I nie rozumiem, jak mozna nie miec emocjonalnego stosunku do tego, o czym mowie/pisze podczas gdy ludzie w sensie doslownym r……a mi zycie zawodowe i prywatne?
tutaj mówisz już o czymś innym , mianowicie o jakiejś
konkretnej sytuacji, która cię dotyka (a to spotyka ludzi na całym świecie)
więc odpowiadając ściśle na to, to tak jak pisze Liliole:
Polska nie jest jakąś jednolitą masą, gdzie wszyscy mają taka samą świadomość i podejście do życia.
Więc na poczatek znajdź sobie w tym kraju lepszych ludzi, najpierw dostrzeż, że tacy są , odreagowując stosunek do tych, nie projektuj na cała reszte ich cech
No i czasem trzeba sobie coś odpuścić żeby się nie blokować.
Możesz mieć też błędne poglądy (zafiksowanie) na to, co dawałoby ci prawdziwe spełnienie. Często to się zmienia, na zasadzie dysonansu poznawczego, gdy nie jest prawdziwą naturą.
Czy ta twoja nisza nie jest czymś co zapewnia ci dowartościowanie, pozycje (być może też wśród znajomych, środowiska) , poczucie bycia kompletnym ?
Co z tego że ja chciałbym/ wolałbym być np. tenisistą, bo miałbym fajną robotę, spotykał się z fajnymi , bogatymi ludźmi i zarabiał pieniądze, które by mnie satysfakcjonowały, jeździł po świecie, czułbym prestiż itd gdy nie mam na to szans ? Nic, bo to ma tylko wypełniac jakąś luke emocjonalną, która trzeba znaleźć .
To wyynika z podstaw teorii rozwoju duchowego, może powinieneś o tym więcej poczytać, zamiast pytać na forum , bo to na prawde elementarz i nie jestes taki wyjątkowy ze swoją sytuacją ; )