Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 642996 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-02-05, 22:15:09 »
A do mnie dotarlo, dlaczego nidgy do konca nie potrafilem byc w zgodzie ze soba, pokochac siebie. Bo mam super silne ego, przez ktore czasem zdarza mi sie krzywdzic ludzi a potem ja, czy raczej moja dusza (wnetrze) zaluje tego, a przeciez nie majac wewnatrz siebie akceptacji nie mozna siebie w pelni pokochac.

Jak sobie radzicie ze swoim ego? Jest tu ktos z silna osobowoscia, karma wladcy, szlachcica, kogos majacego za soba wcielenia z wyzszych stanow spolecznych? Czytalem o UA ze one ponoc czesto maja silne parcie na materie i ze czasem za wszelka cene chca czegos doswiadczyc ale jakos do konca nie czulem tego, a tutaj jakby samo sie uswiadomilo :).

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-05, 19:30:13 »
Kiedyś miałam tak, ze jak cos odkryłam u siebie i dla siebie, jakiś wzorzec, inspirację to zaraz znajdował się ktoś kto temu zaprzeczał.
Ostatnio mam tak, że jak cos odkryję to zaraz pojawia się jakaś informacja, która to potwierdza,uzupełnia, wzbogaca.
A jak zdarzy się ktoś kto ma inne zdanie to i tak mnie to specjalnie nie rusza, bo przecież każdy może mieć swoje zdanie.

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2015-02-05, 12:04:36 »
Wzięło mnie ostatnio na związek z partnerka z która będę planował spędzić resztę zycia. Nie bawi mnie już szukanie szczęścia z jakimiś przypadkowo atrakcyjnymi kobietami, i wierze ze prawdziwe spełnienie mozna znaleźć tylko w jasnym, mocnym związku gdzie dwoje ludzi chce być ze sobą i nie trzeba sie spieszyć i mozna sobie ufać.

Dotarło do mnie dzisiaj, ze żeby stworzyć taki związek, muszę zadbać nie tylko o zbalansowana relacje z moja partnerka, ale tez zbalansować całe swoje zycie i dbać o przyjaciół, o mój własny relaks, o zdrowe relacje w pracy itd. Żaden związek który jest postawiony na piedestale przed wszystkim innym nie ma prawa wydzielić boskiej esencje i wzrastać.

Do tej pory od kiedy chwyciłem wiatr w żagle duzo pracowałem, bo kręciło mnie to ze zarabiam znaczące pieniądze a teraz mam zamiar ograniczyć sie do pełnego etatu i skupić sie na życiowej harmonii i równowadze. Czuje ze to droga do mojego szczęśliwego związku i ze kiedy on już zaistnieje, jego energia przetransformuje moje zycie i ze będę wtedy zarabiał pieniądze, nawet duzo większe niż przy ciężkiej pracy, ale nie ze splotu, tylko z serca w bardzo zrelaksowany i harmonijny sposób, realizując najlepsza ścieżkę w moim życiu.

Tak wiec równanie mojego zycia jest kompletne, teraz pozwalam sie zrelaksować żeby mogło zaistnieć. Tak właściwie to ono zawsze było kompletne, ale teraz zaczynam je świadomie rozumieć.
« Ostatnia zmiana: 2015-02-05, 12:10:34 wysłana przez Sebastian Osuch »

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-28, 19:38:32 »
Lubię pracować przez uświadomienia i zrozumienie. Nie musze wszystkiego afirmować. Nie chcę też narzucać sobie czegoś na siłę, kiedy jest opór, wolę bezkonfliktowe zrozumienie. Jak jest zrozumienie to ustępuje walka, szamotanina ze sobą, upór, zawziętość itd. W tym pomocne są przemyślenia, odkrycia, bilans zysków i strat, poczucie wolnej woli i też mocy woli.
Dziękuję Mistrzom duchowym za nauki o świadomości prowadzącej do wglądu i zrozumienia.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-01-28, 19:01:01 »
Nie da rady bo nie mam łąćznośći ze swoją podświadomośćią i nie rozmawiam z nią.
A to co mnie spotkało to kary.

Na szczęście ten przedmiot się odnalazł, pod łóżkiem córki.
Kary nie zapłąciłam więc zaoszczędziłam około 500 zł.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-28, 18:32:49 »
Inga
Ustal ze sobą, żeby Ci podświadomość komunikowała swoje reakcje i to co ma do powiedzenia w jak najmniej dotkliwy i szkodliwy sposób; aby Ci komunikowała najlżej, najlepiej, najspokojniej jak to tylko jest możliwe dla Ciebie.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-28, 16:08:36 »

Na poczatku potrafiłam przez rok jeżdzić na rowerze bez przebitej opony. Ostatnio przebijam oponę co tydzień. A od niedawna zaczęło się codzienne przebijanie opony a potem wracanie z pracy na piechotę, przez godzinę w nocy, prowadząc ciężki rower.
.....

W niedzielę zgubiłam coś co muszę odkupić a co będzie mnie kosztowac kilkaset zł. A wszystko po to aby nie poczuć się lepiej. Co mnie jeszcze czeka?

Ale masz moc kreacji.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-01-28, 15:24:15 »
Zrobiłam oddychanie żeby zobaczyć o co chodzi z tym przebijaniem dętek.
I wyszło mi kilka przyczyn
Po to żebym mogła siebie w ten sposób kontrolować, bo to mi daje poczucie bezpieczeństwa że mam nad czymś kontrolę, w tym wypadku nad sobą
Bo bardzo się boję że jak tak będe jechać szybko i fajnie do przodu, to stracę mamę, pożegnam się z nią za zawsze. Bo mamę mogę mieć tylko wtedy gdy cierpię, tylko wtedy do siebie pasujemy.
Bo bardzo boję się zmian w ogóle. Nie chcę żadnej zmiany. Mam dość zmian w swoim życiu. Zmieniałam miejsce pracy 5 razy i 5 razy się przeprowadzałam. Nie chcę zmian bo się boję że sobie z nimi nie poradze. Chcę dotrwać do śmierci w takim stanie w jakim jestem teraz, w zastygłej formie.
Bo nie widzę drogi do przodu, nie wiem dokąd mam tak szybko i tak fajnie jechać, nie widzę niczego przed sobą, nie mam kierunku, nie mam przyszłośći, nie wiem na czym by miały polegać te zmiany na lepsze, nie wiem jak to jest lepiej, nie mam pojęcia jakiej zmiany bym chciała w moim życiu. Chcę aby było tak jak jest.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-01-27, 21:28:42 »
I sobie uswiadomilem, jak bardzo chore klimaty w szkole spapraly mi zycie. Bo sie zaczalem buntowac. A ze bunt to okres mlodzienczy, to powinien minac. A mnie nie minal. Dupa sie wypiolem na swiat i niestety ale place za to konsekwencje. Kurde, zebym mial taka swiadomosc wtedy...tyle z moich wyznan :).

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-01-27, 18:12:18 »
Ależ mam lęki przed zmianą na lepsze. Tak bardzo się boję że nawet nie pozwalam sobie jeździć na rowerze do pracy, bo wydaje mi się że jest mi wtedy zbyt dobrze, bo tak szybko i łatwo jedzie się na rowerze. Dlatego zmuszam siebie do jeżdżenia autobusem, bo od autobusu mam do pracy pół godziny na piechotę. I jest mi trudno tak iść daleko, w nocy przez pola.
Na poczatku potrafiłam przez rok jeżdzić na rowerze bez przebitej opony. Ostatnio przebijam oponę co tydzień. A od niedawna zaczęło się codzienne przebijanie opony a potem wracanie z pracy na piechotę, przez godzinę w nocy, prowadząc ciężki rower.

Dzisiaj zeszłam do piwnicy po rower, bo w nocy córka wymieniła dętkę, patrzę a tu brak powietrza. Więc szybko do góry aby się przebrać, zmienić torebkę i wyrzucić z niej wszystkie ciężary i zdążyć na autobus. Udało się. Na przystanku chcę wyciągnąć bilet, a tu nie ma portfela, więc i nie ma pieniędzy. A do pracy muszę. Więc się  zdecydowałam jechać na gapę w nadziei że nie będzie kontroli.
Za niedługo jakiś ruch w autobusie, obejrzałam się ale nie zobaczyłam kontrolerów. Serce i tak mi skoczyło do góry. Postanowiłam nie oglądac się i myśleć że ich nie ma. Za niedługo pani obok mnie wyciąga bilet. Oglądam się a kontrolerka się do mnie zbliża. Co robić? Nie mam dowodu więc pewnie mnie zabiorą n a policję a ja przecież musze do pracy. Ona się zbliża a autobus także się zbliża do mojego przystanku. Może uda mi się wysiąść. Ona podchodzi do kobiety obok a ja idę do drzwi. Drzwi się otwierają i w ostatniej chwili wysiadam.

W niedzielę zgubiłam coś co muszę odkupić a co będzie mnie kosztowac kilkaset zł. A wszystko po to aby nie poczuć się lepiej. Co mnie jeszcze czeka?

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2015-01-21, 23:55:48 »
Zawsze miałem dość silny splot słoneczny. Do tej pory jego energie realizowały się poprzez osiąganie wszystkiego co sobie wymyśliłem - a to dotarcie w jakieś miejsce, a to zdobycie jakiegoś szczytu w górach, a to zarobienie takiej i takiej kwoty pieniędzy. Ostatnio pracuję nad związkami. I podczas dzisiejszej jogi kiedy puściła mi blokada na splocie zrozumiałem że splot w związkach nigdy nie funkcjonował mi prawidłowo. Kiedy poczułem, że zaczyna przez niego płynąć taka łagodna, nieagresywna energia która dla mnie oznacza że jest możliwe, żebym tworzył szczęśliwy związek z partnerką którą naprawdę pragnę, płakałem całą jogę ze wzruszenia. Idę dalej w tym kierunku.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-17, 21:13:54 »
Frisky

SZALOM

jak  to  mowią  górale  spod  góry  Synaj

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-17, 21:05:43 »
Wniebowzięcie Grubego
szalom : )

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-17, 14:40:31 »
Frisky

MASZ  rację ,  zgadzam  się  z  Tobą.

Na  pewno  nie  jest  przytomne  ,  jak  piszesz,,odwrócenie  wszystkiego "  pod  wpływem  jednego  zdania.

Mojemu  znajomemu  odwróciło  sie  po  tym  gdy  w  Piśmie Świetym  przeczytał  o  tym , że  BÓG  kazał  Abrahamowi  zabić  swojego  syna.  Dla  niego  to  było  przerażajace  , że  Bóg  mógł  tak  okrutnie  postąpić , że  to  najokrutniejsze  co  może być , ze  Bóg  to  okrutny , psychopatyczny  zbrodniarz  nawołujący  do  zabijania.

A  ja  na  to ,że  Bóg  jest  pełny  miłosierdzia , jest  miłosierdziem , czystą  miłością , tylko  on  to  żle  zinterpretował.

Znajomy  powiedział ,że  chcę  mu  wmówić  że  nie  jest  napisane  to  co jest  napisane i  nie  powinienem reagować  tak  jak  on  reaguje .

To  tak  jest  jak  nie  ma  się  czystych  intencji  wobec  Boga,  i  nie  kochać   GO.

SZALOM

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-17, 13:49:39 »
Tak, ty tu jestes jedyny dobrze poinformowany i ten co najlepiej wszystko odróżnia i rozumie. Wkurzasz mnie, twoje posty nic dla mnie ciekawego nie wnoszą, a tylko bardzo chcesz wszystkich pouczać co mają robić i mysleć. Widzę u ciebie potężne DDA. Informuję cie z ulgą, że od dzisiaj przełączam cię w tryb - IGNOROWANY.