Ostatnia moja praca nad sobą, przyniosła mi refleksję, że różne przykre wydarzenia z mojego życia nie są po to, by mnie gnębić (chociaż w dupe dają), ale po to żebym to coś zmieniła, zobaczyła do czego to prowadzi.
Warunek, to spojrzeć na te wydarzenia, na trzeźwo i przytomnie

Dzięki zmianie podejścia i pomocy Olgi mam nadzieję, że 2 duże kopy w zad udało mi się puścić raz a dobrze
