Starfire, BlackRose, KorneliaX

Właśnie jestem po trzech kolejnych, wspólnych dniach i zdarzyło się coś naprawdę świetnego - zrobiliśmy sobie razem z partnerką po sesji regresingu i poradziliśmy sobie z dość poważnym problemem, którego nie widzieliśmy za bardzo, pozbywając się go zanim zdążył nam w ogóle jakoś konkretnie napsuć. A był na tyle poważny, że wpływał na nasze zachowania przez zdecydowaną większość czasu, gdy byliśmy razem i kiedy sobie uświadomiliśmy co i jak - jakość tego co mamy poszła naprawdę konkretnie w górę, a poczucie miłości po raz kolejny sporo wzrosło.
W szczegóły nie będę wchodził, bo są mocno osobiste, ale tempo uświadomienia sobie problemu i poradzenia z nim były po prostu niesamowite - za tym poszła natychmiastowa zmiana naszych zachowań na dużo fajniejsze i w gruncie rzeczy, zachowujemy się kompletnie inaczej niż do tej pory. To nie jest jakaś kosmetyczna poprawka, ale totalne zburzenie sporej części tego co było, aby postawić od nowa coś dużo lepszego. Naprawdę świetna jest ta nasza współpraca i gotowość, aby zmieniać od ręki wszystko co nam bruździ - byleby tylko było nam razem ze sobą jak najlepiej

A jest tak świetnie, bo okazało się, że oboje mamy wspólny cel w życiu, do którego konsekwentnie dążymy - być szczęśliwym
