Jak miedzy posiłkami nie podjadasz to nie tyjesz;). Oni tak tu pracują, że nie jedzą między sniadaniem a obiadem czy kolacją no i są szczuplejsi z grubsza od Polaków-en general. Tez miałam obawy ze mi się odłozy od bagietek, ale tez bez przesady nie jem na potęgę nie wiadomo ile;).
Oni natomiast chleb wcinają do każdego posiłku, sniadanie, obiad, kolacja i grubi nie są. Podobnie z serami. Tak, ze moze zbiorowo mają dobrą przemianę materii a moze tez chodzi o to, ze bardziej dbają tu o jakość jedzenia, nie są to takie śmieci jak u nas w Polsce nieraz, mają chyba ostrzejsze przepisy w przemysle spozywczym niż my.
To samo mam z ciuchami-niby to samo co w Polsce, a jednak inaczej. Ale moze w koncu stworze wizerunek kobiety gustownej i w miarę zadbanej.