Wiesz, ze bylem na kilku sesjach i nic a nic nie puscilo? Nawet niczego sobie nie moglem przypomniec, odczuwalem tylko stres i zniecierpliwienie.
Cos jest z ta fiksacja bo odczuwam, ze mam ogromna moc ale ona napotyka jakby przeszkody w urzeczywistnieniu sie. No i tak sporo osiagam ale to nie jest poziom, ktoryby mnie satysfakcjonowal.
Tu cos jest, nie w tym, ze nie ,,moze" czy ,,chce" a ze jest jakas przeszkoda pomiedzy realizacja woli/energii a swiatem zewnetrznym.
Ale z tym, ze chce i mam na tym punkcie fiksacje to racja. Jak mozna sie uwolnic od niej i wprowadzic chcenie w moc, realizacje w materii?