Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 642983 razy)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-13, 13:47:56 »
Stało się...

Podjęłam nieodwracalną decyzję o dokonaniu apostazji...Dopilnuję,aby mnie wykreślono z ksiąg parafialnych...

Jakoś tak swobodniej mi w głowie i w sercu...

Fajnie jakbyś potem lub na bieżąco opisywała co robisz i jak się z tym czujesz... Może i ja się skuszę ?

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-13, 11:18:08 »
Stało się...

Podjęłam nieodwracalną decyzję o dokonaniu apostazji...Dopilnuję,aby mnie wykreślono z ksiąg parafialnych...

Jakoś tak swobodniej mi w głowie i w sercu...

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-09, 16:16:01 »
Ostatnio jakoś mnie przygnębiają wszystkie tematy na forum, a szczególnie przygnębił mnie ten link
http://innemedium.pl/wiadomosc/znany-nigeryjski-prorok-ostrzega-ze-swiatowy-kryzys-zacznie-sie-polski
 chociaż w to nie wierzę ciekawe skąd mam tak silną w sobie na niego reakcje. Kojarzy mi się to wszystko chyba z Atlantydą, jakby jakaś "powtórka z rozrywki" nie wiem skąd taki pomysł ?

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-09-08, 21:06:52 »
Oto, jak wyprzedaje sie polska kulture i jej dorobek mydlac oczy gawiedzi nierentownoscia i brakiem plynnosci finansowej:

http://biznes.onet.pl/labedzi-spiew-polskich-nagran,18490,5654395,1,prasa-detal

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-08, 20:21:50 »
Zamówiłam smartfona i mam okazję obserwować reakcje, które mi się pojawiają

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-05, 01:25:36 »
Fajnie Witek
Ja też lubie taką wymiane pozytywnej energi czy jak to sie mówi :)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-09-04, 22:25:11 »
Indyki też potafią być towarzyskie i przywiązywać się do człowieka. Ale kury już nie, są bardziej dzikie.

A z tematów futerkowych to wczoraj uratowaliśmy sarenkę przed dwoma psami, które zagoniły ją w ślepy zaułek i prewnie by ją zagryzły :-)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-09-04, 22:23:12 »
byki są dość towarzyskie, znaczy lubią zainteresowanie swoją hmmm... osobą, bo mogą wtedy/mają komu podokazywać :-)

ale potrafią być też dość płochliwe, pamiętam jak kiedyś zacząłem myć okno w oborze z zewnętrznej strony to byk który był w środku tak się wystraszył gąpki którą jeździłem po szybie, że mało nie wyrwal łańcucha ze ściany :-)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-09-04, 22:17:21 »
Miałem dziś fajną przygodę z krówką :) A w zasadzie z młodym (ważącym pewnie z 400-500 kg już) bykiem jak się okazało, szedłem na spacer i tak się patrzył na mnie, ja też sobie popatrzyłem, poszedłem dalej. Stwierdziłem że jak będę wracać to się z nim przywitam. Jak już wracałem to podszedłem do niego, widać że był zainteresowany, choć troszkę się bał. Dałem mu rękę do powąchania, jezoręm mi tam przejechał : )) jakoś wymieniliśmy uprzejmości, trochę go tam pogłaskałem, chociaż widać było że cofał głowę (pewnie bito go), ale pozwolił na to, był ucieszony, podekscytowany trochę i ogólnie widać że było mu przyjemnie z powodu towarzystwa (tak jak mi zresztą :)  ) czuć było jak ruszał głową, że z tą wagą to by mógł mnie podrzucać ale na spokojnie i z wyczuciem skomunikowaliśmy się i nawiązaliśmy relację : ))
No i fajne to było :)

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-09-04, 09:00:02 »
robiłam takie uzdrawianie pokoleniowe dla kobiet z mojej rodziny ale matka i jedna ciotka się od tego odcięły nie chcą przyjąć za to pozostałe ciotki przyjęły z entuzjazmem i radością i od kilku dni zaczynam odczuwać to co tak było we mnie blokowane od dzieciństwa - radość i entuzjazm :))))

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-01, 14:21:05 »
Dziękuję za swój poprzedni związek , który tak wiele mi uświadomił choć był bardzo trudny.
Dzięki niemu mogłam zauważyć swoją nieprzytomność, niezdecydowanie, niską samoocenę, nie wiedziałam czego chcę .
Dziękuję za chorobę, która nauczyła mnie pokory i szacunku dla drugiego człowieka, dziękuję za to ,ze zauwazyłam ze wszystko to rozgrywało się w moim umyśle.
Zauwazyłam swoją nerwicę, mysli , które ją tworzyły i w które wierzyłam. Zauważyłam cały proces - najpierw myśl w umyśle, wiara z nią- materializacja. Choroba rozgrywała się tylko w moim umyśle,gdy świat zewnętrzny był jaki był wcześniej.
Dziękuję za silną wolę, która trzymała mnie przy życiu gdy wywaliła cała niechęć i opór przed życiem. Przychodziły myśli ' nie chce mi się oddychać' byłam tym zszokowana i zdziwiona co przchowuje moja pś. Być moze sa to skutki praktyk z p.wcielen , musiałam miec niezłą niechęc do tego świata, materii ,życia. Taka motywacja i takie ciezkie przezycia.
W najtrudniejszych chwilach zostały wspomnienia przed chorobą, emocje plus wiara ze to tylko wymysł pś i za wszelką cenę przytomność , choć wywałki byly tak silne że było nieprzyjemnie. Afirmacje bardzo pomogły i nadal pomagają :)
Oddycham z przyjemnością i bez wysiłku, poddaję sie nurtowi życia , pozwalam by życie przeływało bez przeszkód przeze mnie :) modlitwa bardzo pomogła :) Dziękuję Bogu, który dawał i daje inspiracje do wychodzenia z tego. Nie wiem na ile już jestem zdrowa ale czuję się coraz lepiej i niech idzie wszystko ku całkowitemu wyzdrowieniu. Chcę się jeszcze dowiedziec jaki Bóg  ma  wobec mnie plan.. tak bym czuła się tu coraz lepiej :) Moze ktos ma ochote spojrzec na moje najnowsze photo aby cos podpowiedziec :) moze szukam potwierdzenia mego uzdrowienia a moze boję się ,ze to jeszcze częściowe uzdrowienie;-)

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-08-29, 22:54:45 »
Przez ostatnie kilka lat, od kiedy w 2007 roku zainteresowalem sie rozwojem duchowym, bylem przyzwyczajony do rozwoju w desperacji, wkutek ciezkich warunkow zewnetrznych. Najpierw proby uniezaleznienia sie od toksycznej rodziny, ciagle budowanie samooceny, potem dotarcie do tego ze jesli nie wyjade z domu to dalej nie pojde, potem mieszkanie w Toruniu, Gdansku, w koncu wyjazd do Danii, tam mnostwo przezyc, ciagle budowanie niezalenozci, samooceny, prosperity... wszystko to po to, zeby uwolnic sie od ciezarow i zeby bylo mi lepiej. Caly czas towarzyszyl temu jakis negatywny kontekst, ktorego rozpuszczenie mialem w perspektywie. Dzisiaj dostalem na konto wyplate za ostatni miesiac, wyslalem pieniadze na polskie konto i jak dotrą, to spłacę moje ostatnie długi. A w najgorszym momencie, po przyjeździ do Danii i ucieczce z obozu pracy do Kopenhagi i wzięciu kolejnego kredytu na przetrwanie, mialem do spłacenia łącznie ponad 20000 zł.

Kiedy uświadomiłem sobie, że to koniec, zacząłem czuć niepokój związany z tym co dalej? Każda moja instynktowna próba znalezienia negatywnego kontekstu okazuje się kończyć niepowodzeniem. Mam bezpieczna prace, którą kocham, nie mam żadnych zobowiązań wobec nikogo, nie czuję żadnych uzależnień, nawet kiedy nadpłacałem kredyty, to żyło mi się tu już dobrze na wysokim poziomie, więc teraz pieniądze będą płynęły do mnie w takim tempie, że nie będę w stanie ich wydać, nie odmawiając sobie niczego co mi potrzebne... Nie mam żadnych planów i nie mam dokąd iść. Moje poprzednie związki już praktycznie się zakończyły w mojej głowie i w mojej duszy.

Czuję jak dziś wieczorem puszcza mi ogromny splot napięć z tyłu głowy, a w moich energiach miesza się wysokowibrujące żółte i zielone światło.

Teraz chciałbym coś zmienić w moim rozwoju. Chciałbym, żeby wszystko, co od teraz zacznę w moim życiu, brało się nie z chęci pokonania ograniczeń, a z poziomu mocy - tzn. dlatego że mam moc, bogactwo, możliwości w moim życiu, i dlatego że mam ich coraz więcej, to dzieją się nowe, lepsze rzeczy. Może minąć jakiś czas zanim nowy program ruszy, może troche poodpoczywam, ale czuję że to będzie początek nowego, lepszego życia i wyjścia do świata w bardziej żywiołowy, "Mój" sposób.
« Ostatnia zmiana: 2014-08-29, 22:57:30 wysłana przez Sebastian Osuch »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-27, 13:33:10 »
     
muszka 91
"można po prostu pomyśleć i nic się nie dzieje. To tylko myśl. Nie muszę w nią wierzyć.
Teraz tez czuje faktycznie,ze Bóg mi sprzyja. Ciało żyje pomimo pewnych lęków,myśli czasem bardzo silnych. Ale tak ogólnie wszelkie procesy w ciele świadczą ,ze Bóg jest po naszej stronie, po stronie życia."
Jak fajnie napisane :)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-27, 08:46:07 »
:))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-26, 22:24:32 »
wyznaję, że kocham moją współlokatorkę, która tak samo jak ja poniekąd jest Kłapouszkiem i ma w kosmogramie opozycję saturn-wenus ; ) kocham tego rudego marudę : )