no, chyba wyłazi po czasie i są to własnie takie stare kupy nagromadzone pieczołowicie przez podświadomość, strzeżone zazdrośnie przez nią jak najcenniejsze skarby z uporem godnym podłego skrzata, czy innego Nibelunga : )
jak zawsze pojawia się temat- co dać w zamian? wygląda na to, że nie znam nic lepszego, nie znam fajnych wzorców miłości, bezpieczenstwa i muszę tego szuakć teraz, zeby pokazac sobie, co to w ogóle jest