Zed, jak czytam twoje wypowiedzi, to mam wrażenie, że przedstawiasz postawę odwrotną do mojej. Bo chociaż całe życie usilnie próbowałam dopasować się do otoczenia i jego wymagań, nawet widzenie sobie sama zamknęłam, żeby nie patrzeć na to, co się tu wyprawia, a i tak żadnego korzystnego dla mnie efektu nie osiągnęłam. Na szczęście parę dni temu wylazło mi to, na czym moje błędne przekonania były oparte i teraz już idę w tym kierunku. Mimo wywałek czuję duuużą ulgę. A największą, że to wszystko już za mną

A wzorce DDA można mieć nawet wtedy, gdy nikt w domu nie pijał i nie bijał. Bo to wzorce, a nie faktycznie zaistniała przyczyna. Jeśli takie określenie Ci nie pasuje, to może być DDD, albo inny zestaw literek - nie o to tu przecież chodzi.
Ja niby też z "dobrego domu", a w głowie poprzestawiane, że aż strach

)