A jak sie nie układa w pracy a rachunki płacić trzeba?
W każdym obszarze życia (praca, finanse, zdrowie, związki itd.) są te same prawa...
To czego doświadczamy w naszej rzeczywistości jest wypadkową naszych kreacji - pozytywnych i negatywnych, świadomych i - co ważniejsze - nieświadomych. Czasami dochodzą do tego wpływy zewnętrzne związane z konkretnymi osobami, otoczeniem, czy miejscem (oczywiście nasza podatność na te wpływy i tak pośrednio zależy od naszych nieuświadomionych wzorców, intencji itp.)
Więc jeżeli coś nam nie wychodzi i sytuacja jest inna niż jej sobie świadomie i zgodnie ze swoim dobrem życzymy, trzeba się zastanowić nad tym z czego to wynika. A potem konsekwentnie i systematycznie:
1) rozpoznawać i uwalniać się od poszczególnych obciążających wzorców, programów, przekonań, czy intencji.
2) afirmować / wizualizować / kreować to, czego sobie życzymy
Skąd sie bierze acedia?
Pomijając obciążenia typu karma jogina, ascety itp., to najczęściej pewnie z... braku pasjonujących i motywujących celów życiowych
