Wiesz co Doktor?
Pochopnie mnie oceniasz. I tyle. NIe znasz mnie, nie widziales na oczy, nie wiesz jakie miałam zycie, jaka mam karme i jak wygladam.
nie musze byc z kims w tym wcieleniu wcale, nie chodzi ze czekam na księcia, bo skoro dalam rade 30 lat to dam nastepne 30 albo i 60 czy koleje 90. Bardzo to spłycasz, więc juz lepiej zakonczmy ten temat bo nie chce się tlumaczyc ani udowaniać niczego, bo nie widze potrzeby. Mysl co uważasz ale nie chcę juz tego drażyć.
Nie wchodzi w gre facet który pije nawet okazyjnie, a takich nie spotkalam. I tyle. I wiele innych cech które nie wchodzą w grę a te mieli. NApatrzylam się wystarczająco długo w zyciu na bezsensowne związki niepasujących do siebie osób, ktore niszczyly te osoby i otoczenie wokól nich i nie ma mowy zebym weszła w coś takiego. NIe zamierzam szukać faceta na dyskotece, na sympatii czy gdziekowiek indziej, brac co się nawinie bo umiem być sama i jest mi ze sobą lepiej niż byłoby mi z kims kto by mnie nie docenił.
To moja ostatnia wypowiedź w tym temacie więc bedę wdzięczna jeśli nie będziesz mnie dalej oceniał, tak jak ja nie oceniam Twoich wpisów.