Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 643646 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-04, 10:56:27 »
Muszę tego indianina zapytać, gdzie bywał i co porabiał, bo jakoś dziwnie ludzie go kojarzą ;)))

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-04, 10:33:23 »
Dziewczyny, to bardzo miłe :) Dziękuję :*

Kurcze, wzruszyłam się :)

Indra, całkiem mozliwe że wzorce podobne, bo twój Indianin jest mi bardzo znajomy :D

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-04, 10:32:55 »
Gdyby kazdy zniechecil sie juz przy pierwszym zetknieciu z problemem ,ktory tylko z pozorow jest nierozwiazalny  to to forum by nie istnialo,bo nie mialby kto na nim pisac:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-04, 10:26:14 »
Ja też Grażynce dziękuję, w ogóle to chciałabym napisać, że odbieram ją jako bardzo ciepłą i mądrą osobę, czuję podobne wibracje- chyba wzorce też mamy dość podobne ; )
Grażynko, bardzo Cię lubię i cieszę się, że tu jesteś :)

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-04, 10:09:22 »
Ania, Sebastian,

ja tez tak mam, ze nieraz nie rozumie rzeczy, o ktorych inni pisza.Ale uwazam, ze jest trudno pisac o sprawach zachodzacych w sobie. Jak mnie nudzi cos to tez przeskakuje.
Jednak duzo rzeczy sie ucze, bo choc " nie widze swiatelka i aniolkow" - (mialam sie kiedys spytac -jak inni to wyczuwaja, ze ktos jest anoiolkiem...ale uznalam,ze jak tak pisza to jakos wiedza)
nie powinno sie do innych porownywac nawet kiedy sie czuje kompletnym zerem w danym momencie.
Tez mam nieraz dosc i wkurzam sie - bo cos mi nie pasi..... ale mysle sobie - bedzie lepiej.

Kazdy ma pod gorke...tylko, ze kazdy radzi sobie inaczej. Ja tez bym chciala natychmiast "wiedziec albo miec". Wkurza mnie, ze nie mam kasy lub czasu...albo ....z marzenia o drugim dziecku ..hustawke hormonalna i frustracje...ale jak sobie poplacze ...to wyjde na balkon i tam czeka na mnie sloneczny dzien....i jutro rano jedziemy na urlop do Polski....
nie rezygnuje z siebie...choc jest ciezko...

Grazyna ...prawde napisalas..dzieki

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-04, 10:06:02 »
Dzisiejsza młodzież jest bardzo niecierpliwa, wszystko by chciała zaraz, od razu :D

Psychika ludzka w odróżnieniu od komputerowego systemu operacyjnego jest bardziej skomplikowana.
W psychice programy wzajemnie się przenikają, są ze sobą powiązane, czasem zależne od siebie. Czasem usunięcie jednego przynosi tylko niewielkie zmiany, a znalezienie odpowiedniego, który wprowadzi większą zmianę, zajmuje sporo czasu i wymaga usunięcia innych nadpisanych programów.

Więc potrzebna jest cierpliwość. Rozwój duchowy to nie konkurencja sportowa i nie wyścig szczurów.


ania82
Nie wiem, co mogłabym ci napisać na pocieszenie i wsparcie. Jedynie mogę trzymać kciuki za twoje uzdrowienie :)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-04, 09:20:17 »
hehe ania82

Zauważyłem troche podobieństw u siebie w tym co napisałaś.
Też się nieczuje zbytnio osobą rozwijająca się. Niby cos robie ale idzie to wszystko jak krew z nosa. U ciebie wg ciebie jest to choroba. U mnie wiara że nic niemoge zmienić.
:) Niektóre posty ludzi z tego forum i z cudu tez mnie denerwują i nudzą. Najbardziej jak pisza o jakimś światełku i aniołkach albo jakie to cudowne przepotężne zmiany w nich zachodza. Wtedy też czytam linijke, dwie i jade dalej. Też wielu postów nierozumiem. Nie wiem o czym ludzie piszą. Jestem troche zły że mi się nieudaję a innym się udaje ale wiem że to tylko kwestia czasu gdy mi się zacznie udawac.

Ania.82
Nie wiem zbytnio w jakim połozeniu stoisz. Nie znam twojego profilu osobowościowego ale to co mogę Ci napisać by cię wesprzec to napewno będzie to co sam sobie mówie. Nie ważne w jakim bagnie stoisz. Życie to lekcja która trwa troche czasu. Nieuda się odrazu to uda się później. W kazdym razie uda się bo nie ma problemów nie do roziązania. Nawet jak masz dość to odpocznij, pozwól sobie na wszystko a jak ci minie to przemyśl sprawe. Co możesz zrobić dla swojej praktyki by była skuteczniejsza ? Wtedy przychodza pomysły.
A to że zabiera to lata pracy to trudno. Nierezygnuj z celu tylko dlatego że zabiera tyle czasu, czas  i tak ci upłynie i kto wie ? może będziesz wtedy żałować że nic niezrobiłaś ?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-04, 08:44:48 »
Sebastian
Nie sugerowałem,że pycha jest pomocna.
Ważne jest, że walka z nią jest szkodliwa.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-07-04, 01:20:32 »
Leszku a w czym pycha jest komukolwiek pomocna? Pycha przesłania rzeczywistość, pielęgnowana duma zatrzymuje w miejscu. Taka prawda.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-03, 22:34:30 »
Nadszedł czas bym napisała, co mi lezy na wątrobie i umysle, więc sorry, ze się wcinam w konwersacje, ale po to jest ten wątek. najwyzej się przeniesie jesli pojadę za daleko z frustracją, bo taki mam zamysł.
Wkurza mnie to, ze nie czuję się jedna z forumowiczów. ze nie czuje sie osoba rozwijającą. Ani tez nie czuję się jedną z ludzi jakich spotykam na codzien. Głównie z racji mojej choroby, ktorej nazwa ciąży mi w umysle,  bo jest dla mnie nieuleczalnym gównem. bo nie czuję zmian, ktore jakos tam się dzieją, one wszystkie dzieją się obok. tak tak, powinnam byc wdzieczna, ze sie poprawia, ale mimo to jestem wkur...
irytuje mnie czytanie postow ludzi tutaj, bo nic z nich nie rozumiem, nie moge sie zidentyfikowac, bo nie czuję. sa dla mnie nudne i zazwyczaj przelatuję parę zdan i rezygnuję. wlasciwie nie czuje juz zazdrosci, to dla mnie zamkniety swiat. czytam, bo to dla mnie jakas iluzja, ze cos dla siebie robię i jestem w temacie. zebym się za bardzo nie oddaliła od celu, ktorego trzymam się kurczowo, moze nawet nieswiadomie. gdybym sobie pofolgowała, kto wie, co strzeliłoby mi do głowy. lepsze to niż czytanie pudelka. przynajmniej wiem, ze teoretycznie nikt mnie stad nie wywali, najwyzej pomysli bądź, ze nic nie robię i się żalę, bo przecież wszystko zalezy ode mnie. i niech tak sobie mysli, jest mi to obojętne i to o dziwo, zauwazam tu pewien przebłysk zadowolenia, więc może rzeczywiscie zaczyna mi zwisać co kto sobie o mnie pomysli. zauwazam to również nieco w pracy, ale podejrzewam o to też wpływ planetarny pod którym obecnie jestem, niekoniecznie zmiany w swiadomosci to powodują.
dalej sie łudzę jeszcze, nie zaprzeczę, że szukam zrozumienia. wszędzie wsrod ludzi czy pocieszenia, czasem podkładając się im idiotycznie, dopytując itd. wkurwia mnie to tez w sobie, ale z drugiej strony boje sie isc w druga strone-arogancji i bezwzględności. Bo u mnie ciężko wysrodkować, aczkolwiek mam wrazenie, ze po odwróceniu uwagi jestem juz w stanie troche popuscic, co byloby nie do pomyslenia 2 lata temu.  nie ufam w to, ze ktos ma wyczucie, bo ja sama nic nie czuję. na szczęście mam pamięć zdrowego rozsądku i nią się kieruję, a moze to sam zdrowy rozsądek we własnej osobie.
cieszy mnie  jeśli ze ludzie sie mnie boją, daje mi to poczucie siły i dowartościowuje, bo uwazam ze są głupi. i jednoczesnie wkurza i smuci czasami jesli mi na nich zależy. a moze się nie boją? trudno mi to stwierdzic, zapewne zwisam im i powiewam i to chyba jest dla mnie najgorsze. a moze wlasnie mnie cieszy? moze o to mi chodzi? będąc niezauwazoną jestem bezpieczna. wlasciwie jestem samowystarczalna, choc to bardzo nudne i obawiam sie, ze w koncu moge zaczac szukac niezdrowych rozrywek zeby tylko cos odczuc.
mialam poleciec z frustracją, która nie pozwalała mi zasnać, ale moj zbrodniczy plan spalił na panewce. zachcialo mi się spac i jakos uszło w trakcie pisania. moze i dobrze. cos juz chyba podobnego pisałam, ale co tam. jade do domu w czwartek więc mam prawo sie wkur...

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-07-03, 22:18:07 »
możliwe, że udaje ci sie mnie prowokować odgrywaniem roli ofiary, której nie da sie pomóc

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-03, 22:14:51 »
Cytuj
Ja to poczucie lepszości mam z wcieleń magicznych.
Wiem cos o tym, jeśli chodzi o magię.
U Ciebie poczucie lepszości brało sie z Twojego nauczania o Bogu innych - niedowiarków, grzeszych i nieznających Boga.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-07-03, 22:00:50 »
Mnie chodziło o to aby tu zastosować metodę uwalniania, tak jak to opisywała poniżej Felicite.
A jaka jest prawda, czy ja jestem od tych ludzi lepsza czy gorsza w czymś tam, to ja tego nie wiem. Chodzi o to aby dłuzej nie tłumic tych uczuć lepszości. Bo jak pisała Felicite, że czuła się lepsza z powodu nosa, chociaż obektywnie był brzydszy, to u mnie też tak na pewno jest.
Ja to poczucie lepszości mam z wcieleń magicznych.

Mariusz
Czy czasami nie masz wobec mnie misji doprowadzenia mnie do Boga?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-03, 21:44:29 »
Inga
 Mariusz ma rację. Możesz być lepsza w czymś, nawet najlepsza. I to jest OK. Ale nie lepsza w ogóle :)
Tym niemniej, w celach terapeutycznych możesz spróbować, bo dotychczas to wypierałaś :)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-03, 21:40:22 »
Mam podobnie co Inga. U mnie działa mechanizm umniejszania się.
Już nie raz miałem sie tym zająć, ale to "dobre wychowanie" nie pozwala mi sie wykazać. Mam obawy, że inni czuli by sie źle, gdybym pokazał na co mnie stać. Więcej, mam takie głupoty, że inni by sie załamali tym ;) wpadliby w kompleksy.