Szczerze mówiąc nie wiem jakie są relacje między Opiekunem Duchowym a WJ lub Bogiem. Bóg wydaje się być bardziej bezosobowy. To raczej nieważne
Jest wielu Opiekunów Duchowych i jednocześnie jest tylko Jeden
Jak kiedyś miałem kontakt osobisty z Opiekunem Duchowym to przedstawił się jako Jezus. Jest to zresztą niesamowite doświadczenie bo On ma taką Moc że nie ma możliwości wzbudzić w sobie żadnej wątpliwości co do tego doświadczenia. Po prostu umysł z jego kombinacjami jest całkiem wyłączony wtedy.
Ja pamiętam, że dostałem pouczenie, żeby zacząć stosować afirmacje. A bardzo mnie to zdziwiło, bo byłem pod wpływem wglądu typu zen (ale nie był to pełny wgląd o czym wtedy nie wiedziałem, tak jak nie wiedziałem że trzymanie się go wiodło mnie na manowce) i wydawało mi się, że afirmacje są sztuczne, że są próbami przyczepienia czegoś na siłę do umysłu, że są walką ze samym sobą prostym i prawdziwym... :-)
\no więc pierwsza reakcja - już po ustaniu Jego Obecności - była "A mrówka na to NIEMOŻLIWE" :-) Ale przemożna siła przekonywania spowodowała, że zająłem się afirmacjami :-)