Kolejny raz zaskakuje mnie zgodność zwrotów!
Bo " złem, które wraca" postraszyła mnie druga osoba biorąca udział w dobijaniu mnie. Pewnie i nad tym powinnam jak najszybciej popracować

Dzięki za przypomnienie.
Pierwsza blokada opierała się na "za mało się starałaś, więc nie zasługujesz na nic", a to akurat była bardzo stara wlepka, którą mi przypomniano w bardzo nieprzyjemnych okolicznościach i przez osobę, której całkowicie ufałam.
A jak pracowałam? Cóż, kiedy pojawił się paraliż ciała, bezwład i brak czucia w dłoniach z jednoczesnym utrudnionym oddychaniem, brakiem łaknienia i snu, to oczywiste było, że muszę utrzymać działanie czakry podstawy. Więc zmuszałam się do ruchu, jakiegokolwiek: gimnastyka, taniec, marsz i takie tam. A gardło ratowałam głośnym "r", "ż", samogłoskami, śpiewaniem, a i tak język mi drętwiał.
Potem przyszedł czas na medytacje, elementy jogi, pracę z rysowaniem emocji, aż wreszcie trafiłam tutaj

I cała reszta już funkcjonuje, jak przedtem, tylko jeszcze z sercem i gardłem nie jest tak, jak być powinno. Serce zamknięte, a na gardle coś uwiera. Tylko, kiedy przyłożę rękę mija

((