Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 645032 razy)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-06, 10:36:11 »
Blackrose,
świetnie:)
Może to trochę skutek twoich ostatnich afirmacji i ogólnie pracy nad swoimi przekonaniami? Może zaczęłaś wierzyć w siebie i mama po prostu na to zareagowała? Tak tylko gdybam... W każdym razie jak by nie było to i tak super efekt:)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-06, 07:38:01 »
BR
Fajna zmiana :)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-04-05, 22:31:44 »
Moja rodzina bywa nieprzewidywalna. Reaguje na moje uzdrawianie jak chorągiewki na wietrze. W ostatnich dniach nie dawałam sobie rady od wywalanek, konkretniej w temacie- nie wiem co mam robić w tym życiu, nic mi z pracą nie idzie, na etacie mnie nie chcą, bezrobocie rośnie, nie mogę się z niczym ogarnąć itd. Zrobiłam sobie węzełki oraz dużo oddychania i....dzisiaj totalna bezradność, płakałam kilka godzin - przestałam afirmować, po prostu skupiłam się na ciele i zaczęłam przeżywać to co czuję. Tak się najlepiej odreagowuje - po prostu przeżyć na maxa całą tę bezsilność, tęsknotę i brak wsparcia. Kierowałam to do Boga i rodziców. Przyznałam się głęboko przed sobą, że najbardziej na świecie potrzebowałam w moim życiu Boga oraz wsparcia rodziców. Czułam ogólną miłość do nich i potrzebę wsparcia, jacy by oni beznadziejni nie byli. Już w trakcie mojego płaczu wydzwaniał telefon, na zmianę mama i brat, ale nie odbierałam tylko siedziałam pod kołdrą. Jeszcze nigdy nie docierał do mnie taki lęk, brak wsparcia oraz samotność. Pod wieczór zdecydowałam się odebrać ten telefon od mamy i inaczej nam się rozmawiało. Po pierwsze spytała czy już byłam w pokoju po ciemku i czy spytałam Boga co ma dla mnie najlepszego? oraz, że muszę mu powierzyć wszystkie moje problemy, bo inaczej zadzwoni jutro i sprawdzi czy to zrobiłam. Zadawała pytania w stylu, czy jestem szczęśliwa i czy chcę wrócić do domu. Ja odpowiedziałam, że nie. W zasadzie to niewiele jej odpowiadałam, a zdawkowo pomrukiwałam coś na temat. Nagle ona wypaliła, że wszystkie moje pomysły na życie były dobre i ona nie widzi mnie w niczym innym tylko w tych moich dziwnych "rzeczach".

- Ja ciebie widzę tylko w tym czary mary, ty się do niczego innego nie nadajesz. Musisz isc w tym kierunku, dlaczego jeszcze nie idziesz?

Odpowiedziałam, że próbuję od wielu lat kończyć jedno albo drugie, ale nie dawaliście mi szans i forsy. Rozmowa zakończyła się tym, że przestali na mnie wymuszać znalezienie pracy, tylko namawiają mnie na własną działalność uzdrowicielską. Co prawda oni to rozumieją jako tarot i ściemnianie na allegro, ale jak dla mnie to i tak ogrom wsparcia.  Przestałam czuć tę cholerną presję i parcie na pracę psychologa, której i tak nie ma. Może bez tego poczucia winy i strachu łatwiej coś sobie znajdę? Dodatkowo nie spodziewam się już kary, a mama chce mnie wspierać w opłatach kursów. Zobaczymy na ile jest to wsparcie, a na ile fałszywe manipulowanie mną, ale jednak i tak jest to dla mnie impuls do działania.
O wiele mniej się boję. Nie chcę się napalić i ślepo im zaufać bo wiele razy mnie zawodzili. Chcę zaufać sobie. Bez względu na to, jak rozumieją wspieranie mnie, mi coś odpuściło. Mega węzeł poszedł i przestałam umierać w poczuciu winy za moje życie, wybory i zainteresowania.
Czuję, że bez presji mogę szukać tej pracy - będzie to będzie, nie będzie to nie będzie. I tak zmierzam ku samodzielnej działalności, w której będę mogła pracować nad sobą i cieszyć się tym co lubię :) W tym temacie nie ma jeszcze super spokoju, ale i tak wielki wielki przełom. Czuję się inaczej.
« Ostatnia zmiana: 2013-04-05, 22:35:00 wysłana przez Blackrose »

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-05, 20:30:43 »
Dziś się dowiedziałam,że zwariowałam;-) tak ktoś palnął wśród starych znajomych- znaczy,że nie piję, nie palę, nie pije kawy i w ogóle. Co najlepsze tylko trochę się przejęłam;-) bardziej wzięłam to na luzie. A ja się czuje coraz lepiej, coraz przyjemniej ze sobą i z ludźmi( pomalutku ale idzie do przodu).  A i jeszcze rozwój duchowy- to już w ogóle jest niezrozumiałe. CO to za śmieszna w ogóle nazwa( czytaj inni). Teraz już wiem,że nie będę niewłaściwym osobom mówić co robię po godzinach :D ;-) zwłaszcza w rodzinie bo poźniej się naśmiewają ;)

'Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach' - to też się może odnieść do bandy katolickich szaleńców ;-)))

Grażyna Anna - fajnie,ze założyłaś ten wątek- ja skorzystam :) i cieszę się bardzo.

Mariomar - też mam te lęki co Ty. Choć w jednej wypowiedzi się poczułam trochę urażona- jak powiedziałes,że tu tyle studentów jest - takich co życia jeszcze dobrze nie znają ( w tym sensie coś ) ale czytam wszystkie Twoje wypowiedzi i wiem,że jesteś pokorny ;-) Ja też czasem się boje ,że zostane odrzucona- np. jak coś napiszę np. tak oczywistego dla kogoś zaawansowanego. Nie chce się źle czuć ze swoim statusem- przecież każdy kiedyś zaczynał a już w sumie trochę liznęłam tego RD więc też nie czuję się zupełnie zielona ale wiadomo ,że dużego doświadczenia nie mam ;)) ale idę swoim tempem i jest ok. Najważniejsze,że czuję się coraz przyjemniej :) znaczy,że wszystko idzie w odpowiednią stronę. Choć czasami mam lęki tutaj,że mnie ktoś zjedzie czy coś. W sumie widze tu samych życzliwych ludzi, którzy są raczej nastawieni by pomóc, doradzić i nie widze krytyki a jednak- w domku dostawałam w dupę i pewnie się utrwaliło ;)
Cieszę się ,że na forum stawia się na pozytywy.[!] Wkurzało mnie jak się nad sobą użalałam(taki okres) a tu było tym moim cierpieniem w sumie małe zainteresowanie. Macie rację- cierpienie to iluzja więc nie warto się nim zajmować i go podtrzymywać.
A czułam się jakaś odrzucona, pomijana ,że nikt nie chce mi tu doradzić, moze dlatego,że czasami tak pisze jak takie totalne DDA. ;)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-04-05, 19:28:20 »
Mariomar w okresie aktywności na cudzie, też się często bałam że mnie ktoś zaatakuje, skrytykuje, wyśmieje.
Ale okazało się że ataków było kilka tylko.

Teraz też jak założyłam wątek o pasjach, to się również lęki uaktywniły...

Ale ... strach ma wiejlkie oczy, więc na pochybel  z nim i jazda do przodu :D

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-05, 18:35:19 »
Mariomar
Nie masz racji, nikt Cię tu nie atakuje :p Nie odpisuj, żebyś mnie przypadkiem nie uraził ;-)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-04-05, 17:05:14 »
Kurczę, zauważyłem, że jak ktoś coś do mnie pisze, że w czymś nie mam racji, to odbieram to jak atak na mnie, i za chwilę jestem zdziwiony, że osoba pisze do mnie po przyjacielsku. Uświadamiam sobie, że przecież nikt tu mnie nie atakuje.

Ja z kolei czuję się źle, pisząc coś, bo mi się wydaje, że co chwilę kogoś moimi słowami urażę.

Widzę, że mam cholernie niską samoocenę i źle (czytaj: bardzo niepewnie) się czuję w grupie ludzi. Wszystko biorę do siebie. Boję się stracić jedynych moich znajomych/bliskie mi osoby, jakimi Wy jesteście dla mnie. Dlatego chyba tak się bardzo boję.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-04-05, 10:57:21 »
A ja spokorniałem i z bólem zmieniłem status na poszukujący, bo tak czuję teraz będzie lepiej dla mnie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-05, 07:43:15 »
Dziękuję :)
Ale wyznaję że gdy tylko wpisałam to pojawił mi się silny ból głowy i lewego ucha, tak jakbym dostała zapalenia.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-04, 23:50:35 »
ja też się uśmiecham:)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-04-04, 23:36:52 »
Wyznaję, że gratuluję Indze zmiany statusu:)
Inga cieszę się:)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-04-04, 11:21:37 »
Mariusz
nie mam poczucia winy. Trafiło moje życzenie na podatny grunt i mam co chcę. Ty też tak możesz:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-04, 11:18:48 »
Bardzo pomocny :) obiecałam sobie, że będę tam zapisywać każdą rzecz, jaka jeszcze mi przyjdzie do glowy, którą czuję fajnie i miło i która wydaje mi się wartościowa, którą ja sama potrafię docenić. To dobra rzecz dla początkujących w temacie.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-04-04, 11:13:11 »
fajny pomysł z tą listą :)))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-04, 11:12:24 »
A ja sobie wczoraj zrobiłam listę swoich zalet i tego, co mogę zaferować drugiej osobie - wyszło tego naprawdę dużo i same bardzo fajne, wartosciowe i cenne rzeczy :))