Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640539 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-02-15, 18:58:38 »
Aniu
Może zobacz ile razy udało Ci się zrobić dobrą szarżę w porównaniu do tej jednej nieudanej.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-15, 18:36:18 »
dzięki:). moze to jakiś trop który warto podjąć, ale jak to ugryżć?
przejmuję sie jakąś gumą a ludzie przez pomyłkę partnerów zabijają...

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-15, 18:22:00 »
wiara w brak to jest tylko przekonanie, które można uwolnić.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-15, 18:09:29 »
no ja niestety nie umiem docenić tej samodzielności. chciałabym znać kogoś kto by mnie rozumiał, kto bym mnie potrafił wesprzeć i kogo ja bym umiała wesprzeć. ciągle czuję brak i że sama jestem wybrakowana, nie odczuwam siebie ani radości życia w samotności. kojarzy mi się to z walką o przeżycie nie wiadomo po co, skoro nie umiem nikomu nic dać.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-15, 18:03:58 »
ania.82 - nie wiem czy Cie to pocieszy, ale ja też całe życie czułam się zdana sama na siebie i nieraz dostałam od zycia nieźle w dupę. I wiesz co zaczynam to doceniać, bo dzięki tym doświadczeniom jestem tym, kim jestem tzn. mądrą, świetną, samodzielną osobą, która wie, że może być szczęśliwa nawet jak będzie do końca życia sama i tylko na sobie polegać.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-15, 18:02:10 »
właściwie to nie wiem po co żyję, nie ma ze mnie żadnego pożytku. żałuję, że się urodziłam.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-15, 17:57:40 »
sorry ze narzekam, ale nie mam naprawde nikogo kto by mnie zrozumiał i jakiegoś wsparcia. moze i robię problem z niczego, ale czuję się pechowa, kiepska mimo uduchowienia (widocznego ostatnimi czasy w liczbach, bo na pewno nie w mojej świadomości). wkurzamnie to, ze jestem tu sama w tym Olsztynie, ciągle zdana na siebie, jak całe życie i mam wizje ze stracę siły jak tak dalej pójdzie.
 nie umiem siebie docenić, jestem egoistką i ludzie mało mnie interesują.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-15, 17:46:52 »
dzis nie sprawdziłam jednej rzeczy w reżimie mieszania i mieli 1200 kg "g..." na walcach zamiast gumy. nie urobiła się. nie nadaję się do tej pracy, jestem kiepskim technologiem, nie umiem pracować pod presją czasu. będą sie nabijać ze mnie po weekendzie, a ja nie daję sobie prawa do błędów.
nie wiem czy jest jakas praca do której się nadaję. niestety nie mam innego zycia poza pracą, nikogo nie kocham, nikt mnie nie kocha a los zsyła na mnie jakieś pułapki które tylko dzięki nieustannej uważności mogłabym uniknąć. a na nią nie mam siły.:((a zamrożenie uczuciowe powoduje ze nie umiem nawet zapłakać.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-02-15, 17:20:35 »
Jola!:))))) Wszystkiego dobrego:)

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-15, 16:20:38 »
JA sobie ostatni rozmyślałam na temat miłości. Tak naprawdę to borę za miłośc coś zupełnie innego, to śa zawsze jakieś moje wyobrażenia na temat miłości - co jeżeli ktoś przez 30 lat nie doświadczył, nie poznał tej miłośći, w dodatku ma przekonanie, że miłość krzywdzi, rani.
PO czym się poznaje, że dany partner to ta harmonijna połówka, jak na poczatku może działa jakaś fascynacja. Zresztą tak mi przyszło (nawet nie mam pojęcia skąd się to wzieło) że ten mężczyzna zawsze będzie dla mnie obcą osobą - przecież on będzie się zmieniał każdego dnia, każdego dnia będzie podejmował decyzje zgodne z jego dobrem a ja ze swoim (nie jestem w stanie poznać kogoś bardzo dobrze - sama siebie nie znam dobrze). A skąd mam wiedzieć, że ktoś ma wobec mnie czyste intencje, że nie prowadzi jakieś gry.
Wydawało mi się, że w rozwoju jest prościej znaleźć swoją drugą połowe, a tu dopiero człowiek świadomie zaczyna rozmyślać na ten temat i ciągle jakieś watpliwości wychodzą - tak naprawdę to zaczeło być jeszce trudniej.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-15, 15:54:34 »
Własnie sobie uświadomiłam, że trudno jest wybaczyć komuś, jesli mamy w danym temacie nieuświadomione uczucia, to nawet jeśli byśmy bardzo chcieli sie nie uda, a zamrożone uczucie mogą w kimś byc latami, ba nawet do śmierci.

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-15, 15:45:51 »
Jolanta16 dużo spokoju i zadbania o siebie;) również się cieszę,że tak się to potoczyło ;)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-02-15, 15:39:03 »
Kurcze, waleczne maleństwo :) Ciesze się również, że wszystko dobrze się okazało :)

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-02-15, 15:26:44 »
Dzieki...ale poczulam sie glupio, kiedy lekarz pokazal mi mala fasolke i powiedzial ....ze ciaza jest w toku i to jest pani dziecko....zbaranialam i nie moglam slowa wykrztusic...bo spytal sie czy ja to tez widze.....?????   widzialam, ale poczulam sie jak ostatnia idiotka ;)))))

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-15, 15:20:52 »
Jolu cudownie, jakoś nie pasowała ta historia o poronieniu do Ciebie. Cieszę sie z Tobą.