Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640569 razy)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-04-01, 23:58:45 »
Wyznaję, że nie przypuszczałbym miesiąc temu, że tyle podpięć można trzymać w szczęce i zębach. Schodzi mi coś prawie codziennie od miesiąca.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-03-30, 17:40:26 »
Nie ćwiczę przed nim, tylko w swoim pokoju ;)) ale nie mam nic przeciwko jak inni patrzą, chyba że ćwiczę nago, to wtedy wolę nie robić ekscesów. Ostatnio poprawia mi się stosunek do ciała i też nie miałbym przeciwko żeby inni patrzyli, ale nie chcę robić ekscesów

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-30, 17:19:55 »
:)
A propos - jak Ty ćwiczysz tak przed nim, to on nic nie ma przeciwko, tzn. czy on też jest rozwojowcem? Bo ja na razie jakoś wstydzę się przed ludźmi pokazać, że zajmuję sie RD.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-03-30, 17:10:47 »
Może być ciepły, jestem za :)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-30, 17:05:54 »
Uważaj, żeby nie zrobił się "ciepły" ;)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-03-30, 17:04:48 »
Dzisiaj jak sobie zrobiłem kundalini jogę i odpuściłem jakieś zamuły, to aż mój domownik Jasiu się zrobił jakiś taki fajny, lekki, mądry, serdeczny ;))

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-30, 16:35:22 »
Ola, ale super. Wiedziałem gdzieś intuicyjnie, że kto jak kto, ale Ty najlepiej pomożesz mi w mojej czakrze splotu. Teraz już wiem dlaczego, skoro masz tą czakrę urzeczywistnioną.

Cieszę się, że tak Ci super idzie, a gdzieś z drugiej strony pojawia się zazdrość i miałem nawet taką chwilę, że chciałem się dostroić do Twoje czakry splotu. :) Cały czas chcę czerpać gdzieś z zewnątrz, zamiast pokochać swoje wnętrze. :(

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-03-30, 13:39:21 »
Olga
super:-)

Moje wyznanie:
Zrozumiałam co to znaczy najlepsze:)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-30, 12:27:31 »
Jestem niezła, po tylu latach zrobiłam sobie w końcu Analizę RD u Leszka :p
Fajnie bo wiem z czym pracować i miło że mam splot na 100% urzeczywistniony, teraz już wiem skąd te odczucia w nim pełni,i do jakich "odczuć" dążyć w innych czakrach:) dziękuję Leszku

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-03-29, 19:48:41 »
Haha, a teraz jeszcze mi wpadła myśl w związku z mieszkaniem - ja zawsze chciałem mieć łatwo dostępną halę do biegania (tak mi się dużo lepiej biega) a tam będzie kupa przestrzeni bo budynek był kiedyś młynem (opustoszony ze sprzętu)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-29, 14:59:44 »
Ciasta mi wychodzą,

Super, mniam, mniam. Ja to łasuch. :)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-29, 14:03:30 »
muszka91,

Tak, jest o wiele lepiej. Ciągle mam jednak poczucie rozbitej rodziny, nieokreślonego niepokoju, że robię coś nie tak. Oni nic nie mówią na ten temat, stąd napisałam, że presji praktycznie nie ma. Jednak ja sama nie do końca czuję się stabilnie. Spędzam czas z facetem i 2 kotami, mam wrażenie, że czegoś tu brakuje, wydaje mi się, że powinno być inaczej. Gdy jestem daleko od rodziny myślę, że mam powinność robienia czegoś pod tradycję, ich zachcianki, gdy tylko jestem z nimi mam ochotę wystrzelić się w kosmos i nigdy ich nie oglądać. Taka sobie sprzeczność ;)

Z asertywnością też mam problem, bo zawsze byłam tłumiona i zastraszana, aby się nie odzywać. Takie traktowanie z góry i zamknij się gówniarzu, bo ja cię łaskawie urodziłam. Kurs jest przydatny, może idź skoro tak czujesz ;)

A swoją drogą, coraz lepiej gotuję ;) Ciasta mi wychodzą, inne rzeczy również.

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-29, 13:31:34 »
Br super ;) spędź je tak jak zawsze chciałaś na spokojnie i na pełnym luzie ;-))) Ja niestety dalej z rodzinką ale może uda mi się zastosować asertywność jak będą się rzucać do gardła ;)

Właśnie co do asertywności- nigdy nie myślałam o tym narzędziu, które tak pięknie pozwala funkcjonować wśród ludzi jak o narzędziu. Mam książki, czytałam ale tyle to każdy potrafi. Może dlatego,że miałam w sobie intencje walki, wychowana byłam w buszu , w którym każdy sobie do gardeł skacze. Zawsze myślałam,że na ataki słowne innych trzeba takim atakiem przypieprzyć i jeszcze silnieszym ażeby się delikwent na dobre odwalił i nie myślał,że ja zawsze taką ofiarą pozostanę,że nią jestem. A tu wystarczy powiedzieć: atakujesz mnie, wychodzę. Boże jakie to proste i jakie to za razem trudne-żeby nie wpaść w wir głupich wojen i wojenek. Żeby nie toczyć tej wyimaginowanej batalii z piekła rodem. Ze muszę być górą,że muszę walczyć by wygrać. A jak zaczną mi przypieprzać przy stole to też można grzecznie powiedzieć,że sobie nie życzę takich tekstów bo wyjdę i tyle będą mnie widzieć. Kurdę na kurs się nie zapiszę ale będę ćwiczyć asertywność w praktyce ;) --> oczywiście muszę sobie dać prawo do błędów bo jednak te stare koleiny dla pś są znane i wyjeźdzone ;) ale fajnie ,że ponownie temat asertywności się pojawia w moim umyśle ;))

NO i wyznam ,że kilka przystojnych mężczyzn się ładnie do mnie uśmiecha ostatnio ;)) może Ci mężczyźni wcale nie są jak ten mój ostatni?  ;-) Czekam na więcej mężczyzn , którzy chcą się do mnie uśmiechać i miło pogawędzić na spacerze ;) chcę was chłopaki lepiej poznać ;-)))

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-29, 10:36:41 »
Czuję taki luz na święta :) żadnych presji, na spokojnie mogę zrobić zakupy i przygotować to co zechcę. Bez wrzasków i poganiania ;p

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-29, 10:13:57 »
Ja też coś czasem nie mogę oderwać się od strony Ciszaka - może on nas hipnotyzuje? :)