Inga,
1. Podstawą jest aksjomat mówiący że "wszystko jest dla mnie prawdą, jeśli chcę aby było". Jeśli uwierzymy (my/dusza/podświadomość) w prawdziwość tego stwierdzenia to jest to punkt wyjściowy dla kreacji / tego nurtu afirmacjo-pozytywnego myślenia itd.
2. Ponieważ nie jesteśmy punktem zawieszonym w przestrzeni, nie kreujemy słonia z walizką pieniędzy w salonie. Żyjemy wśród ludzi o rożnych intencjach i różnych swoich tam kreacjach i świat ma pewne swoje zasady i ograniczenia, więc zauważając tą rzeczywistość, kreujemy własnie na niej/zgodnie z nią.
3. Kreacja pozytywna, nie jest rozwojem i nie oświeca, jednak daje przestrzeń dla rozwoju, poszerzania świadomości i potencjalną możliwość na oświecenie.
4. To co napisałem wyżej nie jest prawdą, ani nie jest nieprawdą, lol :}
5. Czołem Wielkiej Polsce.