Dziewczyny, jak już wcześniej napisałam - jakby co, tzn. przeoranie było zbyt upierdliwe - to zabieg wspomagający. Można sobie radzić samemu, jak się tak czuje, ale jak robi się to męczące, to można też dać sobie pomóc

Zresztą po tym pakiecie ćwiczeniowym doszłam do wniosku, ze jak pewnym osobom dobrze robi sam zabieg integracji cząstek duszy, to zbyt wielu jednak po tym mocno wywala. Obmyśliłam zatem nową strategię - połączenie od razu z dodatkowym wypalaniem po całości, tego co wyjdzie na wierzch

W trakcie ćwiczenia tez trochę rozpuszczałam/wypalałam, ale tylko jak coś bardzo wyraźnie wychodziło, po całości była tylko integracja i harmonizacja.
Myślę, ze żeby zabieg był w pełni skuteczny, to najlepiej będzie połączyć w formie - zwracanie-odzyskiwanie-wypalanie "gdzie trzeba" na bieżąco-integracja-wypalanie po całości-harmonizacja. I tak pewnie będzie lepiej
