Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640506 razy)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-14, 01:33:55 »
Powiem wam, że bardzo fajny dzień miałam. I piłam pyszną kawę o smaku piernika (pyszna!), ale nie w St., a w jakiejś innej kafejce i jadłam ciasto dyniowe, siedziałam na ławce dokładnie w miejscu gdzie ponad 200 lat temu rozgrywała się bitwa o niepodległość USA z Anglikami, wygrzewałam się na słońcu i pisałam list do kumpeli :) Mogłam tak siedzieć jeszcze dłużej, ale słońce gdzieś za drzewo zaszło. To miasteczko, w którym byłam - Lexington, zaliczam do jednych z najładniejszych jakie widziałam. Serio jak z amerykańskiego filmu - piękne domy, zadbane podwórka, wszędzie kolorowe liści, w których można szurać nogami. Byłam też na cmentarzu (niby przypadkiem tam trafiłam ;)), ale od razu poczułam, że znam to miejsce. Stary cmentarz, niektóre groby z końcówki 1700r., pomiędzy grobami drzewa, słońce i takie fajne altanki gdzie można odpocząć. Dziwne miejsce na odpoczynek, ale nie czułam tam czegoś takiego jak na polskich cmentarzach, nie było tam jakiegoś syfu energetycznego, raczej spokój, może trochę cierpiętnictwa za naród, ale generalnie fajne miejsce. Jakbym miałam aparat to bym wam jakieś zdjęcia pokazała.
Chciałabym tu jeszcze jakichś fajnych ludzi poznać, mam nadzieję, że stopniowo tacy będą się pojawiać :)

Semira,
też bardzo lubię knajpki z klimatem, w sumie takie najbardziej :)
ale szczerze... to kawa z Mca bardziej smakuje mi niż ze St'sa, wydaje mi się lepsza jakościowo

Sebastian,
w sumie to nie zajmuję prawie w ogóle poprzednimi wcieleniami, jak coś wychodzi, ale sporadycznie to wtedy tak.
Odnośnie jeszcze czarnej tantry, Leszek robił mi na to węzły i niby byłam kiedyś kochanką tego całego Aleister'a Crowley'a, nie pamiętam tego, ale jak puszczało na węzłach to nie wnikałam czy to prawda czy nie. W sumie to nawet nie takie ważne, ważne że puszczają emocje i obciążenia.
Trzymam kciuki żeby też temat Ci się szybko oczyścił :)

Laka,
nieźle, szczerze to też zupełnie nie pasujesz mi do klimatów metalowych ;) zbyt delikatna i zwiewna na to jesteś, a jak mam sobie wyobrazić Ciebie roznegliżowaną na grobie to już całkiem jakaś abstrakcja :D

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-14, 00:03:43 »
ontoja

To się nie dziwię, że pozytywne masz skojarzenia:) W kontraście z wojną... to było dla Ciebie wytchnienie pewnie i " raj na ziemi".

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-13, 23:56:51 »
No nie podejrzewałem:)
Mi się hipisy jakoś dobrze kojarzą ,może się nawet kiedyś na Rainbow wybiorę:)
Kojarzy mi się z urlopami z Wietnamu , i takim sielskim odpoczynkiem od tego syfu i refleksją nad swoim życiem .A nieprzytomność też mnie wtedy nie raziła bo i tak było zdecydowanie przytomniej niż na wojnie .

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-13, 23:42:39 »
ontoja

To zabawne:P że wszyscy mnie z hipiską kojarzą, a ja w tym wcieleniu nie lubiłam hipisowskich klimatów, uważałam za obrzydliwe i brudne. Muzyki z tych czasów nie trawię. Zdarzały mi się przebłyski, że nosiłam szerokie rękawy, frędzle, dzwony, ale rękawy kojarzyłam z gotykiem, celtami i elfami( które mnie zafascynowały bardzo, grałam w RPG), frędzle to indiańskie klimaty( też mnie bardzo ciągnęło). A dzwony mnie właśnie szybko zaczęły odrzucać, jak tylko pomyślałam o hipisach. Natomiast metalowo- gotyckie klimaty to było coś. Świadomie kojarzyłam to z upadłymi aniołami...choć wtedy nie miałam pojęcia o tym, że to faktycznie jest. Podobało mi się bycie takim upadłym aniołem( z aniołem mnie zawsze kojarzono ze względu na wygląd i imię), a do tego ta czerń... mhhh podobało mi się to bardzo. Taki kontrast: ostro- słodki. Uważałam, że to piękne, anielskie i seksowne;)

W ostatnich dniach wzięło mnie mocno na Egipt, jakaś dziwna fascynacja się odrodziła. Chłonę wszystko co z tym związane. Powinnam etnologie, lub kulturoznaztwo chyba studiować, bo mam bardzo wiele fascynacji najróżniejszymi kulturami:)
« Ostatnia zmiana: 2012-10-13, 23:45:58 wysłana przez Laka »

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-13, 23:23:01 »
Laka
Nie podejrzewałem Cię o takie klimaty ,bardziej Cię z hipisiarą kojarzyłem:)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-13, 21:53:14 »
Carolien

Ja w tym wcieleniu jakieś 9 lat temu robiłam na metalowej imprezie robiłam sobie w nocy ok 24 nieco roznegliżowane zdjęcia na grobie...
Miałam te wzorce bardzo na wierzchu, właściwie w okresie dojrzewania wszystkie po kolei sie aktywowały, ale i tak najlepiej sie czulam w towarzystwie metalowych aniołków.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-13, 21:48:29 »
Przy czarnej tantrze występują problemy z dwoma dolnymi czakrami. Często też tacy czarnotantrycy w Europie byli satanistami. W sumie jest nad czym pracować żeby to uzdrowić.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-10-13, 19:16:44 »
carolien :)))

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-13, 15:30:17 »
Ja pamietam,ze pierwsze motywy z czarnej tantry pojawily sie w moim zyciu jak mialam jakies 14 lat,ale oczywiscie nie zdawalam sobie sprawy o co chodzi:)Bylo to na kolonii ,gdzie poznalam fajnego chlopaka ktory byl z Giszowca z Katowic:)Jacus moj kochany:)Bylismy para w czasie kolonii i jak to bywa takie narzeczenstwa wakacyjne-papuzki nierozlaczki i jakies sluby na plazy :))On pamietam caly czas mi powtarzal,ze ma mnie ochote zjesc,skonsumowac-a ja sobie myslalam boze jaki on jest romantyczny,po prostu tak mnie musi kochac,ze swiata poza mna nie widzi:)))
Wakacyjna milosc sie skonczyla jak sie skonczyla kolonia:))A ja kilka lat pozniej jak zaczelam czytac na temat czarnrj tantry to uswiadomilam sobie,ze on faktycznie chcial mnie zjesc...podswiadomosc pamietala nasze wybryki czarnotantryczne :))))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-13, 15:09:33 »
Karola fajnie czytać to co piszesz o tym że byłaś taka i taka w poprzednich wcieleniach. To są wzorce bliskie moim;) Ja wciąż czuję że siedzi we mnie bezwzględny skurwiel i to poczucie winy nie pozwala mi w ogóle dopuścić tych wzorców do siebie. Nawet trochę boję się wzbogacić z obawy o to że już wtedy puszczą mi wszelkie opory. Mój tata tak miał. Byłem w poprzednich życiach niezłym skurwielem. Czuję że czasem puszczają mi maski i widzę jak przemawia przeze mnie to chamstwo i myślę że lepsze jest to niż zaniemawianie lub ograniczanie się przy innych. Mam tak wymodloną boską ochronę że wierzę że mimo to że pozwolę sobie teraz na to żeby to wychodziło nikomu nie zrobię żadnej krzywdy. Lęk przed zrobieniem innym krzywdy też jest kłopotliwy bo można być podatnym przez niego na obwinianie przez innych... I myślę że ważne jest świadome zaakceptowanie tego wszystkiego bo jak to wypieram to czuję że tracę moc a to przecież nie o to chodzi. Ten temat będę miał na tapecie jako jeden z ważniejszych w najbliższym czasie.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-13, 15:03:00 »
Ja tak spędziłem pół życia w McDonaldzie:P Bo był zawsze najbliżej. Dzisiaj poszedłem pierwszy raz z ksiązką do parku. Poczytałem na ławce, potem się na niej położyłem i czułem to życie dookoła. Pomyślec że kiedyś bałem się życia i wychodziłem z domu tylko naćpany. Teraz mam wielką potrzebę odkucia się. Czuję że bardzo polubię bycie na dworze tej zimy. Szaliczek, ciepły płaszcz i wio do parku. W zimę jest wcześniej zmrok, ale jest po zmroku jaśniej niż w każdą inną porę roku i to ma swój urok. I to że leci para z ust i pije się ciepłą herbatę po powrocie do domu:)

Dzisiaj do Starbucksa uda mi się tylko przelotem, może też spróbuję tej orzechowej.

Mi czarna tantra tak cyklicznie wraca. Za każdym razem czuję lepsze zrozumienie tematu i dokładam kolejny puzel do układanki. Ostatnio coś odreagowałem i temat znowu znikł - teraz pracuję nad relacją z Bogiem, którą czarna tantra zaburza. Chociaż u czarnotantryków właśnie widać tą tęsknotę za Bogiem, tylko zaślepioną i poprzestawianą i dlatego w taki chory sposób się przejawia. Tak mi się wydaje.

Mi Lechu ostatnio powiedział, że dla mnie i tak głównym tematem jest praca nad przytomnością, dopiero jak przytomnieję to mi się odsłaniają kolejne warstwy i że puszczam je w miarę łatwo. Dlatego polubiłem się z moim kolegą ATLem który jest dobry w rozwalaniu nieprzytomności.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-13, 14:52:31 »
Ja w sturbucksie spedzilam polowe zycia:)Zawsze tam ide jak mam cos do napisania,przeczytania jakies dluzsze artykuly i ogolnie mam jeden ulubiony gdzie bardzo podoba mi sie klimat w jakim jest urzadzaony i muzyka -taka troche new age:)Ale ja uwielbiam przesiadywac w kawiarenkach zwlaszcza w takich nastrojowych.W Krakowie uwielbiam Alchemie i Stara drukarnie:)

Ja bede miala wezly w temacie czarnej tantry poniewaz moj tatus byl mistrzem tego i wiele rzeczy przejelam po nim niestety:(

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-13, 14:47:00 »
Sebastian
też idę dzisiaj do Starbucksa, spróbuję tej z kremem i syropem orzechowym :)
mam też do napisania list, w sumie nie jeden więc mam nadzieję, że kawa umili mi ten czas

Semira,
znam niestety czarną tantrę, wiem jak destrukcyjne mogą to być obciążenia i jak człowiekowi może życie zbrzydnąć jak takie coś wywali, jednak nie pamiętam żeby wywalało mi wtedy poczucie winy.. w ogóle po uzdrowieniu jakiejś części materiału, często nie pamiętam, że w ogóle miałam jakieś obciążenia, jakby format dysku następował
No nic, zajmuję się na bieżąco tym poczuciem winy i niewinnością, także efekty powinny być ;)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-13, 14:39:17 »
Aż dzisiaj przejdę się do Starbucksa :)) Ale sprawdzałem że w Polsce nie ma dyniowej latte w ofercie. Jeszcze Halloween u nas nie ma takich wpływów.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-13, 14:19:06 »
carolieen

Haha no to co oni biedni teraz poczna:))Mi smakowala ,ale i tak wole latte z kremem i syropem orzechowym:)

Czarna tantra jest duzym obciazeniem jezeli chodzi o takie normalne,zwykle funkcjonowanie wsrod ludzi.Zalezy jeszcze co sie robilo..ale jesli ma sie caly pakiet tych wszystkich swinstw jakie oferowala czarna tantra ,na swoim koncie no to autodestrukcja moze sie wlaczac czesto wlasnie wtedy gdy nam sie cos zaczyna udawac  zyciu i gdy czujemy,ze juz jestesmy na prostej a ..tu kuku nie ma tak latwo,zalacza sie ogromne poczucie winy:)