Dzięki, Indra
Nie pocieszy cię to, ale mnie też fizycznie serce boli. Od kilku dni chodzę na spacery, to czuję taki ucisk w klatce piersiowej, jakbym musiała podnosić ciężary z każdym oddechem i co kilkaset metrów wyczerpana muszę usiąść na ławce, bo nie mam siły dalej iść. Chce mi się płakać, ale się wstydzę publicznie, więc mnie dławi wewnętrzny szloch. Po skończeniu poprzednich związków nie miałam takich objawów, jak ból serca, jest to dla mnie ciekawe. Nie aż tak, żeby w tym być, dalej czy kiedykolwiek jeszcze w życiu, ale ... Przynajmniej wiem, że uczucie jest prawdziwe, bo już myślałam, że nie jestem w stanie pokochać mężczyzny.
Boli mnie serce i męczę się fizycznie, zapisując kartkę. Tydzień temu zapisywałam 15 kartek bez zmęczenia, więc wydajność mi spadła poniżej zera.
Może jakieś wsparcie dla mnie i dla Indry? POmodlicie się, żeby się stało zgodnie z naszym ND?