Czy sesja regresingu może pomóc na traumę - btw, na temat regresingu

Otóż znajoma miała swoją pierwszą sesję kiedy była młodziutka, miała ok 17 lat. Było to jakieś 20 lat temu. Sesja była dla niej szokująca, dziewczyna prowadząca sesję wczuła się w temat i dość plastycznie tworzyła pytania z nia związane. Plastycznie choć dominującym kolorem był tu ...czarny

No i poszło ! Sesję trzeba było przerwać, bo znajoma była zielona z przerażenia.
Odtąd boi sie regresingu. Jest juz bardzo dorosła. Regularnie ma wypalanie węzłów karmicznych. I to wszystko jakby ... nie działa. Bunt, wk...w, złość, poczucie porazki w życiu, etc.
Czy wobec powyższego sesja regresingu mogłaby jej pomóc ?
Uważam, że tak.
Że w regresingu wyjdzie coś co jest jeszcze nie uświadomione. I można się tego pozbyć raz na zawsze.
Wypalanie węzłów tego nie załatwi.
Ciekawa jestem waszego zdania na ten temat. Może one pomoga jej podjąć decyzję i przełamać tą fobię/traumę ?