Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 645850 razy)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-23, 22:31:05 »
no brawo !
tez bym chciała takie prezenty
klasyczne, stylowe, antykwaryczne...

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-06-23, 19:18:21 »
Arwena
fajne z tym panem i pieskiem :)

a ja dziś też dostałam od nieznajomych mi osób piękne pocztówki :) pierwsza od pani z Belgii z widokiem obrazu E. Pirarda z 1703 roku, pocztówka była kupiona wiele lat temu , być może jest starsza ode mnie, widywałam takie w antykwariacie ( ciekawe tyle lat czekała aby przybyć do mojej skrzynki :) )
a druga z Czech z obrazem A.Kosarka  "Letnia kraina" z 1859 roku,  przepiękny obraz w ciepłych tonacjach :)
czuję się otulona miłością :)

Arwena

  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-23, 14:35:28 »
Edyta,

jak fajnie, miałam kilka podobnych doświadczeń podczas podróży - swojego czasu sporo jeździłam pociągami i mam w związku z tym same dobre wspomnienia. Mnóstwo refleksji, przemyśleń, odczuć mi się pojawiało, fajnie spędzało się czas z przypadkowymi ludźmi, dużo było w tym wszystkim wzajemnej życzliwości. Czasami wystarczył tylko jakiś żart czy trochę uśmiechu w przedziale i ludzie od razu lepiej się czuli.
Człowiek aż się dziwi, bo stereotypowo kojarzy sobie takie podróże z nieprzyjemnymi, wrednymi ludźmi, co to się rozpychają łokciami:p


Najbardziej utkwiło mi w pamięci jak przysiadł się do mnie niewidomy pan z labradorem i powiedział do swojego psa: „przysiądziemy się do tej pani, bo ta pani kocha psy”, nie pytając mnie o zdanie a miejsc wolnych było sporo. Chwilę potem już rozmawialiśmy o psach i kiedy powiedziałam mu, że studiuję weterynarię i że zwierzaki to moja pasja, powiedział z taką pewnością w głosie, że od razu wiedział do kogo się przysiąść. Całe to spotkanie było bardzo miłym doświadczeniem.

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-06-23, 13:26:42 »
miałam bardzo fajny długi weekend, nawet pomimo padającej pogody :) Dużo czasu spędziłam w pociągu i nawet nie spodziewałam ilu fajnych ludzi można spotkać w podróży. Zauważyłam że ludzie lubią się do mnie przysiadać , niektórzy zagadują , żartują albo tylko uśmiechają się. Zdarzyło mi się też miłe doznanie duchowe - przysnęłam i czułam jak logiczna cześć mózgu zapadła w sen i wtedy poczułam innych ludzi w przedziale z poziomu serca - czułam jak rozmawiają ze mną na tym poziomie, jak dają mi dużo wsparcia i dzielą się miłością , radością że mogliśmy się spotkać , jeden pan z tyłu  dał mi taki sygnał "cieszę się że jesteś tu z nami -  pamiętaj o nas o zwykłych ludziach my też na ciebie czekamy"
fajne to było :)

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-20, 19:40:20 »
Nienawidzenia mam też dość-wszelkich niskich energii mam już po kokardę albo i wyżej :-P ...

Może wreszcie te resztki karmy maga itp. idą se w piz...Daleko ode mnie znaczy się...

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-20, 19:22:54 »
aaaa super myśl :)
Atlanta

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-20, 19:16:26 »
bo to tak trochę trzeba znienawidzić to wszystko
a potem już z górki

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-20, 16:49:41 »
Joanna

Jeśli masz dość, że masz dość to moim zdaniem (skromnym) zbliżasz się do szczęsliwego finału:))



Chciałam wyznać, że głos mojej koleżanki z biura-Rosjanki-mówiącej po francusku działa na mnie wyjątkowo sympatycznie. Nie wiem czy macie tak z niektórymi ludźmi ale mam coś takiego, że tembr, czy brzmienie, czy nie wiem co w głosie niektórych ludzi (bardzo rzadkie przypadki)powoduje u mnie "brzęczenie w uszach") tzn że jest mi bardzo przyjemnie w uszach-ale tylko w uszach, żeby nie było. moglabym ją słuchać bez konca, zwłaszcza jak się denerwuje na coś i tak oburza, dla mnie uroczo i wyjasnia po francsku swój punkt widzenia, zmuszam sie by zrozumieć o co jej chodzi ( generalnie rozumiem ją lepiej niż francuzow, ale tak mam ze wszystkimi obcokrajowcami mówiącymi po francusku), choć mam ochotę wyłączyć rozum i skupić się na doznaniach usznych:)). Szkoda, że mi się coś takiego rzadko zdarza (z Polakami, u niej to też pewnie kwestia akcentu) i że nie można tego po sobie pokazać;).

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-20, 11:03:21 »
Atlanta

A szczerze-to pewnie kolejny etap odpadania złudzeń,co do siebie...Najchętniej bym to wszystko z siebie jednorazowo strząsnęła jak pies wodę...

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-20, 10:40:16 »
dzisiaj właściwie to nie muszę pracować
ale może jednak pójdę odwiedzić kilka osób
z jednej strony mam wybór siedzieć w domu i spać
z drugiej strony nie siedzieć i biegać jak durna po mieście

szczęśliwy człowiek który ma wybór

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-20, 08:20:56 »
Edytka

dzięki, lubię Twoje wpisy


Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-19, 21:31:53 »
a możesz tak jaśniej?

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-19, 18:15:32 »
Wyznaję,że mam dość...

Nawet tego,że mam dość.Czas to wszystko rżnąć w cholerę...

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-06-19, 09:51:59 »
Dziwne do mnie teraz wspomnienia i sny przedzierają się z podświadomości. Śniło mi się, że przypadkowo dowiedziałam się o istnieniu mojego dziecka (syna), o którym to wymazano mi pamięć. Ciekawa rzecz, bo w realu juz od dawna ludzie pytają się czy mam dziecko ? ja mówię, że nie mam ale odczuwam jakiś dziwny niepokój. Podejrzewam, ze jest to jakaś mroczna historia z jakiegos mojego poprzedniego wcielenia.
miałam kiedys podobny sen,  u mnie pojawiała się matka. Chodziło o opiekunów,  duchowych rodziców którzy zgłosili się bo byłam gotowa , pomogli mi uzdrowić bardzo dużo , dali mi to czego nie mogłam otrzymać od ziemskich rodziców aby dalej żyć w tym ciele .

Karina ufaj sobie !

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-19, 07:23:34 »
Atlanta
Cytuj
hej forumowicze, postraszcie trochę Karinę, bo ona za bardzo optymistyczna jest ...

dlaczego uważasz, że jestem za bardzo optymistyczna ?  Nie wziełaś tego pod uwagę, że może ty jesteś za bardzo pesymistyczna ?

matek
między mną, a tą duszą czuję dużo miłości na poziomie serca, ale też na poziomie ciała bolesnego sporo blokad i napięć. Może to jest czas, aby pouzdrawiać te napięcia. Lęku jest szczególnie dużo.