Afirmacje pisze się w celu wprowadzenia pozytywnych zmian w podświadomości. W celu zastąpienia negatywnych wierzeń, wierzeniami pozytywnymi. I w celu otwarcia się na to, co prawdziwe.
Np. jeśli wierzysz "jestem głupi", to możesz być przekonany, że to najprawdziwsza prawda, bo tak został ukształtowany Twój światopogląd na temat samego siebie. Światopogląd nie jest prawdą, samoocena również nie jest prawdą. To zestawy POGLADÓW, głównie innych ludzi, które uwewnętrzniłeś, w które uwierzyłeś i które mogą Ci się wydawać prawdziwe, choć wcale prawdziwe nie są.
Afirmacja służy odkłamaniu się.
Jeśli wierzyłeś, że jesteś głupi, to prawdziwą myślą (choć może Ci się ona na teraz wydawać idiotyczną) bedzie: "Jestem wystarczająco mądry".
Afirmacje pisze sie również, by skierować uwagę na pozytywne uczucia. Jedno drugiego nie wyklucza. Ale...
AFIRMACJE POWINNO SIĘ UŻYWAĆ WYŁACZNIE Z POZYTYWNYMI ODCZUCIAMI WOBEC CELU AFIRMOWANIA. Inaczej mogą one przynieść niepożadane skutki.
Jeśli np. chcesz pisać prawdziwą afirmację, że zasługujesz na miłość i szacunek, a odrzuca Cię od niej, to trzeba sprawdzić, dlaczego Cię odrzuca. Tu się przydaje kolumna reakcji albo rozmowa z podświadomością, żeby ujawnić, co podświadomosci nie pasuje.
TO BARDZO WAŻNE, żeby w takim stanie nie pracować z afirmacją, od której nas odrzuca, a zmienić swoje nastawienie do słów używanych w afirmacji lub usunąć te słowa wywołujące negatywne skojarzenia.
I tak, prawdą jest, że kazdy z nas zasługuje na miłośc i szacunek. Ale jeśli mamy w podświadomości skojarzenia wywołujące negatywne reakcje na miłość lub szacunek, to trzeba te nastawienia do miłości lub szacunku zmienić na pozytywne. TRZEBA ZNALEŹĆ WSZYSTKIE NEGATYWNE SKOJARZENIA związane z używanymi słowami. Robi się więc listę negatywnych skojarzeń. Co tam znajdziesz, to na pewno jest Twoje. Niestety.
Np. znalazłeś skojarzenia: "miłość wymaga cierpienia", albo "miłość to poświęcanie się za innych (na krzyżu)". Trzeba być masochistą, żeby chcieć takiej miłości. Dlatego afirmacja "zasługuję na miłość i szacunek", bedzie budziła u Ciebie negatywne skojarzenia i bedzie odrzucana. Albo w wyniku takich uprzedzających definicji miłości, pisząc afirmację będziesz odczuwać coraz więcej cierpienia.
Przykady takich nieudanych afirmacji można mnożyć.
Np. chcesz być bogaty, a w Twej podswiadomosci tkwi przekonanie, że do bogactwa dochodzi się nieuczciwą drogą. Wtedy pisząc afirmację "zasługuję, by cieszyć się bogactwem", bedziesz miał pomysły, jak je zdobyć w spowób nieuczciwy. Być może nawet wykombinujesz pseudo afirmację: "zasługuję, by inni mi pozyczali pieniądze, których nigdy im nie oddam".
Autentycznie, znam faceta, który to zrobił! Kilka lat działało, ale przesadził i wreszcie trafił do więzienia. Stracił mieszkanie i kochającą go żonę. A więc nie opłaciło się.
Afirmacje nigdy nie mogą być wymierzone przeciw komuś! Nie mogą nam gwarantować sukcesów czyimś kosztem! Dlatego trzeba wyrobić w sobie właściwy mechanizm:
"Kiedy ja wygrywam, daję szansę wygrać innym. Kiedy inni wygrywają, to i ja wygrywam".
Jeśli jesteś sportowcem, lub strategiem, nie możesz pracować z taką afirmacją.
Ale weź pod uwagę, że ani rywalizacja ani pokonywanie / ponizanie innych, nie są zgodne z boską PRAWDĄ. W afirmacjach NIGDY NIE PORÓWNUJ SIĘ Z INNYMI.
Przykłady można by mnożyć. Dlatego tak ważne jest poznawać przekonania swej podświadomości, by nam nie bruździły, by nie sabotowały naszych kreacji.