Zadziwia mnie prawo życia które mówi że jak ma sie haos w głowie to jest i haos w życiu.
Moja siostra rok temu dała mojej matce średnio przechadzanego laptopa bo kupiła sobie nowego. Laptop chodził bez zarzutów. Po tygodniu zaczął sie mojej matce gasić, zaczeły dziać sie dziwne rzeczy. Teraz jest prawie bez użyteczny.
Wczoraj kupiłem sobie nowy telefon ponieważ mojej matce sie zepsuł i doszliśmy do wniosku że dam jej ten mój który przez półtora roku super mi służył. ( kupiłem taki sam tylko nowszy model bo pasuje mi pod każdym względem ). Ten który dałem matce dziś już sie nie włącza
Dziwny zbieg okoliczności że po półtora roku nagle kaput

Teraz ściągam matce piosenki bo prosiła mnie bym nagrał jej płyte. Niestety da sie z YT ściągnąć tylko te w najgorszej jakości. Podejrzewam że gdybym robił tą płyte dla siebie ściągając identycznie piosenki to dało by sie ściągnąć w dobrej jakości.
Dziś z moim starym też fajna inspiracja. Ciągle narzeka że roboty drogowe, narzeka na ludzi, na arabów na czarnuchów i w zasadzie na wszystko psioczy i narzeka że nieda sie tego słuchać, musze słuchawki ze sobą brać i włączać muzyke. Nic dziwnego że ludzie są dla niego niemili, ciągle nic mu sie nie udaje, hehe za każdym razem jak idziemy do pracy, a zajmujemy sie hydrauliką to budowlańcy muszą coś zepsuć lub zrobić, zamontować tak że ojciec ma utrudnioną robote, ciągle stoimy na czerwonych światłach. Dzisiaj ANI RAZU nie mieliśmy zielonego światła podjeżdżając pod nie. A staliśmy na światłach z 30 razy dzisiaj i za każdym było czerwone. Jakie nastawienie takie życie.
Wyjaśniłem to dzisiaj ojcu po tym jak odczułem już taką kulminacje tego wszystkiego.. Może coś do niego dotrze.