takie swojaki.
Śmieszna całość

Dużo się wyciszałam przed wycieczką i w trakcie może to też miało znaczenie.