Autor Wątek: Pogodzić się z utratą miłości...  (Przeczytany 62124 razy)

małgosia

  • Gość
[#]   « 2014-06-01, 12:46:48 »
Zed1

A nie doświadczyłeś odrzucenia w dzieciństwie przez któregoś z rodziców lub rówieśników, czułeś presję, że masz sprostać czyimś wymaganiom? zwykle takie wzorce ciągną się z dzieciństwa, jeśli Twoje potrzeby emocjonalne nie zostały zaspokojone w wystarczającym stopniu, część Twojej osobowości mogła się zatrzymać na poziomie dziecka, nie dorosła, stąd infantylne zachowania. Wewnętrzne dziecko to tylko jedna z podstruktur podświadomości, w zdrowym procesie powinna dojrzeć i przekształcić się w dorosłego, dojrzałego mężczyznę, który potrafi kochać i przyjmować miłość bez lęku i uzależniania się.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-06-01, 12:12:13 »
Zauważam czasami, że nawet jak w naszym otoczeniu jest osoba / osoby, które mogą nas obdarzyć miłością, to uciekamy od nich, bo nie mają wzorców odrzucania. a osoba z wzorcami bycia odrzuconym szuka kogoś, kto go odrzuci, kopnie, a nie będzie kochał. Podświadomie wyczuwa się wtedy takie osoby w otoczeniu - kto zechce ze mną grać w grę odrzucania, kto dostarczy tych emocji bólu i zranienia? ktoś chce mnie kochać? E nuda i za spokojnie - brakuje w tym amplitudy skrajnych emocji, do których przyzwyczailiśmy się w dzieciństwie.

Mi sie wczoraj uswiadomilo, ze ja odczuwam lek przez okazywaniem komus milosci. Niby chce ale wewnetrznie boje sie…ze nie dam rady sprostac wymaganiom, i ze przez to ta osoba odrzuci mnie. Wiec sie nie angazuje, albo robie to w infantylny sposob co dziala na moja niekorzysc bo wyczuwam spory potencjal we mnie jesli idzie o te sprawy i mysle, ze druga osoba moglaby byc szczesliwa ze mna. Co to jest za wzorzec i skad moze sie brac?

małgosia

  • Gość
[#]   « 2014-06-01, 10:24:39 »
Zauważam czasami, że nawet jak w naszym otoczeniu jest osoba / osoby, które mogą nas obdarzyć miłością, to uciekamy od nich, bo nie mają wzorców odrzucania. a osoba z wzorcami bycia odrzuconym szuka kogoś, kto go odrzuci, kopnie, a nie będzie kochał. Podświadomie wyczuwa się wtedy takie osoby w otoczeniu - kto zechce ze mną grać w grę odrzucania, kto dostarczy tych emocji bólu i zranienia? ktoś chce mnie kochać? E nuda i za spokojnie - brakuje w tym amplitudy skrajnych emocji, do których przyzwyczailiśmy się w dzieciństwie.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-31, 10:30:36 »
Aha Inga :) rozumiem.
EFT na nadzieje to tez nieglupi pomysl

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 10:13:25 »
można też opukiwac nadzieje to moga wyjśc głębsze aspekty, tzn to co jest pod tym, jej przyczyny

pukająco

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 09:54:48 »
Możemy mieć co innego na myśli.
Ja sobie powtarzałam że nigdy go już nie zobaczę i podobne rzeczy.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-31, 09:50:47 »
Inga
A w jaki sposob zabijalas ta nadzieje ?
Ty z tego co wiem mialas duzy problem z odczuwaniem emocji. U mnie kazdego moze byc innaczej , w sensie ze niekazdy podczas pozbywania sie nadziei straci cos innego.

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 08:41:02 »
Ja w czasach kiedy jeszcze się zakochiwałam i potem miałam wielki problem z tym żeby się odkochac też doszłam do wniosku, że najlepsza na odkochanie jest utrata nadziei. I starałam się w sobie zabić tę nadzieję.
Ale teraz widze że podczas zabijania tej nadziei zabija się w sobie też coś cennego.
Lepsza jest metoda uświadamiania sobie.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-31, 02:05:20 »
Gruby
Naprawde dużo sie możemy dowiedzieć. Związki to są super lekcje. Bardzo dużo można z nich wynieść o sobie samym i nie tylko. Ja uważam sporo wyniosłem i teraz zamierzam zrobić z tego pożytek.

Pomijając to że troche mnie wkużyliście z tymi linkami które były (dla mnie) nie na miejscu, ze względu na to że temat biore teraz bardzo poważnie, miałem dzisiaj drzemke i coś sobie uświadomiłem.

Śniła mi się moja była. Ten sen pokazał mi że wciąż mam jakąś nadzieje że z nią będe. To uświadomiło mi że gdy nadzieja znika, znikają też uczucia do danej osoby. A gdy znikają uczucia to znika też nieprzytomność związana z tą osobą i mozna patrzyć na trzeźwo jak to było.

Gdyby ktoś to czytał kiedyś i miał problemy miłosne podobne do moich to napisze jeszcze to.
Gdy w kimś się kochamy to często nie patrzymy na tą osobe przytomnie, wydaje sie że nie spotka się lepszej, w ogóle niemożliwe jest niemalże wyobrażenie sobie że można spotkać kogoś lepszego od tej osoby. Ale wierzcie że są lepsze & lepsi od tego co mieliście :) naprawde są.

By wyjść poza schematy cierpienia w związku istotne są 3 rzeczy>
1. miłosć do siebie
2. samoocena
3. Trzeźwe i przytomne patrzenia na kobiety & mężczyzn

Naszczęście to wszystko sie z sobą zazębia :)
Pozdro niepukająco ^^ choć przygotowująco się jusszz :p
« Ostatnia zmiana: 2014-05-31, 02:09:18 wysłana przez Doktor-X »

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2014-05-30, 16:03:01 »
umiesz stworzyć romantyczny nastrój

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-30, 01:57:46 »
sranie w banie

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2014-05-30, 00:05:26 »

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-29, 23:37:42 »
Nie  ma  jak  to  Hania

,,Pod  Baranami " - http://www.youtube.com/watch?v=3wUN75jov7M

i  w  Opolu - http://www.youtube.com/watch?v=K9d6-lZ4ppg


Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-29, 23:37:21 »
Doktor-X

Ciekawe , ile   dowiadujemy  się  o  sobie  gdy  jest  już  PO


niepukająco

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2014-05-29, 21:56:16 »
Najbardziej rzewne intro ever.

http://www.youtube.com/watch?v=Vx5Pk-jNoKY